
Lewis Thomas wyrusza samochodem w podróż do domu po zakończeniu roku akademickiego. W trakcie ma w planach zabranie ze sobą przyjaciółki Venny. Po drodze przyłącza się do niego brat, opuszczający więzienie. Obydwaj wpadają na pomysł zakupienia radia CB, w celu żartowania i kpienia z kierowców ciężarówek. Jeden niewybredny dowcip, polegający na umówieniu TIRowca o ksywie Rusty Nail z fikcyjną atrakcyjną dziewczyną Candy Cane w przydrożnym motelu kończy się tragicznie. Ginie niewinny człowiek, a żądny zemsty Rusty wybiera się w pościg za żartownisiami, do których dołączają Venna i jej koleżanka. Oszukany kierowca nie przebierając w środkach, brutalnie rozprawia się z lekkomyślnymi młokosami. Zaskakujące, że przy tak wytartym schemacie, udało się zrealizować całkiem przyzwoity kawałek rozrywki. Twórcy podeszli do filmu z dystansem, wprowadzając elementy czarnego humoru nie pozbawiając go jednocześnie z elementów napięcia. Swoje zrobiła obsada, która może nie jest elitą amerykańskiego aktorstwa, ale dobrze odnalazła się w swych rolach. Poza tym, niezła muzyka, zdjęcia i nawet montaż robią dobry klimat filmowi. I chyba najjaśniejszy punkt programu. Badguy. Gość, którego do końca nie widać, ale słychać. I to bardzo wyraźnie i całkiem creepy. Film sprawdza się jako dodatek do piwa. |

Bobby ze swoją narzeczoną Melissą i jej siostrą Kaylą wyruszają w podróż samochodową do Las Vegas, po drodze zabierając nowego kolegę Nika. W połowie drogi, na totalnym pustkowiu auto się psuje. Grupa wyrusza szukając jakiegoś domostwa. Trafia do opuszczonego domu i tam znajduje będącego w świetnym stanie Chevroleta. Nie myśląc zbyt wiele, "pożycza" go. Wkrótce odzywa się właściciel samochodu, Rusty Nail, który w odwecie za kradzież porywa Bobby'ego, a pozostałą trójkę szantażuje. Jego planem jest dekapitacja całej grupy. Melissa podejmuje wyzwanie i robi wszystko by uratować narzeczonemu życie. Sequel cierpi na przypadłość drugich części realizowanych bezpośrednio na rynek DVD. Po pierwsze, scenariusz jest bliźniaczo podobny do oryginału. Po drugie, obsada, która niestety ma spore braki w warsztacie. Po trzecie postaci, którym ciężko kibicować. Reszta jest w najlepszym wypadku poprawna, a zakończenie marne i kiepsko zrealizowane (widać mały budżet). Z drugiej strony nie spodziewałem się niczego innego. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Wygląda na to, że powstanie kolejnych odcinków "Joy Ride" jest tylko kwestią czasu. Nie ma co się łudzić. Jeśli powstaną, będą to produkcje kierowane od razu na rynek DVD. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |