ALIEN: RESURRECTION

MUZYKA: John Frizzell
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: RCA Victor
CZAS TRWANIA: 45:30 min.


01. MAIN THEME
02. POST - OP
03. DOCKING THE BETTY
04. PRIVA SON D'OGNI CONFORTO
     (FROM HANDEL'S JULIUS CAESAR SUNG BY MAUREEN FORRESTER)
05. FACE HUGGERS
06. CALL FINDS RIPLEY
07. THE ALIENS ESCAPE
08. RIPLEY MEETS HER CLONES
09. WHAT'S INSIDE PURVIS?
10. THEY SWIM...
11. THE CHAPEL
12. THE ABDUCTION
13. THE BATTLE WITH THE NEWBORN
14. RIPLEY'S THEME



Pewnie większość zauważyła, że opisy ścieżek dźwiękowych z mojej ulubionej sagi wcale nie są specjalnie długie, więc nie inaczej będzie z czwartą częścią "Obcego" :) Sam film odbierany był różnie. Niektórzy uważali, że powstał zupełnie niepotrzebnie i wręcz zniszczył klimat poprzednich części, innym spodobał się, miejscami nawet bardzo. Jako zagorzały fan Obcego zaliczam się do grupy nr 2, jednak wciąż jestem zdania, że "Alien: Resurrection" nie może konkurować z arcydziełami spod ręki Scotta, Camerona oraz Finchera... Recenzja filmu (mojego autorstwa) wisi sobie na stronie, a tymczasem zajmijmy się muzyką, co do której nie ma wątpliwości, iż może śmiało konkurować z ilustracjami do poprzedniczek. John Frizzell stworzył partyturę bardzo dobrą, zawierającą charakterystyczne dźwięki (stukoty czy stworzone na syntezatorach specyficzne natężenia), które niejako nawiązują do ilustracji z "Aliens" czy "Alien 3". Pan Frizzell jednak nie idzie na łatwiznę i całość modyfikuje, przez co całość brzmi nieco inaczej, ale nie oznacza to wcale, że gorzej. Do zdecydowanie najlepszych utworów zaliczają się: "Main Theme" i "Ripley's Theme" (motywy przewodnie), "Post-Op" i "Docking The Betty" (spokojne i nastrojowe) oraz "The Aliens Escape" i "They Swim..." (dwie najlepsze akcje w filmie - ucieczka Obcych oraz akcja pod wodą i na drabince). Do całości zdecydowanie nie pasuje kawałek nr 4 (włoska aria w "Obcym"...?), jednak ten fragment muzyki klasycznej można usłyszeć w scenie rozmowy generała Peraza z dowódcą załogi Betty, Perezem. Sam utworów w filmie raczej słabo słyszalny, jednak jak na mój gust to swoiste nawiązanie do części pierwszej, gdzie kapitan Nostromo (Dallas) również słucha klasyki, relaksując się w ten sposób podczas pobytu w promie. W każdym razie wszystkiego słucha się bardzo przyjemnie, może jako całość na kolana nie powala (jak to było w przypadku "Aliens" i "Alien 3"), ale z pewnością zasługuje na uznanie. Solidne 4 gwiazdki. Na koniec jedna ciekawostka - "Ripley's Theme" został skomponowany przez samego Jerry'ego Goldsmitha (autor ilustracji muzycznej do "Alien"). I jeszcze na koniec nie omieszkam zaprosić potencjalnych zainteresowanych do przeczytania recenzji bootlega z "Alien: Resurrection" (complete score)...

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI