
Schludny i uczulony na wszystko safanduła Felix Ungar zostaje któregoś pięknego dnia porzucony przez żonę. Zrozpaczony postanawia popełnić samobójstwo. Próby nie przynoszą satysfakcjonującego go rezultatu, a jego przyjaciel - szalony, roztrzepany niechluj Oscar Madison - zaprasza go aby z nim zamieszkał. Niestety, okazuje się, że wspólne mieszkanie doprowadza obydwu mieszkańców do szewskiej pasji, gdyż charaktery i przyzwyczajenia powodują olbrzymie konflikty. Komedia na podstawie znakomitej sztuki Neila Simona odniosła gigantyczny sukces dzięki świetnej grze Jacka Lemmona i Waltera Matthau. Ogromny potencjał komediowy tkwiący w nich samych i w scenariuszu został w pełni wykorzystany, widać że aktorzy świetnie się rozumieli i pewnie dlatego tak często lubili ze sobą grać, tworząc niepowtarzalny duet. Mimo upływu czasu od powstania, film ogląda się znakomicie. |

Po siedemnastu latach ponownie spotykają się ze sobą dwaj dawni przyjaciele: Felix Ungar i Oscar Madison. Okazją jest ślub ich dzieci - Hanny Ungar i Brucey'a Madisona. Z kompletnie różniącymi się charakterami zmierzają do celu długą drogą, rozpoczynając od Los Angeles. "Wyboista" i kręta rozpoczyna się podróżą wynajętym samochodem do San Malina. Po drodze zdarzy się wiele niesamowitych i nieprzewidywalnych wydarzeń m.in. kłopoty z policją, które mogą spowodować, że ojcowie nie pojawią się na ślubie swoich dzieci. Jednak upór jednego jak i drugiego jest nieopisany. Drugie kinowe spotkanie dwóch zwariowanych staruszków nie jest już tak fascynujące. Być może spowodował to dość standardowy scenariusz jak i pewne "zmęczenie materiału", gdyż w latach 90-tych panowie Jack Lemmon i Walter Matthau wystąpili razem w 4 (!) filmach, z czego najlepszym był niewątpliwe "Grumpy Old Men". Jednak wciąż to ciepła komedia, którą z przyjemnością można obejrzeć ze względu na niewątpliwy dar wzajemnego siebie wkurzania obu panów. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Podobnie jak w przypadku "Tetryków" kontynuacja "The Odd Couple" jest niemożliwa z powodu śmierci obydwu wiodących aktorów. I mam jedynie nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł zastępować ich innymi... Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |