
Nowojorskiemu architektowi Paulowi Kersey'owi bandyci w brutalny sposób mordują żonę i gwałcą córkę. Zrozpaczony, do tej pory spokojny człowiek, po powrocie z krótkich wakacji w Arizonie do Nowego Jorku rozpoczyna samotną krucjatę przeciw wszystkim przestępcom, którzy mu się nawiną na celownik pistoletu. Policja prowadzi śledztwo w sprawie samowoli, ale społeczeństwo przyjmuje działania "Mściciela" z entuzjazmem. Film jest pełen przemocy, brutalny, ale taki miał być w założeniu. Odniósł ogromny sukces, z powodu niezadowolenia społecznego z poczynań policji, która była bezradna wobec zwiększającej się przestępczości. Bohater taki jak Kersey był uosobieniem walki z nią bez względu na środki. |

W Los Angeles, gdzie obecnie mieszka Kersey, bandyci mordują jego córkę. "Mściciel" ponownie chwyta za broń i powoli, ale skutecznie mści się na mordercach za śmierć córki. Policja z L.A. konsultuje się z oddziałem w Nowym Jorku, podejrzewając powiązanie działań Kerseya z wydarzeniami nowojorskimi. Do Los Angeles przybywa detektyw Ochoa, "stary znajomy" "Mściciela". Druga odsłona poza postacią Kerseya jest dość zgrabnie powiązana z pierwowzorem. Choć nie jest tak dobra, ogląda się ją przyzwoicie. Bronson ponownie z kamienną twarzą, scenariusz nie grzeszy oryginalnością, ale sprawna realizacja w starym klasycznym stylu ratuje film. Całkiem niezły. |

Kolega z wojska Kerseya, pada ofiarą jednego z nowojorskich gangów. Wraz z przyjacielem przyjaciela, Bennettem, staje w obronie mieszkańców dzielnicy terroryzowanej przez gang Manny Frakera. Używa do tego niecodziennych pułapek i broni dużego kalibru. Zaginął klimat poprzednich części. Momentami (zamierzenie?) humorystyczny, ze scenami akcji rodem z filmów o "Rambo". Trup ściele się gęsto. Można obejrzeć, ale nie ma co liczyć na przyzwoity thriller. Klasyczna "rozwałka". |

Kersey chce w końcu spokojnie żyć. Jednak śmierć córki przyjaciela spowodowana przedawkowaniem narkotyków znów budzi w nim "Mściciela". Nie ma wyjścia jak rozprawić się z handlarzami narkotyków, którymi policja właściwie jest nie zainteresowana. Kolejna odsłona nie wnosi niczego nowego do serii "Życzenia Śmierci". Sztampowe kino akcji, które szybko się zapomina. |

Paul Kersey prowadzi ustabilizowane, spokojne życie u boku ukochanej Olivii, która zajmuje się projektowaniem mody. Jednak demony przeszłości wracają. Olivia ginie, a Paulowi nie pozostaje nic innego jak po raz kolejny rozpocząć samotną walkę. Tym razem w sprawę wmieszana jest mafia. Ostatnio odcinek jest jedną wielką pomyłką. Można się było tego spodziewać bo każda kolejna część była gorsza. Bronson (wtedy ponad 70-letni!) wyraźnie nie znajduje się w tym filmie. Żałosny scenariusz i dialogi, braki w budżecie bardzo widzialne. Niewypał. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Śmierć Charlesa Bronsona chyba jest wystarczającym powodem, aby nie robić szóstej części. Natomiast na 2009 rok zapowiadana jest premiera remake'u pierwszej części w reżyserii Sylvestra Stallone, który także zagra główną rolę. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |