
Lalkarz Geppetto jest uznanym rzemieślnikiem-artystą, pragnącym mieć syna. Pewnego dnia tworzy z wyjątkowego drzewa lalkę, która niespodziewanie ożywa. Pinokio uczy się życia. Uczęszcza do szkoły, spotyka się z kolegami i ze wszystkich sił chce zostać chłopcem. "Po drodze" uczy się, że kłamstwo nie popłaca... Klasyczna opowieść dla dzieci nie zachwyca. Nie ma w niej magii, trudno poczuć sympatię do Pinokia (jak to było w przypadku disney'owskiej wersji). Film zwyczajnie nudzi, nawet w materii technicznej spece od efektów nie popisali się. In plus można zaliczyć jedynie rolę seniora Martina Landau. |

Szczęśliwi Geppetto i Pinokio wpadają w tarapaty za sprawą Madame Flambeau. W wyniku jej knowań, najpierw Pinokio a następnie Geppetto zostają zamienieni w lalki. Co ciekawe taka "rola" bardzo przypada do gustu lalkarzowi. Jego przybrany "syn" z pomocą przyjaciół próbuje wszystko odkręcić. Kontynuacja jest już niemal niestrawna. Landau prawie na ekranie się nie pokazuje, historia - mimo, iż bardzo fantazyjna - pozbawiona jest bajkowości. Z ekranu zawiewa tandetą. Film przeznaczony wyłącznie dla dzieci, i to bardzo małych. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Nie wiem nic... Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |