12 MONKEYS

MUZYKA: Paul Buckmaster, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1995
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 61:57 min.


01. "INTRODUCCION" FROM SUITE PUNTA DEL ESTE
     (12 MONKEYS THEME)
02. COLE'S FIRST DREAM / VOLUNTEER DUTY / TOPSIDE
03. SILENT NIGHT
04. SPIDER RESEARCH / "INTRODUCCION"
     (WE DID IT) / THE PROPOSITION
05. TIME CONFUSION / TO THE MENTAL WARD / PLANET OGO
06. WRONG NUMBER / COLE'S SECOND DREAM / CORMITORY SPIDER /
     / "INTRODUCCION" (TWIN MOONS TANGO)
07. "Vivisection" - Charles Olins
08. "Sleepwalk" - B.J. Cole
09. "INTRODUCCION" (ESCAPE TO NOWHERE) /
     / SCANNER ROOM / CAPTURE AND SEDATION
10. COLE'S THIRD DREAM
11. INTERROGATION / TIME CAPSULE / COLE KIDNAPS RAILLY
12. "Blueberry Hill" - Fats Domino
13. "What a Wonderful World" - Louis Armstrong
14. COLE'S FOURTH DREAM
15. "Comanche" - Link Wray & the Wraymen
16. "Earth Died Screaming" - Tom Waits
17. "INTRODUCCION" (QUEST FOR 12 MONKEYS)
18. FATEFUL BULLET / A BOOT FROM THE TRUNK / COLE'S LONGING
19. PHOTO SEARCH / MISSION BRIEF
20. BACK IN '96
21. FUGITIVES / FATEFUL LOVE / HOME DENTISTRY
22. "INTRODUCCION" (12 MONKEYS THEME REPRISE) /
     / GIRAFFES & FLAMINGOS
23. THIS IS MY DREAM/COLE'S CALL / LOUIS & JOSE
24. PETERS DOES HIS WORST
25. DREAMERS AWAKE



Soundtrack ten jest nieco chaotyczny i co najmniej oryginalny. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, główny motyw oraz kilka fragmentów zapożyczonych zostało od Astora Piazzolli. Po drugie, mamy tu także kilka kompozycji różnych autorów, które nie rzadko są lepsze od utworów Paula Buckmastera, który to napisał do filmu muzykę. Po trzecie, jest tu także wplecionych kilka piosenek, głównie starszej daty. No i po czwarte, wszystko to jest ze sobą pomieszane. Być może taki był zamysł, mnie takie coś jednak niezbyt przypadło do gustu. Zacznijmy od piosenek. Mamy tu bowiem taką legendę, jak "What a Wonderful World" Louisa Armstronga, która gra zresztą w filmie dość ważną rolę. Mamy Toma Waitsa i "Earth Died Screaming", które jednak strasznie mi się nie podobało. Mamy dość średnie 2 piosenki Fast Domino i zespołu Link Wray & His Wraymen. W końcu mamy coś takiego, jak "Sleepwalk" B.J. Cole'a, które słucha się nawet całkiem przyjemnie. Z utworów "gościnnych" dominują oczywiście "Introduccion" Piazzolli oraz bardzo ładne "Vivisection" Charlesa Olinsa. Cała reszta jest autorstwa Paula Buckmastera. Kompozytor oparł całość praktycznie na jednym motywie, który przeplata się w snach Cole'a, których mamy tu ogólnie pięć, z tym, że ten ostatni występuje pod nazwą "This Is My Dream". Motyw ten jest bardzo ładny, a jego najlepsze rozwinięcie słychać w ostatnim utworze na płycie - "Dreamers Awake". Są to bardzo ładne skrzypce, wspomagane powoli przez inne instrumenty, które spajają całość (zarówno płytę, jak i film). I na nich praktycznie opiera się cała płyta, z tym, że niektóre z utworów (np. wszystkie sny) to zwykłe powielanie tego motywu, a inne (jak wspomniany wcześniej "Dreamers Awake") są naprawdę świetnym rozwinięciem. Warto także wspomnieć o utworze nr 3, w którym to chór śpiewa "Cichą Noc" - jest to oczywiście kawałek wyjęty z filmu, jednak nadaje płycie specyficznego klimatu. Ogólnie lekko zawiodłem się na tej pozycji. Niby wszystko jest w porządku, ale jednak sama płyta jest jakby nieuporządkowana i czegoś brakuje, a ten niedosyt jest naprawdę spory. Dlatego postanowiłem zakończyć ocenę na zaledwie 3 gwiazdkach. Czuję, że płyta spodoba się tylko nielicznym.

Ocena:
Autor recenzji: MEFISTO
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI