
Maniek, bezrobotny młody Ślązak z małego miasteczka o wysokim bezrobociu, na zlecenie właściciela hurtowni podejmuje się zadania odzyskania pieniędzy od dłużników. Wraz z nim do akcji włącza się David, któremu Maniek winny jest gotówkę. Trafiają do mieszkania, które kupione zostało za pieniądze hurtownika przez ojca niejakiego Romka. Romek zaś w mieszkaniu tym mieszka ze swą dziewczyną Renatą, narkomanką. Debiut Witolda Adamka to obraz biednej i brudnej prowincji czasu rodzącego się kapitalizmu polskiego. Obraz bez upiększeń, pełen brutalności i wulgaryzmów, które wydają się być nieuniknione, oraz czarnego humoru. Mocny film, wobec którego zarzuty kopiowania stylu Quentina Tarantino wydają się chybionymi. Obraz nie dla wszystkich. |

Maniek i Dawid po zdobyciu kasy postanawiają zainwestować. Otwierają ku uciesze mieszkańców ich miasteczka klub ze striptizem "Eden". Do "biznesmenów" dołączają żona Mańka - Małgosia i dziewczyna Dawida - Renata. Po otwarciu klub staje się najczęściej odwiedzanym miejscem w okolicy. Interes kręci się znakomicie, jednak swoją szansę wyczuwają też okoliczni bandyci, próbujący wymuszać od "inwestorów" haracz. Pojawia się też inny problem - tak zwane "obrończynie moralności". Niestety, w żadnym wypadku druga część nie dorównuje "Poniedziałkowi". Kompletna zmiana charakteru opowieści jest chybiona. Brak tej zadziorności i głębi w podjęciu tematu. Adamek zdecydował się na bardziej optymistyczną historię z dowcipami, które nikogo nie śmieszą i o bohaterach, którzy w przeciwieństwie do pierwowzoru są postaciami papierowymi (prócz świetnej Kingi Preis). Całość jest mdła, kolorowa i dla wytrwałych. Widać wszystkie wady polskiego kina, z kiepskim scenariuszem na czele. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? Tego ryzyka chyba Witold Adamek się nie podejmie. Już "Wtorek" był sporą zniżką formy, a ewentualna "Środa" niech lepiej nigdy nie nadchodzi... Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |