O muzyce filmowej Hansa Zimmera w obraze Ridleya Scotta

3. INSPIRACJA CZY PLAGIAT?

Do inspiracji Wagnerem Zimmer przyznaje się dobrowolnie. W "The might of Rome" wykorzystał on fragment "Pieśni żałobnej" z II aktu "Zmierzchu Bogów" (1). Kolejnymi utworami, których przynajmniej echa rozbrzmiewają w partyturze niemieckiego kompozytora, są m. in.: "Romans" z muzyki Sergiusza Prokofiewa do "Porucznika Kije" w motywie miłosnym Maximusa i Lucilli; "III symfonia" Henryka Mikołaja Góreckiego i trzynutowy motyw budujący dramatyzm znany z "Adagio for Strings" Samuela Barbera - w kompozycji Zimmera "Am I not merciful" (2). Inne nawiązania to np. słyszalna mozartowska konstrukcja w "Patricide" (3) (w filmie - utwór towarzyszący morderstwu Marka Aureliusza przez Kommodusa), oraz, oczywiście, wspomniana na początku kontrowersyjna sprawa suity "Mars" z "Planet" Holsta.

Podejmując się kwestii rozstrzygnięcia, czy są to plagiaty, czy może tylko inspiracje, akurat w przypadku Hansa Zimmera niezwykle istotnym jest wspomnieć o jednej rzeczy. Jest on erudytą w dziedzinie muzyki poważnej. Często z pełną świadomością zamieszcza w swoich kompozycjach nawiązania do klasyki (4), przetwarza znane motywy, zmienia je. Pod adresem niemieckiego kompozytora padają nawet określenia takie jak postmodernista. "Gladiator" nie jest oczywiście pierwszym filmem, w którym Zimmer sięga po klasykę. Wystarczy wspomnieć "Lacrimosę" z "Requiem" Mozarta, do której nawiązanie pojawia się w "Królu lwie".

Ale interesująca jest tu sprawa domniemanego plagiatu "Planet" Horsta (Zimmer niejako użył "Marsa" w "The Battle" - na soundtracku filmu odpowiednik kompozycji "Gladiator Waltz"). Po przesłuchaniu obydwu utworów nasuwa się następujący wniosek - kompozycja Holsta mogłaby być źródłem inspiracji dla ścieżki dźwiękowej co drugiego czy trzeciego filmu hollywoodzkiego, i tym samym właściciele praw autorskich do "Planet" mogliby pozywać kolejno producentów czy kompozytorów tych filmów. Równie dobrze u Holsta można "odnaleźć" Zimmera, co i Johna Williamsa. Zgadzałbym się z tymi wszystkimi, którzy w działaniu Zimmera nie widzieli plagiatu, co najwyżej głęboką inspirację.
Postmoderniści na pewno mają sporo racji twierdząc, że wszystko już było. W dzisiejszych czasach naprawdę trudno o całkowitą oryginalność dzieła. Ale oryginalność nie jest jednoznacznym wyznacznikiem wartości utworu. Zimmer czerpie z dokonań klasyki, jak najbardziej. Ale robi to w sposób godny uwagi. W przypadku muzyki do "Gladiatora" kompozytor nawiązuje do wielu, ale całości nadaje swój styl. Tworzy muzyczny monolit i naprawdę ciężko sobie wyobrazić ścieżkę dźwiękową tego filmu bez któregokolwiek z utworów.

Przede wszystkim więc - chodzi tu o inspirację. Coś, co daje natchnienie do pracy, co napędza artystę. Podobnie sprawa ma się z Ridleyem Scottem. Zacząć należałoby od tego, że jego film to niejako przywrócenie do życia zapomnianego gatunku widowiska historycznego. Potem mamy inspiracje obrazem Gerome'a, filmem Leni Riefenstahl. W swej postawie reżyser jest podobny do kompozytora.

Zimmer czerpie inspirację nie tylko z muzyki klasycznej. Także z bezpośredniego obcowania z planem filmowym, historii danego okresu, położenia geograficznego, współpracy z innymi artystami, a przede wszystkim - jako kompozytor muzyki filmowej - samego obrazu filmowego.

O czym warto wspomnieć, niemiecki kompozytor jest jednak człowiekiem o sporym poczuciu humoru (w sposób humorystyczny wykorzystuje klasyczne utwory - np. ścieżka dźwiękowa do "Hannibala"). Żeby "zakończyć" ostatecznie spór "inspiracja czy plagiat", przywołajmy zdanie samego zainteresowanego na ten temat: Kłótnie, czy "Gladiator" jest plagiatem Holsta są nudne. Każdy może powiedzieć, że jego wpływy są tu widoczne - takie stwierdzenie wcale nie czyni nikogo szczególnie inteligentnym. Łatwo wskazywać w podobnych przypadkach na takiego Holsta - kiedy naprawdę na myśli miałem Vaughana Williamsa. (5) (6)


(1) W serwisie Filmmusic.pl jest cała dyskusja na ten temat, np. artykuł Pawła Stroińskiego
(1) Muzyka filmowa a klasyczna - relacje, http://filmmusic.pl/index.php?act=artykul&page=5&id=11
(2) Paweł Stroiński, Gladiator, http://filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=27
(3) Paweł Stroiński, Muzyka..., op. cit.
(4) Temat ten ujmuje m.in. Paweł Stroiński, Psychopata czy erudyta - kim jest "Hannibal"
(4) w muzyce Hansa Zimmera?
, http://filmmusic.pl/index.php?act=artykul&page=&id=32
(5) Hans Zimmer, oryg.: To argue that Gladiator is a Holst rip-off is boring - anybody can tell that
(5) he influenced it - it doesn't make you very smart! It's easy to point at those things,
(5) just as it's easy to point to Holst - when really I meant Vaughan Williams!!
(laughs),
(5) Wywiad Dana Goldwassera, www.soundtrack.net/features/article/?id=74
(6) Ralph Vaughan Williams - angielski kompozytor, tworzący muzykę w tym samym co Holst gatunku.


< WSTECZ: METODA TWÓRCZA ZIMMERA

POWRÓT DO WYBORU
POWRÓT DO "ARTYKUŁÓW"