
Z policyjnego magazynu zostaje skradziony ładunek narkotyków o łącznej wartości 100 milionów dolarów. Wydział wewnętrzny podejrzewa, iż złodziejom pomógł jakiś skorumpowany gliniarz. Śledztwo podejmuje dwóch policjantów - Marcus Burnett (Martin Lawrence) i Mike Lowrey (Will Smith), którzy wcześniej przechwycili heroinę. Jeśli jednak nie znajdą "towaru" w ciągu pięciu dni, to sprawą zajmie się inna jednostka, a wydział Burnetta i Lowreya przestanie istnieć. Ślad prowadzi do francuskiego króla narkotykowego, Foucheta (Tchéky Karyo). Przestępca morduje byłą dziewczynę Mike'a, a jedynym świadkiem zbrodni jest jej przyjaciółka Julie Mott (Téa Leoni). Policjanci muszą ochraniać Julie, a jednocześnie szukać narkotyków... To pierwszy kinowy film Michaela Baya, specjalisty od widowiskowych obrazów, w których akcja pędzi na złamanie karku, nie zwalniając aż do napisów końcowych. I tak też można scharakteryzować "Bad Boys" - dzieje się dużo, szybko, zabawnie i wybuchowo. Wielu porównuje obraz do słynnej "Zabójczej broni". Główni bohaterowie stanowią dwa przeciwieństwa - stateczny ojciec rodziny Burnett często kłóci się z wiodącym życie playboya Lowreyem. Ich przekomarzania wzbogacają warstwę komediową, a efektowne pościgi i strzelaniny dostarczają odpowiedniej dawki adrenaliny. Produkcja odniosła spory sukces kasowy (przy budżecie 23 milionów dolarów, zarobiła w sumie 141 milionów) i do dziś cieszy się powodzeniem i sympatią widzów. |

Mike Lowrey (Will Smith) i Marcus Burnett (Martin Lawrence) prowadzą śledztwo w sprawie przemytu znacznego ładunku ecstasy do Miami. W trakcie jednej ze strzelanin Mike przypadkowo trafia Marcusa w... tyłek. To przepełnia czarę goryczy, a Burnett już wcześniej złożył podanie o przeniesienie. Krótko potem, policjanci trafiają na ślad psychopatycznego bossa narkotykowego - pochodzącego z Kuby Hectora Juana Carlosa 'Johnnyego' Tapia (Jordi Molla), który planuje przejąć całkowitą kontrolę nad handlem "towarem" na Florydzie. W aferę wmieszana jest również siostra Burnetta, Syd (Gabrielle Union), pracująca dla DEA. Na dodatek, między Mikem a Syd zaiskrzyło, o czym Marcus nie ma pojęcia... Na drugą część przygód dwójki nieustannie kłócących się gliniarzy z Miami przyszło czekać 8 lat. "Bad Boys 2" spełnia żelazną regułę mówiącą, iż sequel powinien oferować więcej tego samego. Mamy więc jeszcze bardziej efektowne pościgi, sporo zabawnych sytuacji i dialogów (szczególnie w wykonaniu Joe Pantoliano kreującego postać kapitana C. Howarda, dowódcy Lowreya i Burnetta) oraz dość stereotypową fabułę. Film ogląda się dobrze, mimo zupełnie nierealistycznych momentami scen (szczególnie w trakcie dwóch niezwykle widowiskowych pościgów - na autostradzie oraz w zakończeniu). Dużą zaletę stanowi wyraźna chemia między Smithem i Lawrencem - panowie mieli na planie świetną zabawę. Widać też znacznie większy budżet niż w przypadku oryginału (130 milionów dolarów). W USA koszta nieznacznie się zwróciły, a w sumie (na całym świecie) druga część zarobiła ponad 273 miliony dolarów. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Nie wiadomo. W sieci krążą informacje, iż zarówno Will Smith, jak i Martin Lawrence z chęcią wystąpiliby w trzeciej części. Również producent obu odsłon cyklu, Jerry Bruckheimer chciałby zrealizować kolejny sequel. Póki co jednak, nie ma żadnych oficjalnych informacji. Autor opisu serii: Piotr Żymełka - DIRK [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |