CIEKAWOSTKI:
Jedynymi aktorami, którzy zagrali we wszystkich częściach trylogii są Heather O'Rourke (mała Carol Anne) i Zelda Rubinstein (kobieta-medium Tangina Barrons).
Tragiczny los spotkał Dominique Dunne (siostrę aktora Griffina Dunne'a), która w pierwszej części cyklu zagrała Danę, nastoletnią córkę Freelingów (ta postać nie pojawia się w następnych filmach). Dunne została zabita 4 listopada 1982 roku w szale zazdrości przez niejakiego Johna Sweeneya. Miała 22 lata.
Premiery swojego filmu nie doczekał aktor grający wielebnego Kane'a. Julian Beck zmarł 14 września 1985 roku, w wieku 60 lat przegrywając walkę z rakiem. W trzeciej części trylogii zastąpił go Nathan Davis.
Kolejnym aktorem, którego pokonała choroba, był Will Sampson, Indianin z drugiej części cyklu. Zmarł 3 czerwca 1987 roku w wyniku komplikacji po operacji serca i płuca, mając 53 lata.
Historia Heather O'Rourke to jedno ze smutniejszych zdarzeń świata filmu. Dziewczynka zmarła 1 lutego 1988, cztery miesiące przed premierą "Poltergeista III". Przyczyną śmierci były nagłe komplikacje związane z zapaleniem jelita. Miała niespełna 13 lat. Ona i Dominique Dunne pochowane są na tym samym cmentarzu Memorial Park w Los Angeles.
Powyższe zdarzenia przez wielu uważane są za następstwa "klątwy poltergeista" (ang. poltergeist curse).
Kandydatką do roli Carol Anne była Drew Barrymore, chrześniaczka Stevena Spielberga, jednak ten wybrał Heather O'Rourke, a Barrymore w zamian otrzymała rolę Gertie w "E.T.". Obie wywiązały się ze swoich zadań znakomicie.
Rolę Diane Freeling oferowano Shirley MacLaine, lecz ta wybrała występ w "Czułych słówkach". Z dzisiejszej perspektywy należy uznać tę decyzję za trafną - za "Poltergeista" MacLaine prawdopodobnie Oscara by nie otrzymała...
Pierwowzorem filmu "Poltergeist" był scenariusz Spielberga pod tytułem "Night Skies". Miał to być horror o zwykłej amerykańskiej rodzinie nawiedzanej przez kosmitów.
Nominalnym reżyserem "Poltergeista" jest Tobe Hooper, lecz powszechnie wiadomo, że jest to film Spielberga, który na planie i poza nim podejmował wszelkie decyzje. Przyczyną tego był fakt, że Spielberg jednocześnie pracował nad "E.T.", a przepisy amerykańskiego związku zawodowego reżyserów zabraniały kręcenia dwóch filmów jednocześnie.
Wpływy z pierwszego filmu w roku 1982 wyniosły 122 mln dolarów (z czego ponad 76 mln w samych Stanach), co przy budżecie wynoszącym niespełna 11 mln należy uznać za wielki sukces. Drugi film również zarobił na siebie (budżet ok. 19 mln dolarów, wpływy w Stanach ok. 41 mln), trzeci natomiast kosztował niemal tyle samo, co pierwszy, ale zarobił w USA zaledwie 14 mln.
"Poltergeist" zdobył również 3 nominacje do Oscara: za najlepszą muzykę, efekty wizualne oraz montaż efektów dźwiękowych.
Dom grający z zewnątrz posiadłość Freelingów stoi w Simi Valley w Kalifornii i wciąż zamieszkany jest przez tych samych ludzi, którzy wynajęli go ekipie Spielberga.
Ręce, które zrywają skórę z twarzy jednego z asystentów dr Lesh w pamiętnej scenie przed lustrem, to ręce Spielberga.
Film "Duch" ("Poltergeist") znany jest u nas także jako "Duch: Klątwa ciemności".
W latach 1996-99 nakręcono 88 odcinków serialu "Poltergeist: The Legacy" (znanego u nas jako "Mroczne dziedzictwo"), mającego niewiele wspólnego ze swoimi kinowymi poprzednikami. W serialu nie wystąpił nikt z kinowej obsady, nie pojawia się również żadna ze znanych z trylogii postaci.
Słowo 'poltergeist' używane jest również w języku polskim (z niemieckiego: 'hałaśliwy duch', od 'poltern' - łomotać, trzaskać i 'Geist' - duch) i jest terminem z zakresu tzw. zjawisk paranormalnych.
CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?
Na razie nie. Przez jakiś czas planowano nakręcić kontynuację serii (miała ona nosić tytuł "Poltergeist: Kayeri") i gdyby tak się stało, byłby to sequel powstały po ponad 20 latach (!). Co pewien czas pojawiają się też wieści o tym, że współscenarzysta dwóch pierwszych filmów, Michael Grais, pracuje nad nowym skryptem zatytułowanym "Poltergeist: In the Shadows" (miałoby się tym zająć studio Mandate Pictures, jedna z filii Lionsgate, dążące do przejęcia praw do cyklu). Jednak obecnie najczęściej mówi się o tym, że zamiast sequela powstanie remake i że w dodatku będzie to wierna kopia oryginału z 1982 roku. Jeśli to prawda, możemy spodziewać się co najwyżej przyzwoitego dreszczowca pełnego efektów specjalnych, coś w stylu nowej wersji "Omenu" z roku 2006. Prawdopodobnie też w filmie nie pojawi się nikt ze starej obsady. A reżyserią, według najnowszych doniesień, ma się zająć Vadim Perelman, znany głównie z "Domu z piasku i mgły". Bardziej niepokoi fakt, że wybrano już scenarzystów - duet Juliet Snowden i Stiles White ma na koncie upiornie nieudanego "Boogeymana" z roku 2005 i wchodzący w 2009 roku na ekrany "Knowing", który część kinomanów już okrzyczała jednym z najbzdurniejszych filmów roku. Strach się bać... Planowana data premiery nowego "Poltergeista" to rok 2011.
Autor opisu serii:
CASS
[kontakt]
|