
Do małego miasteczka Gatlin w Nebrasce przybywa para: Burton i Vicky. Od początku mieścina wydaje im się dziwna i niepokojąca. Zauważają grupkę dzieci dość posępnych i tajemniczych. Wkrótce odkrywają, że przed laty wydarzyła się tragedia. Dzieci pod przewodnictwem "proroka" Isaaca wymordowały wszystkich dorosłych ku czci "Tego, Który Kroczy Między Rzędami". Przez cały czas od zagłady dzieci ukrywają się na polach kukurydzy i szukają nowych ofiar. Film na podstawie prozy Stephena Kinga jest jedną ze słabszych adaptacji jego twórczości. Jednak sam w sobie jest całkiem znośny w oglądaniu. Posiada specyficzną, niepokojącą atmosferę. Niestety akcja toczy się zbyt wolno, a kilku dłużyzn można było zdecydowanie uniknąć. Uwagę zwracają niektóre postaci (przede wszystkim Isaac), których pojawienie się na ekranie może spowodować wystąpienie ciarek na plecach. Wybitne dzieło to nie jest, ale przeciętne rzemiosło z kilkoma dobrymi scenami. |

Mieszkańcy miasteczka Hemmingford, po masakrze dorosłych w sąsiednim Gatlin przyjmują do swych domostw dzieci ofiar. Do tej mieściny przybywa wraz z synem Dannym dziennikarz John Garrett, który planuje o wydarzeniach sprzed lat napisać artykuł swego życia. Temat, który drąży doprowadza go do sensacyjnych odkryć. Makabryczne zajścia w Gatlin mają związek z pewną indiańska legendą. Tymczasem Danny zaprzyjaźnia się z Micahem, który został wybrany przez "Tego, Który Kroczy Między Rzędami" na nowego lidera dzieciaków. W mieście dochodzi do kilku brutalnych morderstw. Film oglądałem ponad 10 lat temu i wtedy - nie ukrywam - zwrócił moją uwagę i spodobał mi się. Obawiam się jednak, że gdybym teraz chciał go powtórnie obejrzeć zachwycony bym nie był:). Niemniej wspominam go jako pełen napięcia i mocnych scen z kilkoma momentami, które mogły przestraszyć. Jednak najbardziej zapamiętałem nowego lidera "dzieciaków kukurydzy" - udała się ta postać twórcom. Ale nie polecam filmu wszystkim, oglądajcie na własną odpowiedzialność. |

Dwójka braci z miasteczka Gatlin, Eli i Joshua, zostaje adoptowanych przez młode małżeństwo Porterów i zamieszkuje w Chicago. Sieroty - ich ojciec został zamordowany - rozpoczynają naukę w tutejszej szkole. Młodszy z nich, Eli, sadzi ziarna kukurydzy przywiezione z rodzinnej miejscowości. Tym przywołuje do miasta Tego, Który Kroczy Między Rzędami i podporządkowuje sobie kolegów ze szkoły. Joshua powoli orientując się w sytuacji podejmuje walkę z demonem o swego brata. Rozpoczyna się krwawe żniwo. Według mnie jeden z gorszych sequeli całego cyklu, który w końcu nie należy do najlepszych. Kilka kuriozalnych scen (w tym finał) skreśla ten film całkowicie. Jest fatalnie zrealizowany (kiepskie efekty wizualne), równie źle zagrany i wyreżyserowany, a na dodatek przeniesienie akcji do dużego miasta obdziera go z elementów, które tworzyły klimat poprzednich części (w domyśle wielkie pola kukurydzy:). |

Pewnej nocy w małym miasteczku w Nebrasce dochodzi do dziwnych wydarzeń. Wszystkie dzieci w tym samym czasie przechodzą dziwną metamorfozę w konwulsjach i wysokiej gorączce. Następnie przybierają imiona dzieci, które kiedyś, w przeszłości zostały zabite. Okazuje się, że dzieci zostały opętane przez Tego, Który Kroczy Między Rzędami i rozpoczynają krwawy szlak w wyszukany i zadziwiająco okrutny sposób mordując napotkanych dorosłych. Sprawę chce wyjaśnić Grace Rhodes, próbująca powstrzymać przemianę u swej młodszej siostry. Chyba najlepszy sequel, co nie oznacza, że dobry film. Typowa niskobudżetowa, sztampowa produkcja, która ma kilka niezłych elementów. Przede wszystkim Naomi Watts, u której już tu widać, że ma zadatki na świetną aktorkę, a dalej duszna i gęsta atmosfera, mocne sceny śmierci i sporo krwi. I gdyby to się tak niemiłosiernie nie dłużyło, tym bardziej, że sam film jest stosunkowo krótki. Widać reżyser nie odrobił lekcji z "napięciem" w temacie. |

Szóstka przyjaciół po awarii samochodu szuka noclegu. Znajduje schronienie na noc w małej opuszczonej chacie wśród kukurydzianych pól. Po nocy z przerażeniem stwierdzają, że ktoś spalił ich samochód, a dwoje z nich zostało zamordowanych. O wszystkim zawiadamiają policję, która radzi im czym prędzej opuścić te okolice. Przeciwna jest jedynie Allison, która dowiaduje się, że w grupie dzieci, będących pod wpływem opętanego przez Tego, Który Kroczy Między Rzędami proroka Luke'a Enrighta jest jej brat Jacob. Grupa wyrusza z odsieczą. Mimo właściwie najlepszej obsady z całego cyklu to kolejna kiepska część. Nic tu się kupy nie trzyma, jest żenująco źle. Scenariusz pisany na kolanie, irytująco przewidywalny i z fatalnymi dialogami. Braki budżetowe widoczne na każdym kroku, a gwoździem do trumny jest kompletne pozbawienie klimatu, który zdarzało się wyczuć w przynajmniej dwóch poprzednich częściach. |

Do rodzinnego miasteczka Gatlin w Nebrasce przybywa Hannah chcąca wyjaśnić śmierć swej matki, która zginęła wiele lat temu w tajemniczych okolicznościach. Mieszkańcy pamiętają doskonale tamte wydarzenia, których inspiratorem był prorok Isaac opętany przez Tego, Który Kroczy Między Rzędami. Obecnie Isaac leży w stanie śpiączki w pobliskim szpitalu i niespodziewanie w momencie przybycia Hannah do Gatlin, budzi się z niej żądny wypełnienia przepowiedni. Zapowiedzi były szumne. Miała to być najlepsza część cyklu, powrót do korzeni. Nie ukrywam, że obiecywałem sobie wiele po niej, bo lubię takie nawiązania do wcześniejszych odcinków. Niestety, ręce mi opadły po obejrzeniu tego gniota. Po raz kolejny spartolono wszystko, co było do spartolenia, a ja nie chcę już o tym pisać:). Na zakończenie dodam jedynie, że najlepszy z tego wszystkiego był... tytuł. |

Dziewczynka Jamie próbuje za wszelką cenę nawiązać kontakt ze swoją babcią. Próby nie dają żadnych rezultatów. Postanawia wyruszyć do rodzinnego miasta babci w Nebrasce. Będąc na miejscu odkrywa, że mieszkanie, które babcia zamieszkiwała jest nawiedzone przez duchy dzieci. Odkrywa jej mroczną stronę, budząc jednocześnie jakieś demoniczne siły. Jak widać, twórcy wytyczyli nowy kierunek w cyklu, wplatając do scenariusza duchy. Filmu osobiście nie widziałem, ale zdając się na relacje widzów, nie można spodziewać się czegoś przynajmniej przyzwoitego. Obawiam się, że jedyną atrakcją tej produkcji może się okazać całkiem niezły projekt plakatu. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Dimension Films znana jest z tego, że kręci sequele swych sztandarowych cyklów horrorów bez końca i namiętnie, mimo dość mizernego poziomu. Z "Dziećmi Kukurydzy" jest podobnie, więc pewnie wkrótce można się spodziewać kolejnej części. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |