CIEKAWOSTKI:
Gra jest przedstawicielem gatunku survival-horror, i chociaż nie był to prekursor (palmę pierwszeństwa dzierży "Alone in the Dark" zekranizowany niedawno przez Uwe Bolla), to właśnie seria Capcomu osiągnęła ogromny komercyjny sukces.
Gry z serii przewinęły się przez mnóstwo platform do grania, wiele z części doczekało się kilku wersji, wykorzystanie wibrującego pada czy inne rozlokowanie przedmiotów to bodźce popychające szefostwo Capcomu do wypuszczania na rynek kolejnej edycji gry i wyciągania pieniędzy z zaślepionych fanów. Oto krótki wykaz gier z serii (każdy z tytułów ma własną fabułę, pominąłem liczne konwersje oraz tytuły opierające się wyłącznie na fabule innych części):
Resident Evil 0,
Resident Evil 3: Nemesis,
Resident Evil Code: Veronica,
Resident Evil Outbreak,
Resident Evil Outbreak file #2,
Resident Evil Dead Aim,
Resident Evil Survivor,
Resident Evil Gaiden,
Resident Evil 4,
Resident Evil 5.
Prezesi "Capcom" wcielili się w role zombie.
Słowo zombie nie pada ani razu.
Bardzo potrzebny w pewnym momencie kod dostępu to data urodzin reżysera.
Gazeta z nagłówkiem "The Dead Walk!" pojawiła się w "Dniu Żywych Trupów"
Kandydatem na reżysera był sam George Romero, który zrealizował króciutki film reklamowy na potrzeby drugiej części gry. Ostatecznie na stołku zasiadł Paul Anderson, który miał już za sobą udaną adaptację "Mortal Kombat".
Pierwsza część była promowana teledyskiem "My Plague" grupy Slipknot, który był emitowany w dwóch wersjach.
W Polsce pierwsza część była wyświetlana w ramach akcji "krwawe lato", razem z "Jeepers Creepers" i "Frailty".
Colin Salmon, który nie pokonał zabezpieczeń Czerwonej Królowej w bardzo podobny sposób omal nie zginął w "Aliens vs. Predator", kolejnym filmie Andresona.
Podobno przy tworzeniu intra do pierwszej części gry technicy z Capcomu użyli prawdziwego, ludzkiego oka nieboszczyka.
Pierwsza część zawiera kilka nawiązań do "Alicji w krainie czarów" Lewisa Carrolla, imię głównej bohaterki, negatywna postać Czerwonej Królowej czy biały królik... do testów laboratoryjnych ;)
Pierwotnie pierwsza część miała mieć podtytuł "Ground Zero", ale zrezygnowano z niego ze względu na tragedię 11 września.
Pierwsza część posiada alternatywne zakończenie, pół roku po incydencie w mieście Alice odwiedza siedzibę Umbrelli w poszukiwaniu Matta.
Natasha Henstridge odrzuciła rolę Jill Valentine, już raz wystąpiła w tragicznym sequelu, była to kontynuacja "Gatunku".
Oś fabuły sequela opiera się na trzeciej części gry, jednak podtytuł "Nemesis" nie mógł zostać użyty ze względu na pełnometrażowego Star Treka.
Całkowicie niepotrzebną postać L.J. miał zagrać raper Snoop Dogg.
"Resident Evil: Afterlife" to pierwszy film z serii wyświetlany w kinach IMAX.
CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?
Niestety będzie. Trudno nawet skomentować fakt, że Anderson pyta się fanów o to co chcieliby zobaczyć w kolejnej części, prawdopodobnie znowu będziemy mieli do czynienia z posklejanym bez sensu scenariuszem. Można się pocieszać tym, że po fatalnej "czwórce" może być już tylko lepiej. Wiadomo, że film będzie prequelem. Premiera "Resident Evil: Begins" będzie miała miejsce 14 września 2012 roku.
Opis zamieszczony gościnnie - autor:
Dawid Karpiński - DR_BAKIER
[kontakt]
|