1492: CONQUEST OF PARADISE

MUZYKA: Vangelis
ROK PRODUKCJI: 1992
WYTWÓRNIA: Atlantic
CZAS TRWANIA: 54:24 min.


01. OPENING
02. CONQUEST OF PARADISE
03. MONASTERY OF LA RABIDA
04. CITY OF ISABEL
05. LIGHT AND SHADOW
06. DELIVERANCE
07. WEST ACROSS THE OCEAN SEA
08. ETERNITY
09. HISPANOLA
10. MOXICA AND THE HORSE
11. TWENTY EIGHTH PARALLEL
12. PINTA, NINA, SANTA MARIA (INTO ETERNITY)



Vangelis (a naprawdę Evangelos Papathanassiou) jest jednym z najbardziej znanych kompozytorów na świecie - i nie tylko jeśli chodzi o muzykę filmową, ponieważ wydaje również własne albumy. Kompozycje Vangelisa stylowo należą do tych bardziej oryginalnych i nastrojowych, o bardzo specyficznym klimacie i brzmieniu, dzięki czemu ten styl staje się jednym z lepiej rozpoznawalnych w całym dzisiejszym natłoku muzycznym. Opisywana tutaj ścieżka dźwiękowa z "1492: Conquest Of Paradise" to wspólnie ze ścieżką do "Blade Runner" chyba najbardziej znana partytura (filmowa) Vangelisa. Motyw przewodni z "1492" ("Conquest Of Paradise" - uwielbiam te charakterystyczne chóry jakby nucące pod nosem niezapomnianą melodię) stał się bardzo szybko jednym z najlepiej rozpoznawalnych i najbardziej popularnych tematów w historii kina. Już po pierwszych taktach bez cienia wątpliwości kojarzy się ze słynną "Wyprawą Do Raju". Oczywiście "1492" to nie tylko sam motyw przewodni, ale pełnowartościowa kompozycja, której aż około 55 minut znajduje się na osobnej płycie. Cała partytura odpowiednio ilustruje wzloty i upadki Krzysztofa Kolumba (w tej roli Gerard Depardieu), wszystkie napotykane niebezpieczeństwa, utrapienia i troski, ale przede wszystkim emanuje wielką przygodą, całą podniosłością zadania, jakie spoczywało na barkach tego słynnego żeglarza. Vangelisowi udało się bez wątpienia stworzyć kompozycję wielką, niepowtarzalną i na zawsze zapisującą się w pamięci. Nie polecam żadnych konkretnych utworów z płyty (no może poza wspomnianym tematem głównym w postaci "Conquest Of Paradise"), gdyż na krążku nie ma żadnych przerw i wszystkiego najlepiej słucha się od początku do końca, bez zbędnego rozdzielania. Uhonorowaniem tego dzieła była nominacja do nagrody Golden Globe. Nawiasem mówiąc ciekawe dlaczego pominięto Vangelisa przy Oscarach... Być może ze względu na dość restrykcyjne zasady Akademii Filmowej, wykluczające partytury zawierające rozwiązania elektroniczne. Na koniec zapytacie, dlaczego mimo - teoretycznie - braku wad wystawiam "1492" "zaledwie" 4 gwiazdki...? Odpowiedź jest prostsza, niż by się mogło wydawać. Mimo niewątpliwie fantastycznego motywu przewodniego, całość uważam za pozycję słabszą niż inne wielkie dzieło Vangelisa, a mowa o "Łowcy Androidów". Jeżeli jakakolwiek kompozycja tego pana zasługuje na 5 gwiazdek - to jest nią właśnie "Blade Runner".

Poniżej inna okładka do ścieżki dźwiękowej:




Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI