
Wracający z Irlandii po pogrzebie matki Dan O'Grady przywozi sakwę złota, którą ukradł pewnemu Karłowi. Nieoczekiwanie dla niego okazuje się, że Karzeł przyjechał do Stanów Zjednoczonych razem z nim, aby odebrać "co swoje". Za niecny występek okrutnie mści się zabijając żonę O'Grady'ego. Po wielu latach dom, w którym Dan mieszkał i zamknął w nim Karła kupuje J.D. Reding i wprowadza się do niego wraz z córką. Wynajmuje ekipę remontową. Okazuje się, że w domu wciąż przebywa Karzeł, który chce odebrać swoje złoto. Dość zabawny horror, zdecydowanie dla miłośników specyficznego kina klasy B. Fabuła jest całkiem idiotyczna, ale uwagę zwraca świetny Warwick Davis w dość paskudnej roli. Oczywiście niezbędne jest tzw. "złapanie" konwencji, w przeciwnym razie film raczej nie będzie się podobał. Film warty również zobaczenia ze względu na Jennifer Aniston, która jeszcze wtedy Rachel nie była:). |

Karzeł wyrusza na poszukiwania żony. 1000 lat wcześniej niestety nie udało mu się to, bowiem ojciec wybranki pokrzyżował plany małżeńskie. Współcześnie kolejną kandydatką na żonę jest Bridget, która jednak jest zaręczona z Codym. Ten fakt w żaden sposób nie przeszkadza Karłowi, natomiast bardzo nie podoba się Cody'emu, który o swoją dziewczynę będzie musiał mocno walczyć. Okazało się, że temat "chwycił" i producenci błyskawicznie uporali się z drugą częścią, która okazała się... lepsza od pierwszej. Zastosowano się do reguł obowiązujących w tworzeniu sequeli, czyli więcej, mocniej, szybciej, śmieszniej. Zatem jest się z czego pośmiać, karzeł jest bardziej okrutny, aktor Warwick Davis jeszcze lepszy, a wszystko bardziej krwawe. Jedna z lepszych części. |

Pozbawiony gotówki, którą stracił w kasynie Scott McCoy postanawia oddać do lombardu swój zegarek. Tam zastaje martwego właściciela. W jego ręce wpada złota moneta, której magiczne właściwości wkrótce odkrywa, budząc jednocześnie ze snu jej faktycznego właściciela - Karła. W szamotaninie Scotty zostaje ugryziony przez wrednego konusa, co powoduje jego dość szybko postępującą przemianę w... skrzata. Karzeł w pogoni za swą monetą, zabija kolejne osoby będące w jej tymczasowym posiadaniu. Ostateczna konfrontacja rozegra się jednak między nim a Scotty'm. Przyjęta konwencja twórców serii, mimo już 3 odcinka bardzo dobrze się sprawdza. Film jest lekki w odbiorze, kompletnie odmóżdżający, a przy tym zrobiony z przymrużeniem oka. Fani krwawych jatek też nie powinni być zawiedzeni, jednak większych wartości po obejrzeniu tej produkcji nie stwierdzono. |

Chytry Karzeł, aby stać się królem planety Dominian, porywa księżniczkę Zarinę, planując się z nią ożenić. Do odbicia ofiary zostaje wysłany specjalny oddział Marines dowodzony przez szalonego naukowca-eksperymentatora, doktora Mittenhanda, który w wyniku doświadczeń na sobie stał się pół-maszyną. Akcja odbijania księżniczki nie przebiega na tyle sprawnie, aby uznać ją za udaną. Na domiar złego do niecnych celów chce księżniczkę wykorzystać doktor Mittenhand. Próba odświeżenia formuły (która nieźle się sprawdzała) kompletnie nie wypaliła. Film został pozbawiony niemal wszystkich atutów swych poprzedników. Zabrakło specyficznego humoru i dobrej zabawy. Czwarta część zwyczajnie męczy i jest ciężkostrawna nawet dla najbardziej zdeklarowanych fanów cyklu. Nawet Warwick Davis wydaje się być rolą nieco zmęczony. |

Trójka młodych, niedoświadczonych w biznesie muzycznym, rapperów próbuje się przebić. W tym celu szukają szczęścia w Las Vegas. Potrzebują gotówki na zakup sprzętu. Na miejscu poznają Mack Daddy'ego, który obiecuje się nimi zająć wykładając sporo gotówki, ale bardzo szybko wycofuje się z obietnicy. W ramach rewanżu chłopaki kradną z jego mieszkania wszelkie kosztowności, pieniądze oraz pewien medalion zawieszony na brzydkiej figurce, która bez niego właśnie zamienia się w Karła. Tak też wkrótce się dzieje, Karzeł budzi się ze snu i rozpoczyna krwawe żniwa. Piąta część jest nieznacznie, ale jednak lepsza od makabrycznej czwartej. Prawdopodobnie, bo filmu niestety nie dane mi było obejrzeć. Jak zwykle nie spisał się Ice-T, mimo tego że temat rapu jest mu doskonale znany - aktorsko to żaden artysta. Do formy wrócił natomiast podobno niezły Warwick Davis. |

Emily, Jamie i Rory odkrywa w podziemiach budowanego centrum handlowego skrzyneczkę pełną złota. Nie bacząc na nic zabierają ją ze sobą. Każde z nich ma plany jak wydać taką fortunę. Nie wiedzą jednego; okradli właśnie złośliwego i bezwzględnego Karła, który morduje wszystkich tych, którzy zaleźli mu za skórę, pozbywając majątku. Karzeł budzi się ze snu i ponownie wyrusza na poszukiwanie (i... zabijanie :) sprawców tak niecnego czynu. Powrót do formy w wielkim stylu. Szósta część wyraźnie odzyskała blask pierwszych części cyklu - tak przynajmniej twierdzą fani serii, bo filmu również nie widziałem. Warwick Davis też zbiera pochwały za swoją grę aktorską. Zatem mogę jedynie podeprzeć się opiniami internautów i polecić tę część. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Jak przystało na solidną, B-klasową serie horrorów, z pewnością na sześciu częściach się nie skończy. To jedynie kwestia czasu, bo przecież jeszcze sporo zostało do nadrobienia - w końcu "Halloween" robi się już dziewiąty, a takich Jasonów jest dziesięć (w porywach jedenaście). Wystarczy tylko cierpliwie czekać. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |