
Obudzony, z trwającego miliony lat snu, ogromny jaszczur wyrusza na podbój Japonii. Jedynym ratunkiem przed totalnym zniszczeniem zdaje się być zabójczy gaz stworzony przez naukowca Serizawę. Jaszczur demoluje wszystko co napotka na swej drodze. Mimo oporów, Serizawa w końcu decyduje się użyć gazu, zabijając (!!!) potwora Godzillę. Pierwszy film uznawany jest za najlepszy z całego cyklu. Jest najpoważniejszy, najbardziej mroczny i uważany za głos Japonii w sprawie broni atomowej (powstał 10 lat po niesławnej akcji Amerykanów) użytej w Hiroshimie i Nagasaki. |

Potwór bliźniaczo podobny do Godzilli o nazwie Gigantes wraz z innym - Anguirusem - atakuje Osakę. Niestety tajemnica jedynie skutecznej broni, śmiercionośnego gazu, przepadła wraz ze śmiercią naukowca Serizawy. Mimo tego, że obydwa potwory utrudniają życie Japończykom, walczą także ze sobą. W końcu ginie Anguirus, a Gigantes zostaje zabity poprzez ogromne dywanowe ataki lotnicze na pewnej lodowej wyspie. Mimo, że główny potwór nie nosi imienia Godzilla, to film jest uznany za oficjalny odcinek cyklu i jest bezpośrednią kontynuacją pierwowzoru. Monster jest identyczny z tym którego można było zobaczyć w filmie z 1954 roku. |

Naukowa wyprawa na jedną z bezludnych wysp spotyka na swej drodze ogromnego Konga. Uśpiony, zostaje przewieziony w cywilizowane rejony, lecz wkrótce ucieka. Godzilla obudzony ze snu, wyrusza na wyspę Hokkaido. Tymczasem King Kong ponownie zostaje uwięziony i przewieziony na Fuji aby stoczyć długą walkę z Godzillą. Film po raz kolejny posiada dwie wersje, gdzie w amerykańskiej minimalnie "wygrywa" King Kong, a w japońskiej Godzilla. Film jest dynamiczny i wciąż jest ogromną gratką dla fanów monster-movies. |

Japońscy rybacy odnajdują po huraganie ogromne jaja, które jak się okazuje są własnością Mothry. Mimo usilnych starań strażniczek jaja, nie wraca ono do właścicielki. Tymczasem ponownie nawiedza Japonię Godzilla, którego celem, tym razem, jest Tokio. Jedynym ratunkiem przed potworem jest... Mothra właśnie. Bitwę dwóch potworów wygrywa Godzilla. Jednak nie wszystko zostaje stracone, bowiem z jaj wykluwają się potomkowie Mothry. Film to pierwsze, lecz nie ostatnie spotkanie z Mothrą. Pełen klasycznych już zdjęć demolki w wykonaniu Godzilli. W filmie pojawiło się kilku aktorów z poprzednich części, ale w innych rolach. |

Księżniczka udająca się do Japonii, aby przestrzec przed meteorytem, który rozbił się o wyspy japońskie, musi ewakuować się przed eksplozją samolotu. W meteorycie ponoć przybywa mityczna Ghidora-smok o trzech głowach, likwidująca wszystko co na swej drodze spotka (jest autorką zniszczenia życia na Marsie). W tzw. międzyczasie walczą ze sobą Rodan i Godzilla. Aby zapobiec inwazji Ghidory, o pomoc poproszone zostają Mothry, które próbują pogodzić rywalizujące ze sobą monstra. Wkrótce wszystkie wyruszają na wojnę z Ghidorą, ratując Ziemię. Film pełen jest nawiązań do japońskiej mitologii, praktycznie jest nimi przesiąknięty. To odbijało się na mniejszym zrozumieniu filmu, przez widownię "pozajapońską". Niemniej rozmach i ilość potworów przyćmił wszystkie dotychczasowe produkcje. |

Mieszkańcy planety X proszą o pomoc Ziemian, aby na ich planetę przybyły Godzilla i Rodan, w celu zaprowadzenia porządku z poznanym wcześniej potworem Ghidorą. Kiedy dwa ziemskie potwory przybywają na miejsce, okazuje się to być pułapką, gdyż Ziemię nawiedzają inne trzy wielkie kreatury. Sparaliżowana wola Godzilli i Rodana uniemożliwia im powrót na Ziemię. Jedynym ratunkiem jest wynalazca Toria, który uwalnia więźniów, co automatycznie stawia na straconej pozycji Ghidorę. Ten film to ukłon w stronę fanów na całym świecie. Ograniczono nawiązania stricte japońskie i postawiono ponownie na gigantyczną walkę potworów. Film cieszył się dużym powodzeniem. |

Wielki homar Ebirah demoluje swoje okolice bez chwili wytchnienia. Tymczasem nad światem chce mieć pełnię władzy szalony Red Bamboo. Ze snu budzi się Godzilla i swą niszczycielską siłą, zupełnie nieświadomie, stopuje zapędy czarnych charakterów. Pokazuje się również Mothra, ratując z niemałego zamieszania niewinnych ludzi. Pojawiające się rok po roku kolejne filmy z Godzillą wciąż cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Tak też było w tym wypadku, ulubieniec Japończyków nie zginął i wkrótce powrócił z... |

Na jednej z malowniczych, bezludnych wysp grupa naukowców robi ściśle tajne eksperymenty meteorologiczne, które kończą się wywołaniem radioaktywnego deszczu, czego skutkiem są zmutowane owady Kamacuras atakujące naukowców. Pojawia się też na wyspie Godzilla, który zaczyna chronić swoje jajko, z którego szczęśliwie wykluwa się mały Minya, syn Godzilli. Już razem w duecie skutecznie likwidują niebezpieczne ogromne owady i staczają decydującą walkę z pająkiem Kumongą. Nasilająca się we wcześniejszych filmach humanizacja Godzilli, tutaj przybiera ogromne rozmiary, czego nie mógł zaakceptować najsłynniejszy reżyser kolejnych części Ishiro Honda. W filmie wyraźnie brakuje słynnych akcji niszczycielskich, co spowodowane było małym budżetem (dlatego niemal cała akcja dzieje się na wyspach). |

W roku 1999 wszystkie potwory jakie tylko nawiedzały Japonię, żyją zgodnie w przyjaźni w rezerwacie oddzielonym od ludzi pilnie strzeżoną barierą. Jednak najeźdźcy z planety Kilaaks wysyłają promienie, które powodują uległość potworów wobec kosmitów. Wydostają się z rezerwatu (potwory) i zaczynają oblężenie świata. Godzilla atakuje Nowy Jork, Gorosaurus Paryż, a Rodan Moskwę. Wszystkie później wyruszają na Tokio. Jednak zdemaskowanie szpiega przybyszów z Kilaaks wśród ludzi powoduje uwolnienie potworów spod władzy najeźdźców. Ostatnim groźnym rywalem staje się jeszcze Ghidora, trójgłowy smok toczący ostatni (?) bój. Duży budżet, świetny pomysł i pojawienie się na ekranie takiej ilości potworów skazał film na sukces. Jest to podsumowanie filmów nie tylko o Godzilli, ale o wszystkich potworach wytwórni Toho. Widowiskowe sceny, świetny scenariusz, zwyczajnie gratka dla fanów. Takiej "obsady" nie było w żadnym dotychczasowym filmie. |

Mały chłopiec o imieniu Ishiro co noc śni o Godzilli i jego małym synku. Dzięki temu, przeżywając "wraz z nimi" przygody, dowiaduje się co to jest odwaga, prawda i szlachetność unikając w prawdziwym życiu kryminalnych pułapek. Film to swego rodzaju "greatest hits", podsumowanie dotychczasowych filmów z Godzillą. Niestety wypada dość blado, od niechcenia sklecone sceny, po raz kolejny mamy do czynienia z ugładzaniem wizerunku potwora, który przez większą część swego życia filmowego był prawdziwym niszczycielem, i kiepski scenariusz stawiają ten film w grupie filmów najsłabszych. |

Hedorah, potwór powstały z odpadów ziemskich, zanieczyszczeń, szlamu i innych śmieci pocywilizacyjnych, żywiąc się dymem z kominów rozpoczyna niszczycielski marsz poprzez całą Japonię. Jedynym antidotum na niego może być nieśmiertelny Godzilla, obecnie przyjaciel ludzi, prawy, dobry i szlachetny. Mimo swej ogromnej siły Godzilla nie jest w stanie całkowicie zgładzić Hedorę, pomagają mu w tym ludzie. Film przesiąknięty jest ekologią. Nowy reżyser nieco zmienił klimat cyklu i film niestety jest jednym z gorszych. |

Obrzydliwe karaluchy, przybywając z tajemniczej planety, planują podbój Ziemi. Realizacji celu podejmują się wraz z Ghidorą i Giganem. Przeczuwając niebezpieczeństwo zagłady na pomoc ludziom wyrusza Anguirus, jednak spotykając się z niezrozumieniem wraca do swego przyjaciela Godzilli (wątek homoseksualny? :) Ludzie nie doceniając dobrych zamiarów Anguirusa, wkrótce powoli ulegają kosmicznym intruzom. Niestrudzeni w pomocy, Godzilla i Anguirus dają pokaz prawdziwej siły i wyganiają wrogów z Ziemi. Fukuda w bezczelny sposób zrobił film częściowo wykorzystując stare niewykorzystane sceny, głównie walk potworów, nie informując o tym nikogo, zasłaniając się zapewne niskim budżetem. Taka sytuacja jest nie do przyjęcia, lecz mimo to wkrótce znowu zasiadł na stołku reżyserskim. |

Mieszkańcy podziemnej Seatopii, oburzeni rozprzestrzeniającym się bez granic skażeniem środowiska naturalnego i przeciwni testom z bronią atomową, planują zgładzić ludzkość. W tym celu wysyłają Megalona, potwora, który niestety ale nie ma za grosz rozumu. Swego rodzaju przewodnikiem jest dla niego latający android (!) Jet Jaguar. Przed zagrożeniem, chroni ludzi "paczka" potworów na czele z Godzillą. Kiedy dochodzi do jego pojedynku z Megalonem, Seatopianie ściągają z kosmosu Gigana. Tymczasem w tajemniczych okolicznościach Jet Jaguar... powiększa się. Jeden ze słabszych filmów cyklu. Pozbawiony poetyki wcześniejszych produkcji, z kuriozalnym Jet Jaguarem i ponownym wykorzystaniem fragmentów z poprzednich filmów, stanowi produkt jedynie dla garstki oddanych fanów cyklu. |

Japonia przeżywa kolejne ciężkie chwile. Godzilla wyrusza na demolkę, jednak wkrótce okazuje się, że to wcale nie jest nasz stary znajomy, a... potwór z kosmosu Mechagodzilla. Demaskuje go prawdziwy Godzilla, który w walce "wręcz" niestety przegrywa. Jednak w pewnym momencie kosmita przestaje działać. Błyskawicznie brygada ratunkowa porywa ziemskiego naukowca aby stwora... naprawił (!). Podczas naprawy na Ziemi pojawia się przyjazny ziemianom i Godzilli, King Seesar, którego celem jest obrona Matki Ziemi. Wkrótce Mechagodzilla ponownie przybywa siać postrach, jednak nieustraszone ziemskie monstra dają sobie z nim radę. Po słabiutkich poprzednich filmach Jun Fukuda zrehabilitował się w oczach fanów i zrobił film w klimacie najlepszych pozycji serii. Dynamiczny, zawierające podstawowe cechy filmu o Godzilli. |

Profesor Mafune dzięki badaniom uzyskał umiejętność sterowania niebezpiecznym prehistorycznym Titanosaurusem. Nie dość tego, kosmiczni najeźdźcy, właściciele Mechagodzilli, po wyłowieniu jej z morza proszą o pomoc w naprawie samego Mafune. W podzięce za wyratowanie córki Katsuro zgadza się bez namysłu. Będąca ubezwłasnowolnioną przez kosmitów Katsuro siada za "sterami" potworów i sieje zniszczenie. Godzilla, mimo usilnych prób nie daje rady potworom, co udaje się... tym razem lepiej uzbrojonym ludziom. Powrót na stołek reżyserski legendarnego Ishiro Hondy to był strzał w dziesiątkę. Film jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego filmu, całkowicie osadzonym w klimacie Godzilli. Świetne pożegnanie z pierwszą serią i dziewięcioletnia przerwa. |

W tajemniczych okolicznościach giną statki w okolicach Japonii. Okazuje się, że sprawcą zamieszania jest Godzilla. Kolejnym celem bezlitosnego potwora staje się sama Japonia. W wyniku niszczycielskich zapędów Godzilli, komplikują się również sprawy polityczne. Otóż zniszczona zostaje radziecka łódź podwodna, co grozi nuklearną wojną ze Stanami Zjednoczonymi. Film jest niemal kopią oryginalnego dzieła z 1954 roku. Analogie są nazbyt widoczne, nawet swą rolę reportera amerykańskiego powtórzył Raymond Burr. Niemniej jednak comeback potwora udany, czego dowodem jest sukces finansowy. W tle pobrzmiewają echa "zimnej wojny". |

Pewien zrozpaczony po śmierci córki naukowiec zostaje poproszony przez rząd japoński o stworzenie monstrum potężniejszego niż Godzilla. Uczony eksperymentując z genami Godzilli miesza je z... różą. Nie dość tego, w cały proces wkrada się dusza zmarłej córki, a to wszystko tworzy gigantycznego Biollante, który jest zwierzo-roślinnym mutantem. Na potyczki nie trzeba zbyt dużo czekać, bo Godzilla błyskawicznie pojawia się aby stoczyć kolejną walkę. We wszystko wplątuje się też armia z nowoczesnymi samolotami Super-X2. I znów pojawiają się wyraźne nawiązania do pierwszej serii, bo motyw szalony naukowiec-zmarła córka pojawił się w "Terrorze Mechagodzilli". Niemniej jednak solidnie opowiedziana historia, dobrze wróżyła serii na przyszłość. |

Dzięki umiejętności podróżowania w czasie, z 23. stulecia przybywają do Japonii wieku XX nieprzyjaźnie nastawieni podróżnicy i powołują do życia trójgłowego potwora Ghidorę. Pod koniec lat 90-tych Japonia niemal całkowicie niszczona jest przez dwa monstra, gdzie drugim jest rzecz jasna Godzilla. Jednak nawet i one nie są przyjaźnie do siebie nastawione, czego dowodem jest ich potyczka, w której Ghidora ginie. "Nabuzowany" Godzilla planuje dokończyć dzieło zniszczenia, lecz z pomocą Japończykom przychodzi reaktywowany i "udoskonalony" (zwłoki Ghidory bardzo się przydały) potwór-robot Mecha King Ghidora, który w finale pokonuje Godzillę. Jak widać znów twórcy drugiej serii czerpią pełnymi garściami z oryginalnej serii, i "ożywiają" Ghidorę. Jak wiadomo konsekwencji w tych filmach niewiele, tak więc i w tym przypadku Ghidora to już nie potwór z kosmosu, ale wynalazek ludzi z przyszłości. Wśród fanów panuje opinia, że to najlepszy film po odnowieniu serii, zawierający wszystko co najlepsze z całego cyklu, gdzie Godzilla nie jest przyjazna, lecz wroga rodzajowi ludzkiemu (w szczególności zwłaszcza tym o skośnych oczach :) |

Na wyspie Infant zostaje znalezione ogromne jajo. Tymczasem spadający z kosmosu meteor budzi z niewinnego snu Godzillę, który zaraz po przebudzeniu robi to co mu najlepiej wychodzi, czyli rozpoczyna kolejną demolkę. Na dokładkę rozbudzona zostaje także Battra. Misja przewiezienia jaja do Japonii trwa, gdy nagle wykluwa się Mothra, wielka larwa. Wkrótce dochodzi do megawalki potworów, a w jej ferworze uczestnicy sami nie wiedzą z kim i przeciwko komu walczą. Bezpośredni sequel poprzedniego filmu. Widać nie znudziło się nowym twórcom Godzilli kopiowanie pomysłów i wykorzystywanie tych samych potworów z pierwszej serii. Na szczęście wychodzi im to całkiem sprawnie i znakomicie się sprawdza. Po raz kolejny ogromne wrażenie robi finałowa walka. |

Ziemianie nie mogąc poradzić sobie z destrukcyjnymi zapędami Godzilli budują cyborga Mechagodzillę, mającego przeciwstawić się wielkiemu jaszczurowi. Tymczasem wyprawa japońsko-rosyjska dociera do wyspy, na której odnajduje tajemnicze jajo, którego broni olbrzymi Rodan. Nagle podczas zamieszania pojawia się Godzilla i toczy walkę z Rodanem, a podróżnicy zabierają jajo do Japonii, z którego wykluwa się... mały Godzilla. Jak się okazuje, jajko zostało Rodanowi podrzucone i maluch ma teraz dwóch ojców, naturalnego i przyrodniego. Godzilla ze wszystkich sił dąży do spotkania z synkiem, który okazuje się bardzo spokojnym i potulnym potomkiem. Na przeszkodzie staje mu Mechagodzilla, a i sprawy ojcowskie mocno mieszają w głowie Królowi Potworów. Ponownie powrócił motyw rodzicielski, mały synek zwany zwyczajnie Juniorem, jak i motyw z Mechagodzillą. Niebezpiecznie też seria zbliża się do zmiany charakteru Godzilli, co niezbyt dobrze wróży na przyszłość całej remake'owej serii. |

W wyniku zderzenia komórek Godzilli i resztek komórek Biollante (które w przestrzeń kosmiczną wywiozła Mothra) z czarną dziurą, powstał Kosmogodzilla, potwór bardzo podobny do głównego bohatera, ale charakteryzujący się m.in. umiejętnością posługiwania się telekinezą. Na ziemi natomiast uczeni tworzą niemal doskonałą maszynę o nazwie Mogera (Mobile Operation Godzilla Expert Robot Aero-type). Kosmogodzilla wkrótce pojawia się na Ziemi, a za cel obiera sobie swego protoplastę. Rodzinka (Junior jest już trochę większy) skutecznie daje się "gościowi" we znaki. Najsłabszy film z drugiej serii. Wyraźny brak klimatu. |

Reaktor wewnętrzny Godzilli jest na wykończeniu. Potworowi zostało już niestety mało życia. Nie dość tego naukowcy tokijscy tworzą Destruktora, który powstaje z eksperymentów nad bronią "Oxygen Destroyer". Kreatura wkrótce rośnie w siłę i stanowi realne zagrożenie dla Godzilli. Na szczęście pozostaje jeszcze Junior, który bierze wszystko w swoje "łapy". Finałowa walka kończy się niezwykle. To chyba najbardziej dramatyczna i najlepsza część drugiej serii. Zawiera sporo nawiązań do pierwszego filmu o Godzilli z 1954 roku ("Oxygen Destroyer" to broń, która zabiła Godzillę w pierwszym filmie). Zakończenie, jak mniemano, całego cyklu to kolaż scen z poprzednich części, wyświetlanych na napisach końcowych. |

Ze spokojnego, cichego morza, przybywa po raz kolejny Godzilla! Groźny jak nigdy dotąd, siejący postrach, zniszczenie, totalny chaos, wywołujący panikę w całej Japonii. Grupa Obserwatorów Godzilli - GOG - pod dowództwem niejakiego Shinody próbuje przewidzieć gdzie owo monstrum się pojawi, ale także bada zachowanie, naturę i zwyczaje Godzilli. Wraz ze swą córką Yo podąża śladem kreatury. Tymczasem z dna morza wynurza się ogromny meteor, a z niego wykluwa się Orga, która zabiera się za demolkę. Jedynym, który może pomóc jest nasz stary znajomy. Jednak i na niego czyha niebezpieczeństwo. Nieświadomy swej decyzji szef Agencji Bezpieczeństwa Narodowego planuje zgładzić jedyną szansę na uratowanie Japonii. Nieporozumienie w postaci amerykańskiej wersji "Godzilli" zmobilizowało japończyków z wytwórni Toho i powstał film, który zapoczątkował trzecią serię. Nie przejmowano się zbytnio zakończeniem "Godzilli Kontra Destruktora" i Król Potworów wrócił w glorii i chwale. Odmieniony (grzebień na plecach, postura potężniejsza, laser w gębie :) ale wciąż ten sam - niepokonany. |

Godzilla rozpoczyna sianie strachu na terenie Japonii po raz kolejny. Jednak mieszkańcy po raz kolejny próbują się temu przeciwstawić. Otóż ich pomysł to maszyna do wytwarzania sztucznych czarnych dziur. Plan jest prosty: zwabić Godzillę do dziury i wysłać w kosmos. Stety :) plan nie wypala i ku uciesze widzów z przestrzeni kosmicznej przybywają groźne ważki. Pojawia się też matka poczwarek czyli Megaguirus, a wszystko kończy efektowna bitwa. Okazuje się, że mimo najnowocześniejszych zdobyczy techniki, tradycyjnie robiony Godzilla wciąż może konkurować z innymi produkcjami. Jest niezastąpiony i jedyny w swoim rodzaju, a ten film pokazuje, że wciąż staje się coraz lepszy. |

