
Bokser Rocky, pochodzący z nizin społecznych i sportowych, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Ma jedyną, niepowtarzalną i wyjątkową szansę stanąć na ringu i walczyć z mistrzem świata wagi ciężkiej Apollo Creedem. Wraz z trenerem Mickey'em przygotowuje się do pojedynku życia, mającym zaważyć o jego dalszej karierze. W tym samym czasie próbuje zawładnąć sercem nieśmiałej Adrian. Rewelacyjny obraz który zaważył na dalszej karierze... Sylvestra Stallone. Osiągnął zarówno sukces artystyczny jak i kasowy. Dramat obyczajowy z domieszką sportu, z kapitalnie nakręconymi scenami walki spowodował grad nagród. Film otrzymał Oscary za najlepsze zdjęcia, reżyserię i film, oraz nominacje dla aktorów (Stallone, Shire, Young, Meredtih). Stallone napisał scenariusz lecz wytwórnia United Artist rolę Rocky'ego chciała powierzyć komu innemu. Jednak upór Sly'a doprowadził, że to on zagrał główną rolę... a dzięki niej stał się jednym z najpopularniejszych aktorów 3 dekad. |

Po wyczerpującej walce i otrzymanej sporej sumce pieniędzy Rocky odbija się od dna. Staje się popularny, żeni się z Adrian, wkrótce dowiaduje się, że zostanie ojcem. Niestety po sporych zakupach, pieniądze się kończą, praca się niestety nie trzyma i pojawiają się pierwsze kłopoty małżeńskie. Jedynym wyjściem jest rewanż i ponowne starcie z Apollo. Pojawiają się też kłopoty z ciążą Adrian. Rocky nie bacząc na trudności podejmuje ponownie morderczy trening i staje na ringu aby walczyć o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Idąc za ciosem po 3 latach Sylvester Stallone już sam nakręcił drugą część "Rocky'ego". Trzeba przyznać, że udało mu się to. Niewiele ustępuje oryginałowi, co prawda więcej tu jest wplecionych wątków sentymentalnych, ale wcale nie zmienia to faktu, że historia trzyma się przysłowiowej kupy i ogląda się znakomicie. Finałowa walka jest świetnie sfilmowana, dramaturgiczna i nawet po tylu latach dostarcza wielu emocji i napięcia. |

Nowo upieczony mistrz świata używa życia i bez problemów nokautuje kolejnych rywali do odebrania pasa. Wkrótce jednak pojawia się niezwykle groźny przeciwnik, który w mgnieniu oka odbiera Rocky'emu tytuł i śmiertelnie rani trenera Mickey'a. Po chwilowej dezorientacji Rocky zaczyna trening (z nowym przyjacielem... Apollo Creed'em), który ma przywrócić mu szybkość i siły i odzyskac utracony pas mistrzowski. Ta część to dość drastyczna zmiana nastroju. Stallone postawił na efektowność zapominając trochę o warstwie dramatycznej. Jednak mistrzowskie zdjęcia walk rekompensują luki w scenariuszu i mimo tego film ogląda się szybko, żwawo i z wypiekami na twarzy. Do tego odcinka grupa Survivor nagrała słynny utwór "Eye Of The Tiger". |

Zaaranżowana, "przyjacielska" walka bokserska między bokserem amerykańskim, powracającym na ring Apollo Creedem i radzieckim Ivanem Drago, kończy się tragiczną śmiercią tego pierwszego. Rocky decyduje się na walkę w Moskwie, mającą być zemstą za śmierć przyjaciela. Film powstał w tym samym czasie co "Rambo II" i jest "troszkę" polityczny :) Jednak walka z ogromnym bokserem radzieckim z małym choć zwinniejszym Rocky'm robi ogromne wrażenie i dla niej warto jest obejrzeć cały film. Swietnie wypadły też sceny z treningiem Rocky'ego w mroźnym Związku Radzieckim. Film jest najkrótszy z całego cyklu. |

Po morderczej walce Rocky wraca do Stanów Zjednoczonych i dowiaduje się, że został bankrutem i ma poważne kłopoty ze zdrowiem, co uniemożlwia mu dalszą karierę. Sprzedając majątek, który idzie na długi wraca do swej dawnej dzielnicy, zamieszkując wraz z całą rodzinką w małym mieszkaniu. Jako, że jego wielką pasją jest boks i nie może bez niego żyć cały czas poświęca swemu uczniowi Tommy'emu. Przekazuje mu całą swą wiedzę, co wkrótce obraca się przeciw niemu. Jednocześnie bardzo psuje się jego kontakt z synem. Ten film to powrót reżysera pierwszej części, i powrót do gatunku bliższego dramatowi obyczajowemu. Karkołomne pojedynki z 3 i 4 części zastąpiono społeczną warstwą filmu. Film choć nieco sentymentalny jest dobrze nakręcony, ma zwarty i sensowny scenariusz i jest miłym wspomnieniem znakomitej części pierwszej. |

Rocky Balboa po kilku latach wciąż nie może się pogodzić ze śmiercią ukochanej Adrian. Prowadzi małą restaurację "U Adrian" i tam gawędzi z gośćmi o czasach swojej świetności. Niezbyt dobrze układają się mu stosunki z synem Robertem. Próbując odnaleźć się dzięki swemu nieodłącznemu kompanowi i szwagrowi Pauliemu, ogląda wirtualną walkę bokserską między aktualnym mistrzem świata wagi ciężkiej a dawnym - Rocky'm sprzed 30 lat, którą po symulacji komputerowej wygrywa Balboa. Po namowach menadżerów obecny mistrz Mason "The Line" Dixon zgadza się na prawdziwą walkę. Wirtualne zwycięstwo rozbudza "żar" we Włoskim Ogierze. Wydarzenie to pilnie jest obserwowane przez media, które znów zaczynają się interesować wracającym na ring bokserem. Zwieńczenie cyklu wyszło Sly'owi znakomicie. Autor nigdy nie był zadowolony z piątego odcinka i wiele lat walczył z uporem dążąc do realizacji filmu. Całość prezentuje się znakomicie, bo klimatem wraca do pierwszej części. Stallone w sposób, owszem, bardzo sentymentalny (ale czyż takim nie jest sam bohater filmu?) wspomina całe swoje życie, wyciska najtwardszym z twardych łzy z oczu, nie popadając w kicz dzięki autoironicznemu podejściu (kilka przezabawnych tekstów) i stawiając po drugiej stronie Pauliego - ciętego i ostrego faceta stanowiącego przeciwwagę dla głównego bohatera. Film wyraźnie odnosi się do sytuacji w świecie aktorskim samego autora, który przez wiele lat nie mógł się odnaleźć między innymi również ze względu na wiek. Udowodnił filmem, że chcieć to pomóc. Banalne? Niech i tak będzie, niemniej podane w sposób z klasą. A na koniec smakowity deser, bez którego żaden "Rocky" nie ma prawa powstać. Walka bokserska, zrealizowana pysznie, z fajnymi eksperymentami kolorystycznymi i wyglądająca bardzo realistycznie. Znakomity film. |

CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ? "Rocky Balboa" to definitywny koniec sagi. Stallone zapewnia, że właśnie tak chciał zakończyć cykl. Autor opisu serii: Tomek Urbański - TOMASHEC [kontakt] |
STRONA GŁÓWNA |