
Zwariowany i nieodpowiedzialny naukowiec Wayne Szalinski, pracuje w swym domowym laboratorium nad ściśle tajnym projektem - maszyną do miniaturyzowania obiektów. Kiedy okazuje się, że maszyna działa, nierozważny Wayne nie informuje o tym najbliższej rodziny, co w wyniku dziwnych zbiegów okoliczności kończy się zmniejszeniem dwójki młodych Szalińskich i ich przyjaciół. Na domiar złego tata nie zdając sobie z tego sprawy wyrzuca ich razem ze śmieciami przed dom, a grupka, aby przetrwać i wrócić do normalnego stanu musi dostać się do domu. Przed nimi daleka i długa droga przez pełen niebezpieczeństw w postaci owadów ogród. Całkiem przyjemna, sprawnie zrealizowana komedia familijna mieszcząca się mocno w typowej stylistyce disnejowskiej. Kilka zabawnych momentów, dobre efekty wizualne oraz świadomy, bądź nie, hołd złożony kultowym monster-movies (ach te gigantyczne owady!) sprawiają, że film ogląda się bez poczucia straconego czasu. |

Wayne Szalinski pracuje dla jednego z przedsiębiorstw nad urządzeniem do powiększania. Po raz kolejny nieuwaga naukowca powoduje ciąg wypadków, których wynikiem jest powiększenie najmłodszej latorośli, 2 letniego Adama do gigantycznych rozmiarów. Razem z nim, powiększyła się także maskotka - różowy królik. To nie koniec kłopotów, mały-duży Adam przy każdej styczności z elektrycznością staje się jeszcze większy. Nieświadomy zagrożenia spaceruje wraz ze swa maskotką po Las Vegas. Pomysł na drugą część był oczywisty - odwrócenie sytuacji. Wyszło całkiem znośnie, choć film zdecydowanie należy oglądać jedynie z młodszą widownią, oni zwyczajnie lepiej będą się na tym bawić. Nie ukrywam, że mnie najbardziej spodobały się ponownie nawiązania do filmów o potworach - gigantach, z legendarnym Godzillą na czele. |

Zakaz ulepszania, tworzenia i manipulowania przy urządzeniu pomniejszającym, który obowiązuje Wayne'a Szalinskiego nijak przekłada się na rzeczywistość. Nierozgarnięty naukowiec, pod nieobecność żony i bratowej, wraz ze swym bratem próbują zminiaturyzować cenną rzeźbę. Oczywiście przypadkiem sami się zmniejszają, a wkrótce dołączają do nich żony. Aby poinformować swoje dzieciaki muszą dostać się na parter ze strychu. Tymczasem latorośle wykorzystując sytuację urządzają imprezę. Koszmarne zamknięcie cyklu, wyprodukowane od razu na rynek video/dvd. Film nie wnosi nic ciekawego do serii, jest niestrawny dla dorosłego widza (czego nie można powiedzieć o dwóch poprzednich częściach) i sprawia wrażenie zrobionego bardziej jako pilot jakiegoś serialu. Do bólu infantylne i żałosne. Efekty wizualne wyglądają jak z połowy lat 80-tych. Mimo 74 minutowego czasu projekcji (licząc z napisami) z ogromnym wysiłkiem dotrwałem do końca. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Z Disney'em nic nie wiadomo, więc jest to całkiem prawdopodobne, aczkolwiek na chwilę obecną nie ma żadnych wiadomości o planach realizacji czwartej części. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |