
James Bond zostaje wysłany na Jamajkę, w celu wyjaśnienia śmierci jednego z agentów brytyjskiego wywiadu. Na miejscu, z pomocą przyjaciela z CIA Felixa Leitera, dowiaduje się o Dr. No, szalonym naukowcu, prowadzącym tajemnicze eksperymenty na jednej z pobliskich wysepek. Po przybyciu na wysepkę, zostaje schwytany. Pierwszy z cyklu filmów o agencie 007 mimo 40 lat "na karku" wciąż ogląda się z zainteresowaniem, jednak należy zaznaczyć, że nie jest to film pokroju "xXx", ale klasyczne kino szpiegowskie z domieszką dobrego angielskiego humoru. Scena z wychodzącą z wody Ursulą Andress przeszła do bondowskiej (i nie tylko) klasyki. |

Do Stambułu przybywa agent brytyjski 007 aby wykraść rosyjskie urządzenie dekodujące. Rosyjska agentka Tatiana Romanowa zostaje wysłana przez KGB z misją zabicia Jamesa Bonda. Tajemnicza organizacja przestępcza SPECTRE wplątuje obydwoje agentów pułapkę, w zemście za śmierć Dr. No. Jednen z ciekawszych odcinków serii. Trwająca "zimna wojna" odbija się szerokim echem w scenariuszu. Kilka bardzo dobrych scen akcji, świetna intryga, jedna z lepszych ról Seana Connery'ego, mimo upływającego czasu nie rażą swą archaicznością. Po raz pierwszy pojawia się Ernst Blofeld. |

Zapasy złota Banku Angielskiego giną w dziwnych okolicznościach. O ten proceder podejrzewany jest multimilioner Auric Goldfinger. James Bond zostaje wysłany z misją zdemaskowania go. W końcu ląduje w Kentucky u samego Goldfingera, który przygotowuje "napad stulecia" na Fort Knox, najpilniej strzeżone miejsce na świecie. Uznany za jeden z najlepszych filmów o agencie 007 to klasyk sam w sobie. Tutaj odnaleźć można wszystkie atrybuty bondowskiej serii. Piękne kobiety, wyrazisty czarny charakter, gadżety (Q), martini, humor, akcja, znakomita intryga. |

Emilio Largo, niebezpieczny przywódca organizacji SPECTRE, żąda niebotycznego okupu, w przeciwnym wypadku ma zamiar wysadzić w powietrze całe Miami. Misję ratowania świata rozpoczyna James Bond i aby zapobiec szaleńczym zamiarom, chcąc nie chcąc, bierze udział w wielu niebezpiecznych akcjach. Film niestety nie zachwycił mnie. Owszem, niby są wszystkie składniki "bondowskie", ale chyba akcje pod wodą spowalniają film, który momentami jest zwyczajnie nudny. |

Kiedy w Japonii znika rakieta do przenoszenia ładunków nuklearnych, świat staje u progu Trzeciej Wojny Światowej, bowiem właściciele rakiety - Amerykanie - oskarżają o kradzież ZSRR. Aby zapobiec temu kataklizmowi brytyjski wywiad wysyła do Japonii swego najlepszego agenta Jamesa Bonda. Odkrywa on, że kradzież rakiety to sprawka Blofelda, znanej Bondowi organizacji SPECTRE. Bond znów w formie. Reżyser Lewis Gilbert znakomicie sobie poradził z materiałem. Niewątpliwie słusznym było wprowadzenie na pierwszy plan, jednego z ciekawszych czarnych charakterów w historii filmów z 007 czyli Ernsta Blofelda (urodzonego w Gdańsku!). Sean Connery po tym filmie postanowił odpocząć od Bonda. |

Blofeld powraca! Znów daje się we znaki całemu światu. Tym razem, wciąż stojąc na czele organizacji SPECTRE, grozi zagładą całej ludzkości rozprzestrzenieniem niebezpiecznego wirusa. 007 wkracza do akcji i ponownie zapobiega knowaniom szaleńca. Nowy odtwórca roli Bonda, australijski model George Lazenby, kompletnie się nie sprawdził w tej roli. Pozbawiony czaru, uroku i humoru, nieudolnie walczący, jest wielkim nieporozumieniem. Nie można się dziwić, że duet producencki Albert R. Broccoli i Harry Saltzman zrezygnował z Lazenby'ego. Bardzo ciekawy jest natomiast scenariusz. Odbiega od elementów "bondowskich" z powodu poważniejszego potraktowania tematu. W tej części James zakochuje się, a nawet żeni. Szczęście jego nie trwa jednak zbyt długo. |

James Bond zajmuje się tym razem sprawą zwiększonego ruchu handlu i przemytu diamentami. Podając się za znanego pasera, wnika w światek handlarzy kosztownościami, a zagłębiając się w sprawę ponownie spotyka na swej drodze swego największego przeciwnika Ernsta Stavro Blofelda. Przestępca chce zrealizować swój plan budowy satelity z laserem, a do tego potrzeba sporej ilości diamentów. Laser potrzebny jest mu do eliminacji obiektów wojskowych i miast. Powrót do roli Bonda Seana Connery był dobrym pomysłem. Film jest sprawnie zrealizowany, ze sporą ilością humoru i akcji. Na tle innych filmów z serii to solidna "bondowska" klasyczna rozrywka. Serdecznie polecam. |

007 udaje się na Karaiby w celu zapobieżeniu rozprzestrzeniania się na ogromną skalę handlu narkotykami. Całym organizatorem przestępczej działalności okazuje się tajemniczy Kananga, który znany też jest pod pseudonimem Mr Big. James Bond nie bacząc na niebezpieczeństwa próbuje udaremnić plany Kanangi zalania rynku heroiną. Pierwszy film z Rogerem Moore'm w roli Bonda i spory sukces. Moore nieco inaczej podszedł do roli, próbując (skutecznie) dodać więcej humoru, zachaczając momentami o autopastisz. Więcej efektownych scen akcji, gadżetologii i zabawy mniej serio. Znakomita piosenka Paula McCartneya. |

James Bond zostaje wyzwany na pojedynek z ekscentrycznym zawodowym zabójcą, Francisco Scaramangą, doskonale wyszkolonym przez KGB. Cechą charakterystyczną przestępcy jest to, że jego ofiary giną od złotych kul. Tak też właśnie zginął agent Jej Królewskiej Mości o numerze 002. Aby trafić do siedziby Scaramangi, Bond musi przemierzyć spore odległości zahaczając o Hongkong czy Makao. W swej podróży trafia w końcu na małą wysepkę, na której odnajduje zaginione urządzenie "solex". Ten film to po prostu kolejny bezpretensjonalny Bond. Nie rozczarowuje, ze świetną rolą weterana Christophera Lee. Widać, że Roger Moore znakomicie bawi się grając agenta 007 i sprawia to mu ogromną radość. |

Karl Stromberg, kolejny niezrównoważony multimilioner próbuje przejąć kontrolę nad całym światem. Aby swe zamiary wcielić w życie, próbuje skłócić ze sobą dwa mocarstwa: Wielką Brytanię i Związek Radziecki. Porywa okręty podwodne obu państw, a te wysyłają swych najlepszych agentów czyli Jamesa Bonda i major Annę Amasovą. Ściśle współpracując ze sobą udają się do siedziby Stromberga - Atlantis. Dość nietypowy film, opowiadający o współpracy dwóch wrogich mocarstw jest jednym z lepszych z Rogerem Moore'm. Dobry scenariusz, ciekawe i dynamiczne sceny akcji, pamiętna rola Richarda Kiela "Buźki". |

Enigmatyczne zniknięcia promów kosmicznych zmuszają brytyjski wywiad zlecenie śledztwa nad tą sprawą agentowi Jamesowi Bondowi. Sprawcą wszystkiego okazuje się Hugo Drax, ekscentryczny i szalony zbrodniarz, chcący eliminacji rodzaju ludzkiego na ziemi i zastąpienie go nadludźmi, wyhodowanymi przez niego w kosmosie. Bond nie bacząc na niebezpieczeństwo wyrusza w kosmos zapobiec niecnym planom Draxa. Jeden ze słabszych "bondów". Absurdalny scenariusz, kompletnie pozbawiony klimatu szpiegowskiego i charakterystycznej intrygi plasuje go na końcowych miejscach serii. Film owszem, pełen jest akcji, dynamizmu, ale nie tylko z tego składają się te filmy. Na plus można zaliczyć bardzo dobre (jak na ówczesne czasy) efekty specjalne. Do swej roli "Buźki" powrócił Richard Kiel. |

Najlepszy brytyjski agent Jej Królewskiej Mości, James Bond, poszukuje owianego mgiełką tajemnicy urządzenia ATAC. Pomagają mu w tym: grecki milioner Aristoles Kristatos oraz panna Havelock. 007 udaje się do zatopionego brytyjkiego okrętu, na którym ostatnio owo urządzenie się znajdowało. Całkiem dobry "bond", wyważony, nie próbujący być komedią, ani poważnym filmem szpiegowskim. Jeden z lepszych występów Rogera Moore'a. Scenariusz powstał na podstawie dwóch powieści Iana Fleminga: "For Your Eyes Only" oraz "Risico". |

James Bond znów wplątany jest w sprawę o największym stopniu ryzyka. Generał Orlov, aby skonstruować bombę atomową wyprzedaje skradzione z narodowego skarbca ZSRR kosztowności należące niegdyś do rodziny carskiej. Chce zawładnąć całą Europą, poprzez detonację bomby w Niemczech. W sprawę wplątana jest tajemnicza "Ośmiorniczka" - indyjska księżniczka. W filmie po raz drugi w historii serii 007 wystąpiła Maud Adams. Poprzednio grała w "The Man With The Golden Gun". Sam film niestety mimo efektowności nie jest z "górnej półki". Roger Moore wyraźnie jest już za stary. Niemniej jednak ogląda się "Ośmiorniczkę"z przyjemnością. Scenariusz powstał na podstawie dwóch opowiadań Fleminga - "Octopussy" oraz "The Property Of A Lady". |

Bezwzględny szaleniec Max Zorin, efekt nazistowskich eksperymentów genetycznych chce zniszczyć amerykański przemysł elektroniczny. Nie powstrzyma się przed niczym aby zrealizować swój plan. James Bond zostaje wysłany z misją zbadania firmy Zoran Industries i zapobieżenia działaniom Zorina. Pomaga mu w tym Stacey Sutton, a niebezpieczną przeciwniczką okazuje się być May Day. Ostatni film z wyraźnie zaawansowanym wiekowo Rogerem Moore'm. Bardzo dobrą rolę zagrał Christopher Walken, który znajduje się na jednym z czołowych miejsc w moim prywatnym rankingu najczarniejszych "baddies" w filmach o agencie 007. Warto zwrócić też uwagę na rolę May Day, którą gra znana piosenkarka Grace Jones. |

KGB tworzy listę swych największych wrogów. Na jej czele znajduje się James Bond wraz z kilkoma innymi agentami brytyjskich służb specjalnych. Mimo wielu pułapek i niebezpiecznych sytuacji wychodzi z "polowania" bez szwanku. W trakcie daje sobie radę również z handlarzami bronią i terrorystami oraz zwraca uwagę na wiolonczelistkę Karę. Kompletna zmiana klimatu. Bond w wykonaniu nowego odtwórcy, Timothy Daltona, nie jest tym Bondem za czasów Rogera Moore'a. Zrezygnowano z elementów autoparodystycznych, ograniczono do minimum humor, ale pozostawiono elegancję, urok dodając filmowi charakter zdecydowanie szpiegowski. Właściwie takie podejście do sprawy bardzo mi się podoba, choć na dłuższą metę nie byłoby wskazane. Niemniej jednak Timothy Dalton jest całkiem dobrym Bondem. W filmie po długiej nieobecności pojawił się Felix Leiter, a rolę Miss Moneypenny zagrała nowa aktorka Caroline Bliss. Wielkim hitem okazała się piosenka w wykonaniu zespołu A-ha. |

James Bond wraz ze swym przyjacielem Felixem Leiterem, przed uroczystością ślubną tego drugiego, łapią niebezpiecznego handlarza narkotyków Franza Sancheza. Ten jednak szybko ucieka z więzienia i mszcząc się zabija żonę Felixa. Agent 007 niezwłocznie przystępuje do pościgu za przestępcą jednak zwierzchnik Bonda stanowcza zabrania mu tego. Nie godząc się na to Bond traci licencję na zabijanie i działa na własny, prywatny rachunek. Pierwszy film o niesubordynacji agenta i nie kręcony na podstawie powieści Fleminga, a zarazem ostatni z Timothym Daltonem. Film jest całkiem udany, oczywiście bardziej na serio i z ciekawymi scenami akcji. W epizodzie można wypatrzyć dzisiejszą gwiazdę kina Benicio Del Toro. |

ZSRR upadł, ale James Bond w dalszym ciągu ma tam wrogów. Nie jest to już KGB ale jej byli "żołnierze" robiący karierę i pieniądze jako członkowie czy założyciele mafii. Agent 007 musi zmierzyć się z rosyjskim generałem Arkadym Ourumovem, pomaga mu nieśmiała Natalia Simonova. O sobie daje znać również Alec Trevelyan, który jest... Długa przerwa od produkcji ostatniego "Bonda" spowodowana była radykalnymi zmianami politycznymi na świecie. Upadek Związku Radzieckiego, tym samym zakończenie "zimnej wojny" zmieniły kierunek w którym rozwija się seria o 007. Twórcy musieli zastanowić się nad nowymi filmami aby były one choć trochę aktualne. Nowy kurs to również nowy odtwórca roli Jamesa Bonda - Pierce Brosnan. Uważam, że to dobry wybór, taki Connery i Moore w jednym. Na uwagę zasługuje fakt, iż w tym odcinku zagrała Izabella Scorupco, Polka mieszkająca w Szwecji, rozpoczynając światową karierę. Film jest świetny. Pełen humoru, efektownej akcji, dobrego aktorstwa i z wszystkimi cechami charakteryzującymi filmy "bondowskie". |

Na Przełęczy Khyber James Bond dezorganizuje transakcje handlu bronią. Poluje również na jednego z największych terrorystów - Henry'ego Guptę, który mu ucieka. Wkrótce musi stoczyć starcie z wielkim magnatem medialnym Elliotem Carverem, który jest zdania, że największą bronią we współczesnym świecie jest informacja. Wokół Bonda "kręcą" się dwie atrakcyjne kobiety: Wai Lin oraz Paris Carver, z którą agenta 007 coś łączy. "Jutro Nie Umiera Nigdy" odrobinę ustępuje "GoldenEye", jednak jest znakomitym kinem akcji. Pełen znakomitych sekwencji akcji, znów ze spora domieszką typowego bondowskiego humoru i kobietami, z których jedna jest bardziej równorzędnym partnerem, aniżeli typową "maskotką". |

Sukcesem kończy się akcja, w hiszpańskim Bilbao, odzyskania pieniędzy multimilionera sir Roberta Kinga, prezesa i właściciela koncernu naftowego King Enterprises. Jednak wkrótce sir Robert ginie. Władzę nad przedsiębiorstwem przejmuje Elektra King, która ma ambitne plany rozbudowy firmy. Jednak ma wielu wrogów swej polityki, a jednym z nich jest niejaki Renard. Reżyser Michael Apted zdecydował się na poważniejszy film. Bliżej mu do pozycji szpiegowskiej, aniżeli efekciarsko-fajerwerkowym produkcjom z początku lat 80-tych. Film dobry, ale odrobinę nudny. Osładzają sytuację występy Sophie Marceau i Denise Richards. Novum jest uczeń-pomocnik Q, czyli R w którego wcielił się członek Monty Pythona John Cleese. |

Bond po efektownej ucieczce zostaje złapany i osadzony w północnokoreańskim więzieniu. Torturowany, po kilku miesiącach w wyniku akcji "wymiany więźniów" zostaje uwolniony w zamian za porucznika Zao (trwale okaleczonego). 007 po wyjściu podejrzewany o zdradę, wkrótce ucieka ratować swe dobre imię. Droga prowadzi go do Gustava Gravesa. Z pomocą przychodzi mu amerykanka Jinx oraz tajemnicza Miranda Frost. I znowu spore zmiany. Film to znakomite wejście Bonda w XXI wiek. O klasę przewyższa wysokobudżetowe produkcje zza oceanu. Wciąż klimat jest wyczuwalny mimo wielu nowinek, wśród których znalazły się: sytuacja w której agent jest torturowany (na szczęście jedynie na napisach początkowych), zupełnie antybondowska tytułowa piosenka Madonny, która znakomicie sprawdza się w początkowej sekwencji z napisami, brak Desmonda Llewelyna, którego w roli Q zastąpił John Cleese, czy M, która jest kobietą. Film ogląda się wyśmienicie. |

Dwie udane misje Jamesa Bonda zapewniają młodemu agentowi licencję na zabijanie "00", którą udziela mu M. Opromieniony sukcesem wyrusza z kolejnym tajnym zadaniem do Madagaskaru śledząc terrorystę o nazwisku Mollaka. Podąrzając jego tropem trafia na niejakiego Le Chiffre'a, który okazuje się swego rodzaju bankierem organizacji terrorystycznych, muszącego odzyskać roztrwonione pieniądze. W tym celu udaje się do Czarnogóry by w tytułowym hotelu "Casino Royale" wziąć udział w turnieju pokerowym, i zagrać o ogromną stawkę. Głównym przeciwnikiem gangstera będzie m.in. James Bond , który wraz z przedstawicielką Ministerstwa Finansów Vesper Lynd również stawia się na turniej. Szok dla ortodoksyjnych fanów serii. Producenci stwierdzili, że seria powoli zjada własny ogon i wymaga retuszu. Bond zostaje pozbawiony swych atrybutów w postaci gadżetów, ale zyskuje osobowość. Pełnokrwistą, nie komiksową. Staje się człowiekiem kochającym, cierpiącym, a szpiegiem z potężnym uderzeniem i.. nowym wyglądam Daniela Craiga. Odsądzany od czci i wiary nowy odtwórca roli 007 wypadł nad wyraz dobrze. "Casino Royale" to porządnie zrealizowane kino sensacyjne, świetnie zagrane z wiarygodnymi postaciami i znakomicie dawkowanym napięciem. To jednocześnie prequel całego cyklu (bo opowiadający o początkach kariery Jamesa Bonda), ale uwspółcześniony (bo akcja dzieje się współcześnie, długo po "zimnej wojnie"). Zabieg tyleż dziwny, co nie przeszkadzający. Wątek miłosny wyszedł nad wyraz wiarygodnie i można uznać, że w pewnym sensie ukształtował późniejszego Bonda. Podejście zupełnie serio dobrze zrobiło cyklowi i śmiertelnie poważne potraktowanie tej ikony popkultury zdaje egzamin w przypadku w postaci takiegoż prequela, ale muszę przyznać, że brakuje stałych punktów programu jak Q, Moneypenny i całej lekkości serii. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?
Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |