Konferencja: Christopher Young
 |
|
|
| Wystąpienie Christophera Younga |
|
Po krótkiej przerwie wszyscy uczestnicy wrócili na swoje miejsca i rozpoczęto drugie, przewidziane w programie, spotkanie ze znacznie bardziej znanym artystą - Christopherem Youngiem.
Christopher zaprezentował wyjątkowe zdolności pedagogiczne i dał się poznać jako doskonały mówca. W ramach debaty przedstawił kilka fragmentów skomponowanych przez siebie partytur. Szczególnie interesujący był podkład muzyczny do niemającego jeszcze premiery kinowej filmu "Ghost Rider". Artysta przyznał, iż proces montażu zakończył się tuż przed jego przybyciem na festiwal Soncinemad, tak więc fakt, iż zarówno zebrana publiczność, jak i sam kompozytor słyszeli zmontowany materiał po raz pierwszy, dodatkowo podnosił rangę tego wydarzenia. W dalszej kolejności twórca szczegółowo omówił swój wkład w muzykę do filmu "Spider-Man 2" na przykładzie sceny rozgrywającej się na kolejce metra. Zadanie aranżacji muzycznej scen akcji zostało zlecone właśnie Christopherowi Youngowi z powodu różnicy zdań pomiędzy Dannym Elfmanem a reżyserem Samem Raimim. Jak widać i słychać, wywiązał się on z zadania z powodzeniem, gdyż to właśnie jemu powierzono misję napisania muzyki do trzeciej części przygód Człowieka Pająka (premiera w maju 2007 roku).
Bardzo ciekawe były również anegdoty opowiadane przez Younga, które w obrazowy sposób prezentowały realia życia i pracy w Hollywood. Według opinii artysty, o odniesieniu sukcesu w fabryce snów decydują głównie umiejętności sprzedania samego siebie. Jako przykład najlepszego w tej dziedzinie wymieniono Alana Silvestri, który jak nikt inny potrafi przekonać producentów do swojej kandydatury jako najlepszego twórcy muzyki do produkowanego filmu. Ważna jest również specjalizacja i ograniczenie się do konkretnych typów filmów. Próba zastąpienia Johna Williama jest z góry skazana na niepowodzenie. Artysta ten ma praktycznie monopol w kwestii produkowanych bardzo rzadko filmów z gatunku fantasy i science-fiction. W rezultacie prowadzonej dyskusji wyłoniona została dość mroczna, dla Polskich kompozytorów, wizja konieczności przeniesienia się do Hollywood, gdyż tylko będąc na miejscu można liczyć na to, by być zauważonym. Dobrą metodą jest komponowanie własnej muzyki do istniejących już filmów i rozsyłanie wersji demonstracyjnych do producentów filmowych i firm reprezentujących interesy twórców.