AUTOR MOTYWU PRZEWODNIEGO: JOHN WILLIAMS
ROK: 1977


"Gwiezdne Wojny" to pewnego rodzaju fenomen w historii kinematografii światowej, niewątpliwie klasyk jeśli chodzi o kino science-fiction. George Lucas stworzył sagę obfitującą w niesamowite opowieści, akcje i wydarzenia. Do tego krwiste i bardzo charakterystyczne postacie, które w niesamowitym tempie zdobyły olbrzymią popularność, a na niemal całym świecie stały się kultowe. George Lucas oprawę muzycznę powierzył Johnowi Williamsowi - i jak się dzisiaj okazuje, był to wybór perfekcyjny. Kompozytor słynący z najpopularniejszych motywów w historii kina stworzył do "Gwiezdnych Wojen" przepiękną kompozycję, nagrodzoną w 1978 roku statuetką Oscara. Każdą część sagi "Star Wars" otwiera ten sam, jakże wzniosły i "potężny" wręcz temat główny, który już swoją znamienitość zdobył na całym świecie. Cóż, nie sposób go pomylić z żadną inną ilustracją... A jego brak w kolejnych odsłonach "Gwiezdnych Wojen" byłby zbrodnią pierwszego stopnia. Obok "Star Wars Main Title" istnieje jeszcze genialny "Imperial March" - jego opis także znajduje się w tym dziale.



ADI: Klasyka klasyk. Punkt zero. Wielki wybuch. Początek nowej ery w muzyce filmowej.

ALIEEN: Zawsze uważałem ten motyw za najwyżej niezły - sam nie wiem, dlaczego dopuszczam się takiej "zbrodni" ;) Fakt - popularny i charakterystyczny dla całej serii jest, ale brak mu jakiejś przekonującej potęgi, którą z pewnością ma "Imperial March". Poza tym już mi się trochę znudził...

DEJNA: Klasyka.

DESJUDI: Cóż... Kult.

DUX: Podobnie jak w przypadku "Indiany Jonesa" - nie da się nie znać tej muzyki. Klasa sama w sobie, klasyka klasyki! ;)

GRUBY: Z całą pewnością jeden z najlepiej rozpoznawalnych filmowych tematów muzycznych. Pomimo swojej ogromnej popularności nie jest to jednak wielkie muzyczne dzieło.

HUNTER: Całkiem niezły - ale "Imperial March" jest duuużo lepszy.

JIMI: Melodia znana chyba wszystkim miłośnikom kina, i nie tylko. Najlepszy motyw ever! Cudowny, przepiękny i klimatowy!

KAHA: Nie ma chyba osoby na świecie, która by tego nie znała. To jest chyba najpopularniejszy utwór muzyki filmowej. To jest tak mniej więcej jak z bolerem - wszyscy to znają i wszędzie rozpoznają. A ponad to, to kapitalny motyw przewodni, wpadający w ucho i posiadający wszystkie te cechy, które posiadać powinien motyw przewodni aby być doskonałym.

MIA: Niezwykle popularny motyw, bardzo pasujący do tego filmu. Znany chyba przez wszystkich. Lubiany przez większość.

NDREW: Świetny, ponadczasowy, kapitalny!

SHOOMIR: Początkowy motyw muzyczny każdej części gwiezdnej sagi. Pasuje do niego porównanie do filmów Hitchcocka - na początku trzęsienie ziemii, a potem już tylko stopniowe zwiększanie napięcia.

SOLO: Cóż - niewątpliwie najlepszy, najbardziej znany, najbardziej rozpoznawalny, najpiękniejszy, najpotężniejszy w brzmieniu, najwspanialszy... Zwyczajnie genialny, bezdyskusyjne Arcydzieło. Skala ocen ogranicza mnie tylko do 5/5, ale moja ocena tak naprawdę jest znacznie, znacznie, znacznie wyższa.



ŚREDNIA OCENA KLUBOWICZÓW:  4.45

PRZECZYTAJ TAKŻE RECENZJĘ ŚCIEŻKI DŹWIĘKOWEJ (AUTOR: SOLO) - KLIKNIJ TUTAJ


POWRÓT DO WYBORU
ARTYKUŁY KLUBOWICZÓW