ALIEN 3

MUZYKA: Elliot Goldenthal
ROK PRODUKCJI: 1992
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 49:57 min.


01. AGNUS DEI
02. BAIT AND CHASE
03. THE BEAST WITHIN
04. LENTO
05. CANDLES IN THE WIND
06. WRECKAGE AND RAPE
07. THE FIRST ATTACK
08. LULLABY ELEGY
09. DEATH DANCE
10. VISIT TO THE WRECKAGE
11. EXPLOSION AND AFTERMATH
12. THE DRAGON
13. THE ENTRAPMENT
14. ADAGIO



Jeśli chodzi o sam film - zapraszam do osobnej recenzji mojego autorstwa. Wspomnę tutaj tylko, że "Alien 3" to drugi najlepszy film jaki w życiu widziałem i niezmiernie cieszy mnie fakt, że ilustracja do niego to dzieło naprawdę niesamowite. Partytura Elliota Goldenthala to jedna z tych najlepszych ścieżek dźwiękowych, jakich dane mi było słuchać. Niesamowicie mroczna i klimatyczna jak sam obraz, perfekcyjnie ilustrująca to, co dzieje się na ekranie, a większość fragmentów na zawsze pozostaje w pamięci... Utwór "Adagio" z końcówki filmu (Ripley rzucająca się do pieca; również podkład do sceny, gdy rzucane są do pieca ciała Hicksa i Newt) jest po prostu... piękny to zdecydowanie za mało powiedziane. Wspomniany klimat potęgują wciąż natężające się, charakterystyczne dźwięki uzyskane przy użyciu syntezatorów (dla przykładu - jeden z nich pojawia się już w 25 sekundzie pierwszego utworu na płycie), przewijający się przez cały film i soundtrack, a będące podkładem do najbardziej trzymających w napięciu wydarzeń. Kolejny element to genialna, szybka gra na skrzypcach ("The Entrapment") oraz śliczny głos chłopca-sopranisty (Nick Nackley; a zawsze myślałem, że to kobiecy głos, heh...) śpiewający w języku łacińskim ("Agnus Dei", czyli "Baranek Boży"). Generalnie jest to mistrzowska robota pana Goldenthala i jedna z płyt, na którą warto wydać każde pieniądze - wrażeń podczas słuchania na pewno nie zabraknie. W moim subiektywnym odczuciu kompozycja do trzeciej części "Obcego" jest najlepszą z całej sagi "Alien", nawet ciut lepszą niż dzieło Jamesa Hornera do części drugiej. Kto jeszcze nie słuchał - musi to zrobić chociaż raz, do czego usilnie w tym miejscu namawiam. Ocena końcowa jest sama w sobie wyznacznikiem jakości opisywanej ścieżki. A jeśli miałbym w tym miejscu polecić inne, podobne soundtracki tego kompozytora, to z pewnością będą to "Interview with the Vampire" lub "Final Fantasy: The Spirits Within". Szczególnie polecam tę drugą, gdzie niektóre fragmenty są wręcz identyczne z tym, co można usłyszeć w "Obcym 3"...

W dziale "Atrykuły Klubowiczów" znajduje się analiza porównawcza muzyki z "Alien 3" - wydanie oficjalne vs. bootleg (expanded score). Jeśli chcesz przeczytać ten tekst - kliknij tutaj

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI