
Czwórka przyjaciół: Jim, Kevin, Finch i Oz podczas imprezki postanawiają stracić dziewictwo przed pójściem do collegu. Żeby w jakiś sposób "zmotywować się" robią z tego wyścigi - kto pierwszy ten lepszy. Dodatkowym ułatwieniem dla Jimiego jest Nadia, uczennica z zagranicznej wymiany międzyszkolnej, która zamieszkuje u niego w domu. Pomocą i dobrą radą służy mu też troskliwy ojciec, a we wszystko miesza się nieobliczalny Stifler. Ogromny przebój z 1999 roku to odświeżenie nieco zapomnianych komedii młodzieżowych z mocnym akcentem erotycznym (pamiętacie "Lody Na Patyku" czy "Porky's"?). Jak przystało na lata 90-te akcenty te zostały jeszcze bardziej uwypuklone i są dosadniejsze. Niemniej zabawa przy oglądaniu jest przednia, oczywiście nie dla każdego. Lecz kto lubi taki humor nie będzie zawiedziony, wręcz przeciwnie. |

Po roku studiów, przyjaciele ponownie spotykają się w wakacje na gigantycznej imprezie. Jim znów nie może sobie poradzić z problemami natury erotycznej, Stifler ponownie robi za największego pajaca. Oz i Heather mają nie mały orzech do zgryzienia z powodu studiów we Francji. Finch próbuje tajnych praktyk z japońską Tantrą i znów ma ochotę na mamę Stiflera. Druga część szarlotkowej trylogii okazuje się najlepszą. To co śmieszyło w pierwszej części został zwielokrotnione, ta sama ogromna obsada nie zawiodła. Humor odrobinę odważniejszy i dłuższe histeryczne napady śmiechu dowodzą, że druga część wcale nie musi być gorsza. |

Jim i Michelle po kilkuletniej bliższej znajomości zaręczają się. Co oznacza, że zaczynają się przygotowania do ich... ślubu. Poszukiwania sukienki dla panny młodej, wieczór kawalerski, poznanie się rodzin oraz wybór gości to problemy z jakimi muszą się bohaterowie uporać. Nie zaproszony na wesele Stifler nie daje za wygraną. Finałowa część trylogii odrobinę rozczarowuje. Niby jest podobnie, ale obsada z poprzednich części znacznie się uszczupliła, wprowadzone elementy "cukierkowate" wypadają na niekorzyść i Stifler jakby już mniej śmieszny (a scena z truflami to prawdziwy "rarytas":). Film swoje zarobił i cieszył się sporą popularnością. |

Matt Stiffler marzy o sławie swojego starszego brata i pragnie zostać cenionym producentem filmów porno. Nadarza się wspaniała okazja, by choć częściowo nabrac doświadczenia, gdy po wyrzuceniu ze szkoły, Matt zmuszony został do wyjazdu na obóz muzyczny. Okablowując przede wszystkim łazienki płci pieknej zaczyna okres zdjęciowy. Jednak sam pada ofiarą strzały amora, i zakochuje się w jednej z dziewcząt. Te traumatyczne przeżycie zmienia go całkowicie i z projektu chce się wycofać. Okrojony budżet, brak "podstawowej" obsady, brak świeżych pomysłów to tylko niektóre wady czwartej części cyklu. W filmie pojawiają się dwie postaci z poprzednich części: pan Levenstein w roli instruktora w campusie oraz jako pedagog (!!!) Sherminator. Jednak i to filmu nie ratuje. Dla wybrednych pojawiła się wersja "unrated". |

Erik Stiffler to nieopierzony młodzieniec, który wciąż, mimo edukacji studenckiej, nie stracił dziewictwa. Przygnębiony tym faktem, próbuje namówić do kopulacji swą dziewczynę. Ta niestety zbywa go, proponując "przepustkę" czyli wolny od siebie weekend i możliwość zawierania "bliższych znajomości" bez późniejszych konsekwencji. Erik, po krótkiej rozmowie z panem Levensteinem (który został dziadkiem), wyrusza do swojego kuzyna Dwighta, który wraz z paczką znajomych zaznajamia go z "prawdziwym" życiem studenckim i zaprasza na coroczmny bieg "Nagiej Mili". To już drugi film skierowany od razu do dystrybucji video, i kolejni przedstawiciele rodu Stifflerów, których poznajemy. Film prezentuje momentami wybitnie niskie poczucie humoru, które nawet lubiącym ten rodzaj (np. piszącemu te słowa) może humor... zepsuć. Na szczęście kilka scenek jest znośnie śmiesznych (niezawodny Eugene Levy), co stawia ten film nieco wyżej niż nieszczęśną 4 część. |

Przyjaciele Erik Stiffler, Coozeman i Ryan rozpoczynają naukę w college'u. W studencki świat wprowadzi ich kuzyn Erika - Dwight, który jest niekwestionowanym liderem w organizowaniu imprez pełnych pięknych studentek, i ogromnych ilości alkoholu. Świeżaki wzorem swego guru wstępują do domu Beta, przedtem przechodząc testy, wykonując charakterystyczne zadania. Tymczasem zbliża się spore niebezpieczeństwo w postaci konkurencyjnego domu GEK. Szykuje się konfrontacja braterstw. Ileż można? - to pytanie ciśnie się na usta. Formuła ewidentnie się wyczerpała. Żarty dawno przestały śmieszyć. NIe ratuje przed katastrofą niezawodny do tej pory Eugene Levy, któremu najwyraźniej nie zależy w czym gra. Film w którym zanikają nawet występujący w poprzednich częściach w szczątkowych ilościach scenariusz. Straszne, za przeproszeniem, ścierwo. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Jak się okazuje, robi się z tej serii amerykańskie "Lody Na Patyku". Co prawda na razie dano sobie spokój z eksploatacją tego tematu, ale to chyba kwestia czasu gdy znów powrócą bohaterowie cyklu (kto wie, może nawet sam Jason Biggs, któremu wyraźnie kariera nie wychodzi). Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |