
ALIEN: RESURRECTION
MUZYKA: John Frizzell ROK PRODUKCJI: 1997 WYTWÓRNIA: RCA Victor CZAS TRWANIA: 45:30 min.
Pewnie większość zauważyła, że opisy ścieżek dźwiękowych z mojej ulubionej sagi wcale nie są specjalnie długie, więc nie inaczej będzie z czwartą częścią "Obcego" :) Sam film odbierany był różnie. Niektórzy uważali, że powstał zupełnie niepotrzebnie i wręcz zniszczył klimat poprzednich części, innym spodobał się, miejscami nawet bardzo. Jako zagorzały fan Obcego zaliczam się do grupy nr 2, jednak wciąż jestem zdania, że "Alien: Resurrection" nie może konkurować z arcydziełami spod ręki Scotta, Camerona oraz Finchera... Recenzja filmu (mojego autorstwa) wisi sobie na stronie, a tymczasem zajmijmy się muzyką, co do której nie ma wątpliwości, iż może śmiało konkurować z ilustracjami do poprzedniczek. John Frizzell stworzył partyturę bardzo dobrą, zawierającą charakterystyczne dźwięki (stukoty czy stworzone na syntezatorach specyficzne natężenia), które niejako nawiązują do ilustracji z "Aliens" czy "Alien 3". Pan Frizzell jednak nie idzie na łatwiznę i całość modyfikuje, przez co całość brzmi nieco inaczej, ale nie oznacza to wcale, że gorzej. Do zdecydowanie najlepszych utworów zaliczają się: "Main Theme" i "Ripley's Theme" (motywy przewodnie), "Post-Op" i "Docking The Betty" (spokojne i nastrojowe) oraz "The Aliens Escape" i "They Swim..." (dwie najlepsze akcje w filmie - ucieczka Obcych oraz akcja pod wodą i na drabince). Do całości zdecydowanie nie pasuje kawałek nr 4 (włoska aria w "Obcym"...?), jednak ten fragment muzyki klasycznej można usłyszeć w scenie rozmowy generała Peraza z dowódcą załogi Betty, Perezem. Sam utworów w filmie raczej słabo słyszalny, jednak jak na mój gust to swoiste nawiązanie do części pierwszej, gdzie kapitan Nostromo (Dallas) również słucha klasyki, relaksując się w ten sposób podczas pobytu w promie. W każdym razie wszystkiego słucha się bardzo przyjemnie, może jako całość na kolana nie powala (jak to było w przypadku "Aliens" i "Alien 3"), ale z pewnością zasługuje na uznanie. Solidne 4 gwiazdki. Na koniec jedna ciekawostka - "Ripley's Theme" został skomponowany przez samego Jerry'ego Goldsmitha (autor ilustracji muzycznej do "Alien"). I jeszcze na koniec nie omieszkam zaprosić potencjalnych zainteresowanych do przeczytania recenzji bootlega z "Alien: Resurrection" (complete score)... |
![]() |
|
![]() |