CIEKAWOSTKI:
Tobin Bell wyśmienicie wcielił się w pozbawionego skrupułów inżyniera psychopatę, który w zasadzie nie morduje swoich ofiar, a jedynie stwarza sytuację, w której śmierć nie jest jedyną opcją (chociaż najbardziej prawdopodobną). Aktor ma już na koncie rolę Unabombera, zagrał też poważnie wykolejonego typa w jednym z odcinków "Vengeance Unlimited", gdzie opętany zemstą Bell dosyć ostro pogrywał sobie z Michaelem Madsenem.
Shawnee Smith zagrała w dwóch filmach Michaela Baya, w "Armageddonie" była podrywana w barze przez Steve'a Buscemi ("diament w twoim pierścionku zaręczynowym nie jest prawdziwy"), natomiast w "Wyspie" wcieliła się w głupawą żonę tego samego aktora.
Sporo kontrowersji wzbudziły plakaty pierwszej części. Nadgniłe kończyny wzbudzały niepokój oraz niesmak, ale o to twórcom, a przede wszystkim producentom chodziło.
Aby zapoznać producentów ze swoim pomysłem, James Wan i Leigh Whannell wykonali autentyczną maszynę zakładaną na głowę. Urządzenie rdzewiało na dachu przez kilka tygodni, aby pasować do brudnej atmosfery filmu. Podczas kręcenia wykorzystano nieszkodliwy rekwizyt, w którym rdza była namalowana. Prototyp był zdolny do tego, co zostało zaprezentowane na manekinie.
Część materiału do pierwszej części została dokręcona po oficjalnym zakończeniu zdjęć.
Scena grzebania w sedesie to odniesienie do "Trainspotting", jednak w filmie Danny'ego Boyle'a posunięto się dalej - jeden z bohaterów niemal nurkował w toalecie.
Sparaliżowany człowiek z kluczem w jelitach to jeden z producentów.
Lwia część zdjęć była wykonana w magazynie, jedynie feralna łazienka powstała od podstaw, natomiast pozostałe pomieszczenia były stopniowo aranżowane na potrzeby poszczególnych ujęć. Podobnie było z wszystkimi ujęciami wewnątrz pomieszczeń w drugiej części.
Ze względu na koszty całość była kręcona bez dubli, aktorzy po prostu stawali przed kamerą i grali. Tobin Bell godzinami leżał w bezruchu brawurowo wcielając się w rzekomego trupa, ponieważ kukła byłaby zbyt kosztowna.
Pierwsza część zamykała festiwal filmowy w Toronto.
Film miał być wypuszczony bezpośrednio na rynek video, jednak obiecujące reakcje widowni popchnęły producentów do skierowania go na kinowe ekrany.
Magazyn, do którego prowadzi trop znajduje się na "Stygian Street", to nawiązanie do pierwszego filmu Jamesa Wana pt. "Stygian".
Już podczas pierwszego weekendu wyświetlania zdecydowano o produkcji sequela.
Nieocenzurowana wersja wydana w Wielkiej Brytanii na DVD zawierała film dłuższy o uwaga: 8 sekund, osiem sekund bardzo krwawych ujęć, które musiały być usunięte, aby film zagościł w kinach.
Scenariusz drugiej części to nieznacznie przerobiony skrypt filmu "The Desperate", który ze względu na liczne brutalne sceny nie został dopuszczony do produkcji. Po sukcesie pierwszej części zaadaptowano scenariusz na potrzeby historii o Jigsaw.
W drugiej części Jigsaw zaznacza, że jest inżynierem, co rzuca sporo światła na doskonale zaprojektowane i niezawodne pułapki.
Jigsaw naprawdę nazywa się John Kramer.
Mimo niewielkiego budżetu (pierwsza część niecałe półtora miliona dolarów, druga cztery miliony) filmy zarobiły krocie, razem prawie pół miliarda dolarów!
Tagline trzeciej części "Legenda nigdy nie umrze" od lat przewija się w grach z serii "Soul Calibur".
Producenci serii zaproponowali wykorzystanie zapuszczonej łazienki w "Strasznym Filmie 4", oczywiście na potrzeby sceny parodiującej część pierwszą "Piły".
Według reżysera znaczący wpływ na film mieli fani cyklu z forum dyskusyjnego "House of Jigsaw".
Wydrukowano specjalną serię tysiąca plakatów przy drukowaniu, których użyto czerwonego tuszu zmieszanego z krwią Tobina Bella. Dochód ze sprzedaży (po 20$ szt.) otrzymał Czerwony Krzyż.
Premierze każdej części w Stanach Zjednoczonych towarzyszyła akcja zbierania krwi, w Polce dopiero przy okazji trzeciej części zdecydowano się na taki krok. Akcję reklamują plakaty z ponętnymi pielęgniarkami.
Tylko raz można usłyszeć imię syna Jeffa na którego nieszczęściu oparto scenariusz, chłopczyk nazywał się Dylan.
Seansom w Wielkiej Brytanii towarzyszyły omdlenia widzów, kilkakrotnie wzywano karetkę. W Polsce widzowie na pokazie premierowym mieli zapewnioną opiekę medyczną.
Na planie piątej części miał pojawić się Danny Glover, aktor jednak brał udział w
kręceniu "Blindness".
Pułapka w której uwięziony jest Seth została zainspirowana "Studnią i Wahadłem"
Edgara Allana Poe.
Aby scenariusz szóstej części nie wyciekł przedwcześnie dla zmyłki film nosił tytuł "Evolution III".
Nakręcono kilka zakończeń i aktorzy do premiery nie wiedzieli, które z nich zostanie wykorzystane w ostatecznej wersji filmu.
We wczesnej wersji scenariusza pojawił się wątek porachunków z mafią.
Scena z siódmej części, na wysypisku została wymyślona na potrzeby jednej z poprzednich części lecz została odrzucona jako "zbyt niepokojąca" (no shit!), najwidoczniej uznano ze widzowi są znieczuleni również na dokładny wgląd na zasady działania "pułapki na niedźwiedzie".
Jednego z nazistów ostatniego filmu z serii zagrał Chester Bennington, wokalista Linkin Park.
W ostatniej części jest aż 11 pułapek, najwięcej w skali serii jeśli to kogolwiek obchodzi :)
CZY BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ?
Zapowiada się dłuższy odpoczynek od serii, wypluwane co rok sequele w końcu przestały przynosić zadowalające zyski. Zakończenie siódmej części jasno nakreśla czego możemy spodziewać się w ewentualnym sequelu.
Opis zamieszczony gościnnie - autor:
Dawid Karpiński - DR_BAKIER
[kontakt]
|