
Z więzienia wychodzi Jake Blues, na którego czeka jego brat Elwood. Razem wyruszają w podróż do Chicago, aby odwiedzić dom, w którym się wychowali. Niestety dowiadują się, że sierociniec wkrótce zostanie zamknięty. Powodem są pieniądze. Bracia Blues podejmują się zadania zebrania niezbędnej do zapłacenia podatku kwoty 5000 dolarów w ciągu 11 dni. Siostra prowadząca sierociniec zastrzega, że mają to być pieniądze z uczciwej pracy. Traktując to jako misję od Boga, postanawiają reaktywować zespół i wyruszyć w trasę koncertową. Jednak po drodze mają wiele kłopotów - nie dość, że ściga ich policja, to na karku cały czas mają bandę przygłupich nazistów. Fenomenalna bluesowa jazda bez trzymanki. Zwariowana muzyczna komedia drogi, w której równorzędnym, wraz z braćmi Blues, bohaterem jest sama muzyka. Scenariusz to tylko pretekst, aby z głośników płynął klasyczny, nieskrępowany blues. John Landis postanowił też dać szansę obrazowi i zaaranżował kilka energetycznych pościgów i niespotykaną, gigantyczną kraksę samochodową. W epizodach pojawiają się ikony bluesa. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana prawdziwej muzyki. |

Elwood Blues po odsiadce wychodzi z więzienia. Niestety nikt na niego nie czeka. Jego brat Jake nie żyje, a on sam jest bardzo samotny. Postanawia odwiedzić siostrę Stigmatę, która teraz jest administratorką dziecięcego szpitala dla sierot, któremu... brak funduszy. Nagle Elwood odnajduje sens życia i wpada na pomysł kolejnej reaktywacji swojego zespołu. Zamierza wygrać główną nagrodę pieniężną w wielkim konkursie muzycznym. Po drodze werbuje ze sobą nowych wokalistów: Caba Chamberlaina, Mighty Macka oraz młodego Bustera Bluesa. Niestety, całość wypada blado w stosunku do oryginału. Podstarzały Dan Aykroyd nie ma już tej werwy, a bez Johna Belushiego jest "innym" Elwoodem. Scenariusz, mimo tego, że nie jest najważniejszy, jest absolutnie kopią tego z pierwszej części i mimo zatrudnienia dodatkowych bohaterów pierwszoplanowych (zgodnie z zasadą sequela - więcej, szybciej, mocniej) "Blues Brothers 2000" to klapa. Mnożenie tych samych atrakcji (kraksa) nie jest tak zabawne, a wszystko ratuje jak zwykle muzyka, do której zastrzeżeń specjalnych mieć nie można. Szkoda potencjału filmu. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Pomimo złego odbioru drugiej części zarówno przez krytyków jak i widzów, niezrażony Dan Aykroyd od czasu do czasu przepowiada powrót Blues Brothers. Jednak od paru lat są to tylko zdawkowe zapowiedzi. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |