
Rokrocznie banda około stu jeźdźców terroryzuje małą meksykańską wioskę, grabiąc ją z plonów i jedzenia. Zrozpaczeni wieśniacy wysyłają swych przedstawicieli do Stanów Zjednoczonych, aby wynajęli obrońców. Po długich poszukiwaniach spotykają Chrisa Adamsa, który dobiera sobie grupkę specjalistów-rewolwerowców. Już na miejscu eksperci rozpoczynają naukę "samoobrony" i szykują się do decydującego starcia. Klasyk westernu. Mimo japońskiego pochodzenia film nic nie traci i dorównuje filmowi Akiro Kurosawy. Znakomita muzyka z legendarnym motywem przewodnim, bardzo dobre zdjęcia, dynamiczny montaż, świetne sylwetki bohaterów i kapitalna akcja czynią z film jeden z najlepszych westernów. Szczerze polecam. |

Chico, jeden z Siedmiu Wspaniałych którzy obronili wieśniaków przed okrutną bandą, mieszka wraz z żoną w ocalonej wiosce. Pewnego dnia, nieznani sprawcy porywają większość mężczyzn (wraz z Chico) i odjeżdżają w nieznanym kierunku. Zrozpaczona żona Chico zaczyna poszukiwania Chrisa, aby ten po raz kolejny pomógł. Ten zabiera swego znajomego z poprzedniej "siódemki" Vina oraz dobiera kolejnych siedmiu rewolwerowców i wyrusza na pomoc uwięzionym. Kontynuacja to dość przeciętny, nie wyróżniający się niczym prócz "pociągnięcia" wątków fabularnych z filmu Sturgesa, western. Sztampowa akcja, której jest troszkę za mało, powielane schematy ale i bardzo dobra muzyka, niezłe aktorstwo (głównie niezawodnego Yula Brynnera) czynią ten film mimo wszystko wartym obejrzenia. |

Chris Adams po raz kolejny zbiera grupkę siedmiu rewolwerowców aby uwolnić meksykańskich więźniów politycznych. Kiedy akcja kończy się sukcesem, wraz z towarzyszami próbuje zrobić z nich rewolwerowców aby uwolnić więzionego w twierdzy lidera rewolucjonistów. Wciąż wątek fabularny jest zachowany, ale postać Chrisa Adamsa kreuje beznadziejnie George Kennedy, który we wszystkim ustępuje charyzmatycznemu Yulowi Brynnerowi. Mimo, że ogólnie w tym filmie jest sporo akcji, strzelaniny, pościgów, jednak jest to zrobione z brakiem wyczucia klimatu i siły oryginału i staje się kolejnym nic nie wnoszącym do filmu produkcyjniakiem. |

Ustatkowany, żonaty Chris Adams, żyje spokojnie w małym miasteczku pełniąc funkcję szeryfa. Jednak idylla wkrótce zostaje przerwana, kiedy pod jego nieobecność zostaje zamordowana jego żona. Pełen chęci zemsty organizuje grupę ludzi (tym razem wykolejeńców z dobrymi (?) sercami z pobliskiego aresztu) i zaczyna pościg za winnymi. Mimo braku podobieństw fizycznych do Yula Brynnera, który w oryginale kreował postać Chrisa, Lee Van Cleef znakomicie spisał się w tej roli. Zimne, lodowate spojrzenie, oszczędna gra - to atuty tej gry. Scenariusz w końcu jest nieco inny, a film jest całkiem dobry posiadający trochę mroczny klimat. Nie jest to arcydzieło ale warto ten film obejrzeć. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? To już przeszłość i szanse są na szczęście zerowe. Od czasu do czasu pojawiają się jedynie pogłoski o remake'u. Poza tym porażka serialu też nie zachęca do takich produkcji włodarzy hollywoodzkich. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |