
Na ulicach Nowego Jorku zapanował strach. Nocami grasuje tam seryjny morderca okrutnie zabijając swe ofiary. Pierwsi świadkowie mówią o sprawcy charakteryzującym się ogromną posturą, ubranym w odświętny strój policyjny. Bezsilna policja prowadzi żmudne śledztwo. Na czele ścigających stoi detektyw Frank McCrae, który aresztuje sierżanta Jacka Forresta. Jego żona właśnie została zamordowana, a pierwsze dowody wskazują właśnie na niego. "Maniac Cop" to nad wyraz dobra produkcja, ciesząca się sporą sławą wśród miłośników kina akcji z lat 80-tych, niekoniecznie głównonurtowego. Klasyczny, prosty i pełen brutalności obraz (w ciągu pierwszych 15 minut giną 4 osoby). Atutem jest niezły klimat i świetny pomysł na bohatera (a raczej antybohatera), którego twarzy, zgodnie z najlepszymi zasadami budowania strachu i napięcia, nie poznajemy niemal do samego końca. Oczywiście, że scenariusz nie grzeszy oryginalnością, a dialogi nie są na najwyższym poziomie, ale film Lustiga nadrabia atmosferą nocnego Nowego Jorku. |

Matt Cordell (a raczej już Maniakalny Gliniarz) powraca, by dokonać zemsty na tych, którzy przyczynili się do jego skazania. Kolejną ofiarą jego krwawego odwetu jest Jack Forrest i jego dziewczyna. Do akcji wkracza cyniczny glina Sean McKinney z partnerką Susan Rile. Ich zadaniem jest powstrzymać psychopatę. Tymczasem ten łączy siły z innym seryjnym mordercą. Po sukcesie pierwszej części, sequel może pochwalić się większym budżetem, ale z jakością jest już niestety gorzej. Przede wszystkim zabrakło napięcia, całość jak na kino akcji toczy się dość niemrawo, a pomysł z drugim seryjnym mordercą to niewypał zabierający tylko czas i należne miejsce tytułowemu bohaterowi. Te błędy rekompensuje zrealizowana prostymi środkami finałowa strzelanina na posterunku. Wydaje się, że pomysły się skończyły. |

Kolejny raz powstaje z martwych niezniszczalny Maniakalny Gliniarz, tym razem po to by znaleźć sobie... partnerkę. Wybranka to wzorowa policjantka, która za sprawą manipulacji mediów została niesłusznie oskarżona o morderstwo niewinnych osób. Ponownie do akcji wkracza Sean McKinney, który odkrywa, że w całą sprawę wmieszany jest pewien człowiek zajmujący się... czarną magią. Fabuła filmu brzmi cokolwiek idiotycznie, ale w końcu to B-klasowa produkcja, i to właśnie jest jej atutem:) Zamykająca trylogię część, z wprowadzonym wątkiem voodoo, odmieniła serię, tworząc z tytułowego antybohatera postać ewoluującą w stronę nieśmiertelności i niezniszczalności, podobnie jak to się działo w przypadku legend Jasona Vorheesa i Michaela Myersa. Powrócił świetny klimat, czarny humor i naprawdę solidne sceny akcji, a dodatkowo można znaleźć kilka nawiązań do klasyki jak choćby "Bride Of Frankenstein |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Na początku nowego wieku pojawiały się informacje, że być może zostanie zrealizowana 4 część. Jednak jak do tej pory nie potwierdzono rozpoczęcia produkcji. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |