
52 lata przed naszą erą prawie cała Galia była podbita przez Rzymian. Wojskom Cezara opierała się malutka wioska zamieszkiwana przez optymistycznie nastawionych do życia Galów, uwielbiających... się bić. Sekretem ich siły był magiczny napój sporządzany przez druida Panoramixa. Kiedy do Juliusza Cezara przybywa poborca podatkowy, informując go, że ta wioska nie płaci należnych kwot, sam cesarz wybiera się na miejsce, próbując rozszyfrować co czyni Galów niepokonanymi. Prawdę odkrywa i szykuje plan porwania Obelixa (nieprzytomnie zakochanego w Falbalii) i druida Panoramixa. Plan oczywiście udać się nie może. Wysokobudżetowa ekranizacja znakomitej serii komiksów przynosi rozczarowanie. Aktorzy pierwszoplanowi znakomicie się sprawdzili, jednak fiaskiem okazał się scenariusz pozbawiony wszelkich niuansów i atrakcyjnych smaczków odnoszących się do współczesności, które zawierały komiksy Goscinnego i Uderzo. Film jest raczej przeznaczony dla młodszej widowni, owszem, zrobiony z rozmachem, który właściwie do niczego nie jest tu potrzebny. A już kompletnym nieporozumieniem jest końcówka filmu. |

Piękna Kleopatra, królowa Egiptu, zakłada się z Juliuszem Cezarem, że wybuduje na jego cześć w 3 miesiące wielki i wspaniały pałac na pustyni, mający obalić tezę cesarza jakoby lud egipski najlepsze lata miał już za sobą. Zadanie zaprojektowania i wybudowania Kleopatra zleca Numernabisowi, nowatorskiemu architektowi, który w rozpaczy prosi o pomoc znajomych swego ojca - Galów: Panoramixa, Asterixa i Obelixa. Przybywając do Egiptu błyskawicznie rozpoczynają budowę, która od czasu do czasu sabotowana jest przez zaciekłego wroga Numernabisa. Rewelacyjny, prześmieszny i wesoły film. To jest to, czego oczekiwali fani komiksów. Bezpretensjonalny, czerpiący pełnymi garściami z popkultury, parodiujący ostatnie przeboje kinowe, ze świetnymi rolami aktorskimi. Na plan pierwszy wysuwa się Obelix, przyćmiewający (nie tylko tuszą) momentami Asterixa i Numernabis, właściwie główny bohater filmu. Strzałem w dziesiątkę był znakomity polski dubbing i dialogi napisane przez Bartka Wierzbiętę, odwołujące się do naszych polskich realiów. Poza tym szalone tempo, bardzo kolorowe, wręcz komiksowe zdjęcia i świetna muzyka tworzą znakomitą rozrywkę (w końcu) dla dużych i małych. |

Jeden z romantycznie usposobionych mieszkańców jedynej wciąż niepodbitej przez Rzymian galijskiej wioski nawiązuje listowny kontakt z pewną Greczynką. Okazuje się, że wybranka jest księżniczką o względy której zabiega również Brutus, syn Juliusza Cezara. Oczywiście jak to w przypadku dzielnych Galów bywa i ten nie odpuszcza wyzywając Brutusa na pojedynek, a raczej udział w Igrzyskach Olimpijskich w których nagrodą ma być wspomniana niewiasta. Zdając sobie sprawę z tego co zrobił błyskawicznie rozpoczyna organizować sobie pomoc. Do akcji wkraczają niezawodni Asterix ze swym nieodłącznym kompanem Obelixem. Igrzyska czas zacząć! Z przyczyn niezależnych ostatniej produkcji o przesympatycznych Galach nie udało mi się jeszcze obejrzeć. Niestety opinie nie nastrajają zbyt optymistycznie i najprawdopodobniej nie będzie to tak zabawne jak w przypadku drugiej części. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Sukces trzeciego odcinka oraz gotowe niemalże scenariusze do filmów (komiksów wszak jest ponad 30) gwarantują powstanie kolejnych odsłon przygód dzielnych Galów. Na szczegóły jest jednak jeszcze za wcześnie. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |