Krótkie podsumowanie
 | |
W ten właśnie sposób (koncert Trevora Jonesa) zakończył się festiwal Soncinemad 2006 i wszyscy na nim zgromadzeni ruszyli do swoich domów i codziennych spraw. Ja następnego dnia miałem jeszcze przed sobą parę godzin wolnego czasu, które postanowiłem spędzić w Museo del Prado, ale o tym już pisać nie będę.
Z obecnej perspektywy oceniając muzyczną stronę festiwalu muszę przyznać, że znacznie bardziej podobał mi się występ T. Jonesa. Choć Harry Gregson-Williams posiada w swym dorobku doskonałe partytury, to brak doświadczenia scenicznego oraz niedostateczny poziom umiejętności dyrygenckich nieco popsuły mój odbiór "jego" występu.
Myśląc o moim pobycie w stolicy Hiszpanii nachodzi mnie pewne poczucie żalu, wynikające z niemożności cofnięcia czasu i przeżycia tego wszystkiego raz jeszcze. Niestety czas płynie nieubłaganie i tym, co nam pozostaje, są nasze wspomnienia. A moje są po prostu rewelacyjne i dlatego pragnę wszystkim miłośnikom muzyki filmowej przekazać jedną złotą myśl:
Nigdy nie wahajcie się, jeżeli macie możliwość uczestniczyć w takim wydarzeniu,
gdyż jest to doświadczenie warte każdych pieniędzy i każdych wyrzeczeń!
Oficjalna strona festiwalu:
www.soncinemad.com
Na koniec serdeczne podziękowania dla Alieena za poprawki naniesione w tekście oraz obróbkę html.
<< WSTECZ: KONCERT SYMFONICZNY TREVORA JONESA