CIEKAWOSTKI:
"Highlander" to specyficzna seria, nie sposób połączyć ze sobą wszystkich jej części w żaden logiczny sposób. Kolejne filmy nawiązywały w zasadzie tylko do części pierwszej (wyjątkiem jest "Highlander: Endgame", który nawiązuje również, i to bardzo mocno, do serialu), sequele "Nieśmiertelnego" wzajemnie się ignorują lub wykluczają, stanowiąc jakby różne alternatywne rozwinięcia pierwszego filmu.
Przykładowa sprzeczność: Brenda - dziewczyna Connora z pierwszego filmu, w części drugiej umiera od promieniowania, natomiast w części trzeciej wspomniane jest, że zginęła w wypadku samochodowym.
Każdy z czterech filmów o Nieśmiertelnym posiada alternatywne wersje, przy czym największe różnice między wersjami (w tym wypadku aż trzema) występują w części drugiej.
Amerykańska wersja pierwszego filmu jest pozbawiona retrospekcji z drugiej wojny światowej, ukazującej jak MacLeod ratuje Rachel, po czym wymawia słynne "It's a kind of magic". Natomiast wydana później wersja "Director's Cut" zawiera wszystkie sceny z amerykańskiej i europejskiej wersji oraz kilka dodatkowych scen.
Druga część filmu została wydana na nowo jako "Renegade Version". Traktowana jest tym samym jako "Director's Cut". Zrezygnowano tam z pomysłu z planetą Zeist zamieniając ją na "odległą przeszłość", co tak naprawdę spowodowało tylko nowe nielogiczności. Wersja ta jest o 20 minut dłuższa od tragicznie zmontowanej i pociętej wersji amerykańskiej i wzbogacona o nieco efektów specjalnych. Ogólnie rzecz biorąc mimo wszystko jest to wersja lepsza.
Co ciekawe istnieje jeszcze trzecia wersja "Highlandera II".
Jedna z wersji drugiej części w polskiej telewizji wyświetlana jest bez żadnego podtytułu.
"Nieśmiertelny II" to jedyny z sequeli, który nie neguje zdobycia przez Connora nagrody w części pierwszej. Pozostałe jakoś przechodzą nad tym do porządku dziennego wprowadzając kolejnych nieśmiertelnych bez silenia się na sensowne wyjaśnienia.
Część trzecia w wydanej w USA wersji reżyserskiej ma podtytuł "The Final Dimension" i pozbawiona jest numeru "III". Tylko w tej wersji można obejrzeć ten film w widescreenie. "Sorcerer" występuje tylko i wyłącznie w formacie 4:3. Różnice w samym filmie są raczej nieznaczne.
W trailerze do "Highlander: Endgame" jest kilka ujęć wykorzystujących efekty komputerowe, których jednak nie znajdziemy w filmie (m.in. Kell zatrzymujący lecący miecz, Connor rozcinający Kella na pół, dziwny portal oraz twarz Connora w szklanej kuli). Te ujęcia nie pojawiają się w żadnej wersji filmu i można je zobaczyć tylko w trailerze.
Producenci czwartej części stwierdzili, że reżyser nie w pełni wykorzystał materiał zdjęciowy i wypuścili na rynek amerykański tzw. "Producer's Cut", która została poszerzona o 14 minut. Nie dość tego na dysku DVD znalazło się niemal 100 minut materiału niewykorzystanego lub alternatywnego.
"Highlander" to pierwszy film Christophera Lamberta, w którym mówi on po angielsku więcej niż kilka słów (wcześniej zagrał tylko Tarzana, który nie był zbyt rozgadany).
Poza Lambertem swoje role powtórzyli Sean Connery (w dwóch pierwszych filmach) oraz Sheila Gish (Rachel) i Beatie Edney (Heather) w części 1 i 4.
W latach 1992-1998 powstał serial telewizyjny "Highlander", liczący 6 sezonów (119 odcinków), z Adrianem Paulem
w roli Duncana MacLeoda. Cieszył się powodzeniem również wśród fanów filmu. W pierwszym odcinku ("The Gathering") jako łącznik z cyklem kinowym pojawił się Christopher Lambert, oczywiście w roli Connora McLeoda.
Tylko jeden sezon (1998-1999) na ekranach TV utrzymał się 22 odcinkowy "Highlander: The Raven", opowiadający o przygodach tym razem nieśmiertelnej (w roli głównej Elizabeth Gracen). Serial w Polsce emitowała nieistniejąca już Wizja 1.
W 1998 roku pojawiło się kilka odcinków serialu animowanego "Highlander: The Animated Series" opowiadającego losy Quentina MacLeoda.
O ile mało kto ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego, który z czterech filmów jest najlepszy, to jednak w jednej kategorii wielu fanów serii przyznaje pierwszeństwo części trzeciej. Chodzi o kategorię: najlepsza scena miłosna?
Przy okazji czwartego filmu dawało się słyszeć głosy, że Lambert jest już za stary do roli nieśmiertelnego (rzeczywiście upływ czasu po nim widać), tymczasem Adrian Paul jest tylko o dwa lata młodszy, a jego nikt się nie czepiał. No cóż, widać trzyma się lepiej.
Realizacja części piątej mocno się wydłużała, a twórcy walczyli o to aby zagościła ona na ekranach kin. Jednak wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach wersja pierwotna została wydana na DVD w Rosji (zaraz także w Polsce) i spotkała się z masową krytyką. Producenci podjęli decyzję o przemontowaniu filmu, co jak się można było spodziewać niczemu nie pomogło. Film po kilku miesiącach ukazał się w USA, również ciesząc się bardzo, bardzo złą prasą.
Pod adresem http://www.highlanderthesource.co.uk/fun/viral znajduje się gra promująca piątą część sagi o Nieśmiertelnych. Dość kuriozalna.
CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?
"Highlander: The Source" miał być początkiem nowej trylogii, której kolejne części powstawać miały co dwa lata. Jednak fatalna jakość tego filmu, chyba ostudziła zapał producentów z Davis-Panzer Productions. To niezmiernie cieszy.
Opis zamieszczony gościnnie - autor:
GIEFERG
[kontakt]
& TOMASHEC (część 5)
|