Godzilla to dinozaur, w którym z niewiadomych przyczyn "zagnieździły się" dusze japońskich żołnierzy z czasów Drugiej Wojny Światowej. Budzi się ze snu, kiedy współczesna, nowoczesna Japonia zapomina o bohaterach-żołnierzach, a Ci są żądni zemsty. Jedynie pewien tajemniczy człowiek jest w stanie zapobiec destrukcji planowanej przez Godzillę. Wie on bowiem, jak zbudzić ze snu trzy monstra - strażników Japonii. Wkrótce tak też się dzieje, i do walki z Królem Potworów stają: Baragon, Mothra - zabójcza ważka i trójgłowy smok "Ghidora". Kolejna wariacja na temat pochodzenia Godzilli. Sam nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale w całej historii filmów wytwórni Toho pojawiło się kilka wyjaśnień, które wzajemnie się wykluczają. To mimo kompletnej umowności scenariusza i fabuły różnych części, w końcu można by było sprostować. Podobnie rzecz się ma z kolejnymi historiami pochodzenia rywali Godzilli. |

Rok 1999. Godzilla pojawia się na horyzoncie, wynurzając się z morskich głębin. Atak militarny na potwora nie przynosi żądanego skutku. Rząd zleca najtęższym umysłom zbudowanie broni będącej antidotum na monstrum. Pod kuratelą doktora Yuhary powstaje (stworzony z fragmentów DNA Godzilli) mechaniczny stwór Mechagodzilla nazwany Kiryu, ściśle współpracujący z wojskami powietrznymi. Krucjata przeciw nieznośnemu potworowi nabiera rozpędu. To już trzeci film o identycznym tytule w całej historii i jednocześnie pierwszy z kolejnego cyklu ("New Generation Series"). Wyraźnie widać, że Japończycy lubują się w wykorzystywaniu starych pomysłów, a widzowie właśnie tego oczekują. Sprawdza się to znakomicie, i dzięki temu Godzilla wciąż jest nieśmiertelna. |

W wyniku ostatniej walki z Godzillą, Mechagodzilla stracił ramię i utracił część swej mocy. Okazuje się, że wielkim błędem przy konstrukcji Kiryu było wykorzystanie kości Godzilli (!). Tymczasem pewien doktor wraz ze swym kuzynem przyprowadzają do ministerstwa obrony strażniczki Mothry. I nagle w Tokyo pojawia się Godzilla. Dramatyczna obrona miasta doprowadza do gigantycznej walki, do której poza Mechagodzillą dołącza się sama Mothra. Lecz kto walczy przeciwko komu, a kto jest z kim w sojuszu? Ten film to bezpośredni sequel odcinka 26. Część obsady powtórzyło swe role, dzięki temu część ta przypomina bardziej jakiś serial. |

W kilku największych miastach na Ziemi nagle pojawiają się gigantyczne potwory, które sieją strach i zniszczenie. Nim Ziemskie Siły Obronne podejmą konkretną decyzję o przeciwdziałaniu na tak radykalne kroki destruktorów ci znikają w tajemniczych okolicznościach. Okazuje się, że całą akcję zaplanowali Xilianie - mieszkańcy planety X - którzy próbują zastraszyć i podbić Ziemię. Specjalna jednostka złożona z mutanta, kapitana okrętu i pani biolog, wspomagani przez pomocników ruszają w stronę Antarktydy aby rozmrozić Godzillę, jedyną szansę na obronę ludzkości. Ogromny jaszczur mimo niezbyt przyjaznego stosunku do gatunku człowieka przybywa z pomocą i stacza szereg mrożących krew w żyłach potyczek z ponownie wypuszczonymi potworami. 28 część zrealizowana z okazji 50-lecia to esencja filmów o gumowym potworze. Specjalnie na tę okazję możemy delektować się nieustanną bijatyką największych gwiazd (choć już trochę podstarzałych) wytwórni Toho. Zebrało się tych kreatur sporo, bo ponad 10. Po latach niebytu powrócił nawet synek tytułowej gwiazdy. Całość oczywiście oglądać należy ze sporym przymróżeniem oka, ale dla miłośników nowoczesnych efektów wizualnych reżyser przygotował kilka niespodzianek. Starzy i młodzi miłośnicy japońskiej demolki znajdą tu coś dla siebie. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Według zapowiedzi "Godzilla: Final Wars" jest ostatnim filmem z cyklu. Zatem teoretycznie 29 odcinka nie będzie. Jednak znając producentów, takiej kury, która znosi złote jajka nie wolno zażynać i pewnie za rok czy dwa znów będzie można sie upajać przygodami (kolejnymi) pana G. Oby tak się stało. Miejmy nadzieję, że za piędziesiąt lat wytwórnia Toho wyprodukuje kolejny film uświetniający setną rocznicę narodzin Godzilli. Autorzy opisu: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] z pomocą Przemka Thiele [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |