CIEKAWOSTKI:
Od "trylogii dolara" zwanej również "trylogią Bezimiennego" zaczęła się międzynarodowa kariera Clinta Eastwooda.
Początkowo Leone rozważał zatrudnienie do "Garści dolarów" kompozytora Francesco Lavagnino, który współpracował z nim przy okazji kręcenia filmu "Il Colosso di Rodi". Dopiero potem wybór padł na Ennio Morricone. Panowie znali się jako chłopcy i razem chodzili do szkoły.
Dla celów marketingowych, obawiając się niechętnej reakcji amerykańskich widzów, przyzwyczajonych do westernowego monopolu, Leone i Morricone posłużyli się z początku pseudonimami Bob Robertson i Dan Savio.
Istnieje wersja producencka "Garści dolarów", zawierająca prolog, w którym Clint Eastwood zostaje wypuszczony z więzienia pod warunkiem, iż "zajmie się" gangami w San Miguel. Tylko raz została pokazana publicznie, w atmosferze konfliktu między reżyserem a ABC.
Oryginalny tytuł filmu "The good, the bad and the ugly" sugeruje kolejność "Dobry, brzydki i zły". W angielskim tłumaczeniu Złego i Brzydkiego zamieniono miejscami dla lepszego brzmienia. Tajemnicą pozostaje liczba mnoga w tłumaczeniu polskim.
Śledząc uważnie rozwój kariery Leone trudno nie zauważyć, jak bardzo z filmu na film ewoluowała jego wizja artystyczna. Swoistym podsumowaniem, pełnym smaczków i nawiązań, stanie się ostatnie dzieło reżysera, "Dawno temu w Ameryce". Kilka stałych wątków, do których powraca Leone, to między innymi postać człowieka znikąd, upływający czas, symbolizowany tak przez zegar, jak i wodę, utracona niewinność i śmierć dziecka, wreszcie motyw gwałtu.
Sergio Leone zakpił sam z siebie, koordynując powstanie filmu "My name is nobody" z Terrencem Hillem i Henrym Fondą w rolach głównych. Ten komediowy western stanowi wyraźną autoparodię, chociaż Leone oficjalnie pojawia się tylko jako drugi reżyser.
CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?
Nie ma takiej możliwości. Sergio Leone zmarł przed laty. Plejada jego gwiazd albo również przeniosła się do wieczności, albo jest już mocno leciwa. Nie sądze, żeby ktoś podjął próbę zmierzenia się z legendą, która stanowi zamkniętą całość, i z góry skazując się na porażkę zechciał zastąpić Clinta Eastwooda, Lee van Cleefa czy Eli Wallacha.
Autor opisu serii:
Karolina Chymkowska - DEJNA
[kontakt]
|