
Dziennikarz przeprowadza fascynujący wywiad z Louisem, który dwa wieki wcześniej jako plantator, po śmierci staje się wampirem. Jego "ojcem" jest cyniczny Lestat de Lioncourt. Od tego czasu jego życie tylko pozornie się zmienia. Nieśmiertelność wcale nie uwolniła go od bólu i cierpienia po śmierci żony. Trochę odmienia ten stan młodziutka Claudia, którą zaraża. Wędrówka po świecie obejmuje Paryż, gdzie poznaje wampira Armanda oraz Nowy Orlean. Na swej drodze wciąż spotyka Lestata. Kapitalny, niezwykle klimatyczny i znakomicie zagrany obraz, który wnosi nową jakość w dość skostniały wizerunek filmowego wampira. Neil Jordan udowodnił, że w niezwykle atrakcyjnej wizualnie opowieści o tak "niepoważnej" tematyce, jak wampiryzm, można przemycić elementy artystyczne. Udało się Jordanowi ukazać drugie oblicze wampira - bardziej ludzkie - miotającego się, odczuwającego ból, rozpacz i nieprzemijalność nieśmiertelności. Jedna z najlepszych pozycji w tym "gatunku". Gorąco polecam. |

Po wieloletnim śnie wampir Lestat de Lioncourt budzi się z zamiarem podbicia świata. Mający dość ukrywania się przed ludźmi, chowania i unikania postanawia zostać gwiazdorem rocka, zdobyć uznanie, sławę i władzę. Jego zachowanie nie podoba się większości z nich, wściekłych za takie łamanie praw oczywistych. Muzyka Lestata powoduje przebudzenie Akashy, królowej wampirów, która pragnie uczynić go swoim królem, aby razem mogli zapanować nad światem. "Starszyzna" postanawia Akashę powstrzymać. W Lestacie tymczasem zakochuje się Jesse, zafascynowana wampirem i nieśmiertelnością. Mizerne nawiązanie do znakomitego pierwowzoru. Połączenie dwóch powieści w jeden film było fatalnym posunięciem szefów Warner Bros. Miałem wrażenie, że film nagrany jest w slow-motion, wszyscy bohaterowie poruszają się niezwykle wolno, powoli wypowiadając swoje kwestie. Stuart Townsend nawet przez chwilę nie zbliżył się do poziomu gry Toma Cruise - pierwiastka wampirzego zwyczajnie nie posiadł. Na uwagę może zasługiwać jedynie muzyka autorstwa Jonathana Davia. Film w sam raz dla tych, którzy mają kłopoty ze snem. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Niewątpliwie mogłaby powstać, ale po słabym sequelu, zastanawiałbym się, w jakim celu? Chyba, żeby do roli Lestata powrócił Tom Cruise, który mógłby unieść ciężar filmu z powodzeniem. Na razie jednak na to się nie zanosi. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |