Conan tym razem musi odzyskać drogocenny kamień, jednocześnie strzec cnoty i honoru pięknej księżniczki. Wyrusza w pełną niebezpieczeństw wędrówkę zmierzając z pewnymi trudnościami do celu. Wkrótce księżniczka zakochuje się w Conanie. Druga część niestety wyraźnie jest słabsza od oryginału. Mimo ponownego występu Schwarzeneggera, wyraźnie czuje się brak mocy i paradoksalnie magii w tym filmie. Odnoszę wrażenie, że to szybko sklecony filmik, ze słabiutkim, banalnym scenariuszem, ze znikomą ilością dialogów. Można obejrzeć, ale to już nie to samo co epos Miliusa. Zmiana wytwórni z 20th Century Fox na Universal wyraźnie Conanowi zaszkodziła.