
Grupka studentów postanawia uczcić zakończenie semestru. Wybierają się do położonej w leśnej głuszy chatki, gdzie mają zamiar pić, palić i oddawać się uciechom cielesnym. W nocy nachodzi ich chory człowiek, którego pozbywają się w niecodzienny sposób. Jedna z dziewczyn zostaje zarażona. Wirus jest bardzo groźny: w ciągu kilkunastu godzin wręcz zjada swoje ofiary. Dodatkowo mieszkańcy prowincji nie są zbyt pomocni. Horror Eli Rotha sporo wyciska z wyświechtanej formuły grupki młodzieży nękanej gdzieś na odludziu. Film nieźle trzyma w napięciu, co jest dosyć zaskakujące, bo przecież brak żadnego namacalnego niebezpieczeństwa. Niezłe zdjęcia, niepokojąca muzyka i zaskakująco dobre jak na ten gatunek aktorstwo. Swoje robi także sugestywna charakteryzacja pożeranych przez wirusa ofiar. |

Choroba coraz bardziej się rozprzestrzenia i epidemia wisi w powietrzu. Tym razem fabuła skupia się na uczniach szkoły średniej. Zbliżający się bal zapowiada się nienajlepiej; nastolatków wykazujących syndromy zarażenia jest coraz więcej. Znany z pierwszej części Winston próbuje nie dopuścić do ekspansji wirusa; do akcji wkracza wojsko, profilaktycznie izolując całe miasteczko od reszty świata. To typowy średniak prosto na DVD. Problemy bohaterów nie są zbyt absorbujące, z ekranu wieje nudą, a kolejne zejścia nie budzą żadnych emocji. Ponadto druga część posiada parę poważnych błędów (bezsensownie krótki czas inkubacji, błyskawiczne nasilenie objawów u kilkudziesięciu ludzi w tym samym czasie) i kilka naprawdę idiotycznych scen. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Już po zakończeniu pierwszej części można było się domyślać, że ogólnokrajowa epidemia jest nieunikniona, a ostatnie sceny Cabin Fever 2 tylko to potwierdzają. Póki co, nic nie wiadomo na temat trzeciej części, ale można przypuszczać, że gdy taka kiedykolwiek zostanie nakręcona, to raczej nie wybije się ponad niski poziom dwójki. Autor opisu serii: Dawid Karpiński - DR_BAKIER [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |