ROK PRODUKCJI: 2005
DYSTRYBUCJA W POLSCE: Monolith
REŻYSERIA: Uwe Boll

WYSTĄPILI:
Kristanna Loken
Michael Madsen
Ron Perlman
Udo Kier
Meat Loaf
Ben Kingsley

PRZECZYTAJ RECENZJĘ FILMU (autor: BEOWULF)

Bohaterka filmu - Rayne - to pół-kobieta, pół-wampir (tzw. dhampir), która ucieka z czegoś na wzór cyrku, w którym była trzymana przez większość życia, i wyrusza w podróż, której zwieńczeniem ma być zemsta na jej ojcu, wampirze Kaganie, odpowiedzialnym za śmierć jej matki. Po drodze spotyka Vladimira i Sebastiana - przywódców Brimstone, starodawnego bractwa parającego się eksterminacją krwiopijców. Przystaje do nich, bo wie, że na tym skorzysta, i coraz bardziej zaczyna wierzyć w ich sprawę. Razem trenują, by później wyruszyć do siedliska wampirów - twierdzy Kagana. A i jeszcze przy okazji Rayne zakochuje się w Sebastianie. Od momentu gdy nazwisko reżysera zostało ujawnione światu, wszyscy wiedzieli, że będzie to film słaby. Uwe Boll swoją złą reputacją prześciga wszystko i wszystkich, a jeśli ktoś jeszcze o nim nie słyszał, to może i lepiej dla niego/niej. "BloodRayne" nie wnosi w zasadzie nic do filmografii reżysera, to szmirowata opowiastka o wampirach, wykorzystująca każdą możliwą kliszę i ograny schemat znane temu podgatunkowi, słabo nakręcona, rozpisana i zagrana. I choć Kristanna Loken robi wszystko co może, aby film uatrakcyjnić - nawet pokazuje piersi - to reżyserskie tendencje tego partacza zza miedzy rujnują każdą potencjalnie lepszą scenę czy dialog. Szkoda na to czasu, bo film nie prezentuje sobą nic, co warte byłoby zapamiętania.

ROK PRODUKCJI: 2007
DYSTRYBUCJA W POLSCE: brak
REŻYSERIA: Uwe Boll

WYSTĄPILI:
Natassia Malthe
Brendan Fletcher
Michael Paré
Chris Coppola
Michael Eklund
Sarah-Jane Redmond
Michael Teigen
Michael Eklund

Ciężko mi przechodzi przez klawisze opisanie fabuły "Deliverance". Otóż Rayne spotykamy tym razem na amerykańskim Dzikim Zachodzie (?), jakiś wiek po wydarzeniach z części pierwszej. Po co tam przybyła, nie wiem, natomiast gdy już się znalazła na miejscu, kolejny raz wplątała się w walkę z wampirami, których hersztem jest - naprawdę dziwnie się czuję pisząc te słowa - legendarny rewolwerowiec, Billy the Kid (!). Sama prawie ginie przy pierwszym starciu z wampirem i jego pachołkami, tak więc zbiera ekipę śmiałków (Pata Garretta, fałszywego kaznodzieję oraz kowboja-playboya) i wyrusza ponownie stawić czoła bandzie krwiopijców. Kristanna Loken - najjaśniejszy element części pierwszej - została zastąpiona przez bezbarwną jak rozrzedzony rozpuszczalnik Natassię Malthe, a przeniesienie scenerii z romantycznej Europy do Ameryki nie przyniosło praktycznie żadnych korzyści. Niestety, reżyser pozostał ciągle ten sam. I wciąż jeszcze nie wyciągnął jakichkolwiek wniosków z błędów, które popełniał wcześniej. "Deliverance" jest znacznie słabsze od poprzedzającego je filmu, i to nie tylko ze względu na osobę stojącą za kamerą, ale również z powodu mniejszego budżetu, słabszego scenariusza (tak, to jest możliwe) i zmiany scenerii na maksymalnie nieprawdopodobny Dziki Zachód. Nie wspominając już o rozbrajająco zabawnym Billy the Kidzie, oryginalnie słynnym rewolwerowcu, tu pradawnym wampirze, który ma w planach zamianę Stanów Zjednoczonych w siedlisko krwiopijców (sic!). No cóż, jest w tym filmie dosłownie jedna scena warta uwagi, i to praktycznie pod sam koniec. Jeśli więc nie jest się masochistą, wypada tytuł ten omijać jak najszerszym łukiem i polecać jedynie najzagorzalszym wrogom.

CIEKAWOSTKI:

  • Półnagie prostytutki w scenie z Leonidem (Meat Loaf), to prawdziwe wykonawczynie najstarszego zawodu świata pochodzące z Rumunii. Wg Uwe Bolla zatrudnienie prostytutek było po prostu tańsze od skorzystania z usług aktorek.
  • Pomimo słabych wyników kasowych w Stanach Zjednoczonych (ciekawe dlaczego...) "BloodRayne" znalazł się w zestawieniach najlepszych otwarć w większości krajów, do których został wprowadzony. Najlepsze wyniki uzyskał w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (1. miejsce) oraz w Rosji (3. miejsce).
  • Jedynym aktorem, który pojawił się w obu częściach jest Michael Paré. Zagrał jednak dwie różne postaci.
  • Początkowo w postać Katarin miała się wcielić Jessica Alba, ale zrezygnowała kiedy stwierdziła, że film będzie zbyt brutalny. Ciekawe czy oglądała któregoś "Obcego" albo np. "Szeregowca Ryana"?
  • Na plecach Rayne można w niektórych scenach dostrzec dosyć nowoczesny tatuaż. Frapujące, być może jakiś wampir na tyle wyrobił sobie zęby, że założył dochodowy interes?
  • Kristanna Loken zrezygnowała z ponownego zagrania Rayne ze względu na występy w dwóch serialach: główną rolę w "Painkiller Jane" oraz gościnny, dziesięcioodcinkowy występ w "The L Word".
  • Cykl powstał w oparciu o dwie gry "BloodRayne".


    CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?

    Chciałem, naprawdę chciałem w tym miejscu napisać, że kasowe i artystyczne porażki dwóch części "BloodRayne" nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do niemożliwości powstania trylogii, ale niestety trzecia odsłona przygód Rayne jest już w pre-produkcji i ma pojawić się od razu na DVD w 2009 roku. W tym miejscu proszę każdego, kto widział oba filmy o wpisanie stosownej wiązanki przekleństw, bo mi po prostu ręce opadły, gdy się o tym pierwszy raz dowiedziałem...


    Autor opisu serii: Dariusz Kuźma - BEOWULF [kontakt]

  • POWRÓT DO WYBORU
    STRONA GŁÓWNA