ADDAMS FAMILY VALUES

MUZYKA: Marc Shaiman
ROK PRODUKCJI: 1993
WYTWÓRNIA: Colosseum
CZAS TRWANIA: 38:14 min.


01. IT'S AN ADDAMS !
02. SIBLING RIVALRY
03. LOVE ON A TOMBSTONE
04. DEBBIE MEETS THE FAMILY
05. CAMP CHIPPEWA
06. FESTER'S IN LOVE
07. THE BIG DATE
08. THE TANGO
09. FESTER AND DEBBIE'S COURTSHIP
10. WEDNESDAY AND JOEL'S COURTSHIP
11. THE HONEYMOON IS OVER
12. ESCAPE FROM DEBBIE
13. EAT US
14. WEDNESDAY'S REVOLT
15. DEBBIE'S BIG SCENE
16. SOME TIME LATER



Po groteskowej, ale niezwykle przemyślanej ścieżce dźwiękowej to "Addams Family" Marc Shaiman został ponownie rekomendowany przez Barry'ego Sonnenfelda do napisania kolejnej ilustracji muzycznej filmu o perypetiach zwariowanej rodziny. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko nastrój, jego przedsięwzięcie niczym specjalnym nie odbiega od wcześniejszej kompozycji. Pewnej zmianie uległa natomiast sama warstwa muzyczna - pan Shaiman zrezygnował z powtarzania znanych już tematów, proponując słuchaczowi w przeważającej części zupełnie nowy materiał. Odnosi się to również do znanego wszystkim telewizyjnego motyw przewodniego Vica Mizzy, który jednak zachował wymaganą specyficzność... Zresztą odniosłem wrażenie, że tym razem jest on znacznie rzadziej wykorzystywany i występuje tylko w postaci stosunkowo krótkich nawiązań w utworach: "It's An Addams!", "Sibling Rivalry", "Love On A Tombstone", "The Tango", "Wednesday's Revolt", "Debbie's Big Scene" oraz "Some Time Later".

Pomimo tego, że ścieżka dźwiękowa do filmu "Addams Family Values" jest w pewnym sensie zupełnie nową kompozycją, Marc Shaiman pozostał jednak w znanym już obszarze brzmieniowym. Wykorzystał podobne instrumentarium, w podobny sposób prowadząc w pewnych fragmentach linię melodyczną wokół mieszających się stylów muzycznych i wykorzystując jej szybki przebieg pomiędzy różnymi formami. Co prawda miejscami powoduje to pewną niespójność, jednak pan Shaiman potrafił to wszystko sensownie uporządkować. Prawie psychodeliczny utwór "The Tango", komiczne tematy zahaczające o hiszpańskie Flamenco, groteskowe piosenki "Camp Chippewa" i "Eat Us", niezwykle melodyjne klasyczne motywy oraz pewna porcja melodramatu stanowią dość ciekawy materiał na oryginalną ilustrację, wymagający jednak odpowiedniej obróbki. Takiej właśnie obróbki, jakiej dokonał kompozytor Shaiman... Jednak pod kilkoma względami jest to gorsza narracja niż pierwsza ścieżka dźwiękowa. Pomijając jakość samej muzyki, która konsekwentnie utrzymuje bardzo dobry poziom, zabrakło tej wszechobecnej dozy kpiarstwa i groteski w takim wymiarze jak przy poprzedniej kompozycji... Wszystko jest bardziej poważne, bardziej przemyślane, bardziej stonowane... A przecież "Addams Family" oraz "Addams Family Values" nie są w przekroju fabuły diametralnie różnymi obrazami. Wydaje się więc, że porównując oba podkłady muzyczne w kontekście obrazu, ilustracja do "Addams Family" jest bardziej adekwatną i bardziej przekonującą narracją takiego rodzaju filmu. Pomijając oczywiście jakość muzyki w autonomicznej postaci, ponieważ w takim przypadku trudno byłoby jednoznacznie wskazać przewagę którejś z nich, biorąc pod uwagę indywidualne kryteria.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI