
ADDAMS FAMILY, THE
MUZYKA: Marc Shaiman ROK PRODUKCJI: 1991 WYTWÓRNIA: Capitol Records CZAS TRWANIA: 40:48 min.
W początkowym założeniu autorem muzyki do filmu Barry'ego Sonnenfelda "The Addams Family" miał być Danny Elfman, którego wieloznaczność i niezwykle oryginalne pomysły na linię melodyczną miały stanowić idealne uzupełnienie tego projektu. Niestety nie doszło do tego typu współpracy... W konsekwencji więc podkład muzyczny tej specyficznej gotyckiej komedii powierzono w całości pochodzącemu z New Yersey Marcowi Shaimanowi, który stworzył bardzo charakterystyczną ilustrację. Całość otwiera utwór "Deck The Halls" będący jednocześnie korelatem z motywem przewodnim w wykonaniu klasycznej orkiestry, w której miejscowo prym wiedzie klawikord - jego zadanie polega na nadaniu warstwie odpowiedniej oraz wymaganej wymowy. Oczywiście temat główny zachował swój pierwotny komiczny charakter, który nadał mu niegdyś Vic Mizzy w telewizyjnej wersji filmu. To notabene niezwykła część narracji o całym szeregu nawiązań... Kolejny utwór - "Morning" to w drugiej fazie następne rozwinięcie motywu przewodniego. Po nim Marc Shaiman porusza się w stosunkowo szerokim przekroju bardzo różnych sposobów ilustracyjności przebiegu fabuły. "Seances And Swordfights" to rodzaj gry muzycznej, "Playmates" to pierwsza kpiarska piosenka w wykonaniu The Kipper Kids (drugą - "Mamushka" - "śpiewają" Raul Julia i Christopher Lloyd), "Family Plotz" stanowi już zdecydowanie spokojniejsze, w pełni klasyczne odniesienie z przewijającym się motywem przewodnim (początek przypomina nieco wstęp do tematu głównego" z "Batmana" Danny'ego Elfmana), po którym pan Shaiman ponownie powraca do zabawowego charakteru swojej muzyki w "The Mooche". I tak właściwie do końca... Dominuje wyraźnie celowo stylizowany dobór i sposób dysponowania określonymi instrumentami, przede wszystkim cięższymi w brzmieniu instrumentami dętymi oraz różnymi innymi aerofonami, a także sekcją smyczkową, które w konsekwencji prowadzą do typowo przeplatanej konstrukcji. Choć trzeba zaznaczyć, że każda z zastosowanych form ilustracyjności ma w przekroju całego podkładu muzycznego ściśle wyznaczone miejsce. To nie jest tak, że kompozytor Shaiman sięga sobie po któryś ze sposobów narracji w dowolnym miejscu czy wtedy gdy mu się to podoba... Każdy z nich ma określone zadanie i czasami te formy bardzo wyraźnie odcinają się od siebie. Tutaj nawet nie ma mowy o jakiejkolwiek niespójności brzmieniowej bądź konstrukcyjnej. Całość zamyka najważniejsze obok "Main Title", rozwinięcie motywu przewodniego oznaczone jako "Finale". Marc Shaiman skomponował muzykę nie tylko dowcipną i zabawną. To mieszanka komedii, wyszukanego poważnego brzmienia, melodramatycznego charakteru (szczególnie w końcowej sekwencji) i pewnej dozy groteski odwołującej się do poczynań głównych bohaterów. Rezultat końcowo prezentuje się bardzo dobrze, a ścieżka dźwiękowa pomimo fragmentami dosłownie kpiarskiego charakteru (co zrozumiałe) jest stosunkowo mocno zakorzeniona w klasycznym gotyckim sposobie wykorzystania muzyki. |
![]() |
|
![]() |