Według Wesa Cravena "Evil Dead" i "Evil Dead 2" to najstraszniejsze horrory jakie do tej pory widział. Cała sprawnie zrealizowana historia obraca się wokół Necronomiconu - tajemniczej księgi umarłych, która jest bezpośrednim powodem całego ciągu nieludzkich zdarzeń. Dwie pierwsze części rzeczywiście robią niesamowite wrażenie i są bardzo dobrym przykładem nurtu camp. Zawierają tak wiele makabrycznych scen, że w pewnym momencie filmu przynoszą one zupełnie odmienny skutek - zamiast przerażać widza, zaczynają go po prostu bawić. Część trzecia - "Army of Darkness" utrzymana jest już w celowo komediowej konwencji. Do wszystkich trzech powstałych filmów muzykę skomponował Joseph LoDuca. Każda ze ścieżek dźwiękowych została wydana jako samodzielna, ogólnodostępna kompozycja.