ALADDIN

MUZYKA: Alan Menken, różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1992
WYTWÓRNIA: Walt Disney Records
CZAS TRWANIA: 49:54 min.


01. "ARABIAN NIGHTS"
02. LEGEND OF THE LAMP
03. "ONE JUMP AHEAD"
04. STREET URCHINS
05. "ONE JUMP AHEAD" (REPRISE)
06. "FRIEND LIKE ME"
07. TO BE FREE
08. "PRINCE ALI"
09. "A WHOLE NEW WORLD"
10. JAFAR'S HOUR
11. "PRINCE ALI" (REPRISE)
12. THE ENDS OF THE EARTH
13. THE KISS
14. ON A DARK NIGHT
15. JASMINE RUNS AWAY
16. MARKETPLACE
17. THE CAVE OF WONDERS
18. ALADDIN'S WORLD
19. THE BATTLE
20. HAPPY END IN AGRABAH
21. "A WHOLE NEW WORLD" (ALADDIN'S THEME)



Alan Menken to kompozytor tworzący głównie muzykę do filmów animowanych Disneya. Mimo iż nie ma na swoim koncie jakiejś porażającej liczby napisanych partytur do filmów, jednak każda z nich to z pewnością małe, swoiste dzieło, które w jakiś sposób zapisało się w kanonie kompozycji do filmów animowanych. Alan Menken jako jeden ze stałych współpracowników "stajni" Disneya potrafi świetnie uchwycić klimat oraz realia świata przedstawionego tych jakże dobrych bajek. "Aladdin" to według mnie jeden ze sztandarowych przykładów, jeśli chodzi o kompozycję do filmów słynnego twórcy bajek. Cała płyta to 21 utworów, a wśród nich zarówno świetne piosenki, jak i utwory czysto instrumentalne. Piosenek jest 8, są one skoczne, bardzo melodyjne, refren większości z nich świetnie wpada w ucho i idealnie nadaje się do późniejszego nucenia. Autorem całego podkładu muzycznego jest oczywiście pan Menken, autorami słów do piosenek - Howard Ashman i Tim Rice. Wykonawcy piosenek - różni. "Arabian Nights" (pierwszy kawałek na płycie) śpiewa Bruce Adler, utwory 3 i 5 - czyli dwie wersje "One Jump Ahead" wykonuje Brad Kane. "Friend Like Me" (nr 6) i "Prince Ali" (nr 8) należą do Robina Williamsa. Piosenka "A Whole New World" śpiewana jest przez duet Brad Kane & Lea Salonga. Dwie powtórki piosenek - czyli znacznie krótsza wersja "Prince Ali" oraz dłuższa, ale według mnie troszkę słabsza niż pierwsza wersja (ale oczywiście wciąż bardzo ładna, żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał) "A Whole New World" (nawiasem mówiąc jest to piosenka przewodnia) należą odpowiednio do Jonathana Freemana oraz do duetu Peabo Bryson & Regina Belle. W piosenkach na szczególną uwagę zasługuje oczywiście świetny i wspaniale brzmiący orientalny styl, ale o tym jeszcze będzie później. Jeśli chodzi o utwory śpiewane - zdecydowanie najbardziej podobały mi się "Arabian Nights" (szkoda, że takie krótkie - zaledwie 1 minuta i 19 sekund), "One Jump Ahead" oraz "A Whole New World" (ale ta pierwsza na płycie, krótsza wersja). Oczywiście te trzy piosenki uważam także za zdecydowanie najlepsze na tym soundtracku. Warto jeszcze wspomnieć, że między utworami nie ma jako takich przerw i jedna piosenka świetnie przechodzi w drugą lub - w utwór instrumentalny. A tych na ścieżce z "Aladdyna" oczywiście nie brakuje. Oprócz krótkich utworów wplecionych między piosenki - "Legend Of The Lamp" (nr 2 - z narracją), "Street Urchins" (nr 4), "To Be Free" (nr 7) oraz "Jafar's Hour" (nr 10) - instrumentalny popis orkiestry trwa od utworu 12-tego ("The Ends Of The Earth") aż do przedostatniego ("Happy End in Agrabah"). Płytę zamyka wspomniana już powyżej piosenka przewodnia. Jeśli chodzi o muzykę - jest ona naprawdę wspaniała. Mimo braku wyrazistego motywu przewodniego - ze słuchania całości płynie niewiarygodna przyjemność, a większość kompozycji - podobnie jak piosenki - jest niezwykle melodyjna i kapitalnie wpada w ucho. Oczywiście znając realia całej historii Aladdyna - nie mogło tu zabraknąć stylu orientalnego, którego nota bene uwielbiam słuchać - gdziekolwiek by się nie pojawił, w jakiejkolwiek aranżacji. Coś wspaniałego. Ów styl przewija się oczywiście przez całą ścieżkę i gdyby tylko zabrakło go przez dłuższą chwilę - byłoby to wykroczenie pierwszego stopnia ;) Rzecz jasna tak się absolutnie nie dzieje. Orientalny styl dopełnia solidna, patetycznie brzmiąca, orkiestralna całość - na pierwszy plan wysuwają się trąbki (i ogólnie instrumenty dęte), ale słychać także delikatny flet (czy fujarkę), nie brakuje też brzmienia smyczków. Cóż - kompozycja stworzona przez pana Menkena jest naprawdę kapitalna, a bardzo dobrą całość dopełniają bardzo ładne piosenki. Taki typ muzyki pozwala poczuć magię kina, magię filmów animowanych Disneya oraz całą legendę Aladdyna i jego magicznej lampy, którą przecież zna cały świat. Wielkie brawa dla kompozytora, a soundtrack otrzymuje bardzo mocne 4 gwiazdki. I na koniec jeszcze bardzo ważna garść informacji. "Aladdin" jest zwycięzcą Oscara w kategorii najlepszy score i najlepsza piosenka. Jest także zwycięzcą Złotego Globa w tych samych kategoriach. Score został także nominowany do British Academy Award. Spora rekomendacja, muzyka z "Aladdyna" zebrała najważniejsze i najbardziej prestiżowe nagrody. Z pewnością się należało. Szczerze mówiąc w tamtym roku nie widziałem żadnego poważniejszego konkturenta wśród nominowanych.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI