
Gorący, namiętny, a jednocześnie romantyczny wakacyjny romans Sandy i Danny'ego dobiega końca wraz z końcem lata. Oboje (Australijka i Amerykanin) wracają w swe rodzinne strony. Z początkiem roku szkolnego okazuje się, że Sandy wraz z rodzicami została w Stanach Zjednoczonych i trafiła do tego samego liceum, w którym uczy się Danny. Jednak rozczarowana przekonuje się, że to zupełnie inny chłopak, lider gangu T-Birds, buntownik, cwaniak i zawadiaka - zupełne przeciwieństwo romantycznego i wrażliwego "chłopca z plaży". Danny'emu trudno przyznać się przed kolegami, że się po prostu zakochał. Sandy dołącza do żeńskiej grupy The Pink Ladies. Rywalizacja i podchody mogą doprowadzić do jednego... Adaptacja fantastycznie przyjętego na Broadwayu musicalu to niezwykle pocieszny i sympatyczny film. Błaha historyjka, w której można znaleźć echa "Buntownika Bez Powodu" (w wersji zdecydowanie lżejszej) i klasycznego romansu, jest jedynie pretekstem do zaprezentowania świetnej choreografii i kilkunastu niesamowicie chwytliwych i przebojowych piosenek, będących już niemal standardami w wykonaniu pary John Travolty i Olivii Newton-John. Travolta w szczytowej formie wraz z całą ekipą oddają pokłon niewinnej jeszcze Ameryce lat 50-tych, składając tym samym hołd rock'n'rollowi. |

Dwa lata po miłosnych podbojach Sandy i Danny'ego do liceum Rydell przyjeżdża z Anglii kuzyn Sandy, Michael Carrington. Z miejsca zakochuje się w liderce grupki dziewcząt The Pink Ladies. Szanse na zdobycie jej serca są jednak bliskie zeru, gdyż "pierwszeństwo" w tej materii mają chłopaki z gangu "T-Birds". Michael postanawia działać na własną rękę. Kupuje zdezelowany motocykl i ćwicząc panowanie nad nim chce dziewczynie zaimponować jako anonimowy "jeździec znikąd". Po raz drugi historia jest słabiutka, ale miał zadziałać czar rock'n'rolla i beztroskiej zabawy. Nie zadziałał. Dlaczego? Otóż piosenki pisane przez innych autorów nie mają lekkości i przebojowości, są dość toporne i niestety nie wpadają w ucho. Nie sprawdziła się też para głównych bohaterów. Maxwellowi Caulfieldowi zabrakło charyzmy, wdzięku i gibkości :) Johna Travolty, a urocza mimo wszystko Michelle Pfeiffer zwyczajnie do musicali się nie nadaje. Bezbarwny drugi plan dopełnił reszty. Do obejrzenia, ale raczej z obowiązku. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Jeszcze całkiem niedawno plany powrotu "Grease" na ekrany były całkiem realne. Sprawił to spory sukces odrestaurowanej wersji oryginału. Fabularnie mieli pojawić się bohaterowie będący dziećmi postaci z pierwszej części. W rolach głównych widziano Kylie Minogue i Justina Timberlake'a. Jednak w ostateczności pomysł zarzucono i na chwilę obecną o trzeciej części nic nie słychać. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |