
Nastolatek Greg Heffley, autor tytułowego dziennika, właśnie rozpoczyna naukę w gimnazjum, gdzie za wszelką cenę ma zamiar zostać ulubieńcem klasy. Czeka go prawdziwa walka o przetrwanie, szczególnie że jego najlepszym kolegą jest otyły Rowley Jefferson, co chwila popełniający gafy, które obydwu przyjaciół wpędzają w coraz to nowe kłopoty. Życia Gregowi nie ułatwia także starszy brat Rodrick, ani rówieśnicy, którzy na każdym kroku pokazują mu, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Na domiar złego, to nie Greg staje się ulubieńcem klasy, tylko Rowley, który przez pewien splot wydarzeń staje się szkolną gwiazdą, co prowadzi do poluźnienia więzi między przyjaciółmi. W finale obydwaj chłopcy poznają jednak siłę prawdziwej przyjaźni... "Dziennik cwaniaczka" to ekranizacja ksiązki autorstwa Jeffa Kinneya (tu na zdjęciu z odtwórcami głównych ról), częściowo opartej na przeżyciach autora. Ta ciepła i sympatyczna komedia familijna, choć nie pozbawiona ostrzejszych fragmentów - jak Fregley z "kozą" na palcu ganiający Grega, czy irracjonalny motyw "serowego dotyku" - gwarantuje 90 minut fantastycznej zabawy dla całej rodziny. "Dziennik cwaniaczka" klimatem przypomina nieco serial "Cudowne lata", zresztą sam Greg podobny jest do Kevina Arnolda. Scenariusz skrzy się od zabawnych dialogów i śmiesznych sytuacji, a aktorzy wcielający się w postaci Grega i Rowleya odwalili kawał naprawdę dobrej roboty. |

Pierwsza część traktowała o przyjaźni, pomijając nieco wątek rodziny. Tym razem największy nacisk położono więc na stosunki braterskie między Gregiem a Rodrickiem. Aby bracia przestali być dla siebie śmiertelnymi wrogami, rodzice zostawiają ich na weekend samych w domu, aby popracowali nad swoimi relacjami. Pomimo absolutnego zakazu zapraszania do domu kogokolwiek, Rodrick organizuje wielką imprezę, a Grega zamyka w piwnicy. Oczywiście rezolutny nastolatek sprytnie wydostaje się z więzienia i razem z Rowleyem trafia w sam środek ostrej imprezy zakrapianej alkoholem. Gdy rano bracia dowiadują się, że rodzice będą w domu za godzinę(!), muszą połączyć siły by zdążyć posprzątać bałagan. Wszystko na przyjazd rodziców zostaje przygotowane perfekcyjnie, poza zniszczonymi drzwiami od łazienki, a to tylko jeden z wielu problemów, które będą musieli pokonać bracia, by móc ostatecznie stwierdzić, że łączy ich prawdziwa braterska miłość. Druga część "Dziennika cwaniaczka" wyreżyserowana została przez Davida Bowersa, który zastąpił na tym stanowisku Thora Freudenthala. Na planie zebrała się ekipa aktorska z pierwszej części w niemal pełnym składzie (zabrakło jedynie Chloe Moretz) i choć druga część stoi o oczko niżej od "Dzienników..." z 2010 roku, udało się zachować atmosferę oryginału i zagwarantować widzom zdrowy trening przepony. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Czy powstanie część trzecia? Nie miałbym nic przeciwko kolejnemu spotkaniu z bohaterami "Dzienników cwaniaczka", na razie jednak nic nie wiadomo jakoby kolejna część miała powstać. Zważywszy na fakt, że odtwórcy głównych ról są obecnie w okresie dojrzewania, jeżeli kolejna część ma zachować charakter jedynki i dwójki, prace nad ewentualnymi "Dziennikami cwaniaczka 3" powinny się zacząć niezwłocznie. Autor opisu serii: Rafał Donica - DUX [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |