ALIEN - SPANISH BOOTLEG

MUZYKA: Jerry Goldsmith
ROK PRODUKCJI: 1979/1999
WYTWÓRNIA: Memory Records
CZAS TRWANIA: CD 1 - 59:57 min., CD 2 - 50:06 min.


CD 1:

01. 20TH CENTURY FOX LOGO
02. MAIN TITLE - THE NOSTROMO
03. HYPERSLEEP
04. THE LANDING
05. DERELICT
06. THE JOCKEY
07. THE EGG CHAMBER
08. FACE HUGGER
09. MAIN TITLE (DEL FILM "FREUD")
10. STUDY'S
11. SERENATA NS 13 "EINE KLEINE NACHTMUSIK" (EXTRACTO)
12. EJECTING KANE'S BODY
13. SEARCH
14. BRETT'S DEMISE
15. CHARCOT'S SHOW (DEL FILM "FREUD")
16. DESPERATE CASE (DEL FILM "FREUD")
17. SEARCH (VERSION 2)
18. THE DROID, PART 2
19. THE FIRST SLEEP (DEL FILM "FREUD")
20. PARKER & LAMBERT'S DEMISE
21. THE CORRIDOR
22. "I GOT YOU!"
23. THE SHUTTLE
24. BREAKAWAY
25. SINFONIA NS 2 "THE ROMANTIC" (EXTRACTO)

CD 2:

01. MAIN TITLE - THE NOSTROMO (VERSION 2)
02. HYPERSLEEP (VERSION 2)
03. DERELICT (VERSION 2)
04. THE JOCKEY (VERSION 2)
05. THE JOCKEY (VERSION 3)
06. THE EGG CHAMBER (VERSION 2)
07. THE EGG
08. THE EGG (VERSION 2)
09. BACK TO THE NOSTROMO
10. FACE HUGGER (VERSION 2)
11. ACID TEST
12. LOOKING FOR THE FACE HUGGER
13. THE SHAFT, PART 1
14. THE SHAFT, PART 2
15. THE DROID, PART 1
16. DETONATION SEQUENCE
17. THE SHUTTLE (VERSION 2)
18. BREAKAWAY - "SIGNING OFF" (VERSION 2)
19. "SIGNING OFF"
20. END TITLES
21. THE ALIEN SUITE (BONUS TRACK)



Zanim przejdę do konkretnego opisu tego niewątpliwie ekskluzywnego wydania, pozwolę sobie wtrącić kilka słów o muzyce do "Obcego - Ósmego Pasażera Nostromo", mimo dwóch recenzji, które od dawna umieszczone są w dziale. A mianowicie zawsze uważałem muzykę z "Alien" za najsłabszą ze wszystkich odsłon sagi. Oficjalne wydanie pozostawało spory niedosyt, lepiej było ze zdecydowanie dłuższym complete score'em (bootleg). Pisałem w tamtych recenzjach o tym, dlaczego kompozycja do pierwszego "Obcego" nie robi na mnie takiego wrażenia, jakie robią partytury z późniejszych części. Za mało charakterystyczna, za mało mroczna, nie tak bardzo złowroga jakbym chciał, nieco archaiczna... Jednak to zdanie od jakiegoś czasu uległo zmianie. Złożyło się na to kilka czynników, w tym dokładniejsze wsłuchanie się w istotę kompozycji ś.p. Jerry'ego Goldsmitha. Odkąd zacząłem na nowo "wałkować" film (wersja reżyserska w kinach z okazji 25-lecia filmu, od dłuższego czasu jestem także szczęśliwym posiadaczem genialnego pakietu Alien Quadrilogy), "wałkować" zacząłem także muzykę z niego. O dziwo, tak się składa, że ta muzyka bez wątpienia wytrzymuje próbę czasu i naprawdę spełnia swoją rolę w obrazie. I o ile kiedyś uważałem ją ze średnio ciekawą i ogólnie za zaledwie niezłą - tak na dzień dzisiejszy w moim odczuciu jest to oprawa dobra, solidna i bardziej charakterystyczna, niż wydawało mi się za pierwszym razem. Być może z czasem jeszcze bardziej dojrzałem do arcydzieła Ridleya Scotta, jak i do samej ilustracji Goldsmitha, która po wsłuchaniu okazuje się zawierać sporą dawkę mroku, niepokoju, złowrogiego brzmienia i czegoś niezbadanego... Dlaczego wcześniej ta ścieżka nie działała na mnie w taki sposób? Dlaczego wcześniej miałem nieco inne zdanie? Nie wiem, i szczerze mówiąc nie chce mi się w to wnikać...

Opisywane tutaj wydanie to prawdziwy rarytas, biały kruk wśród ścieżek dźwiękowych, a mowa o hiszpańskim, 2-płytowym bootlegu ("Alien - Banda Sonora Original Del Film y Temas Rechazados", co znaczy "Alien - Original Motion Picture Soundtrack & Rejected Themes"), który został wydany w roku 1999 z okazji 20-lecia powstania legendy. Wydany zaledwie w 500-set numerowanych egzemplarzach; szczęśliwcy posiadający tę perełkę niechętnie się jej pozbywają, a jeżeli już do tego dochodzi - ceny np. na eBay'u (największy portal aukcyjny na świecie) są horendalnie wysokie, czemu trudno się dziwić... Aż 46 utworów, ponad 106 minut do odsłuchania. O samej kompozycji nie będę pisał - bo i po co. Kto zna film - zna i muzykę. Warto, a nawet trzeba się skupić na trzech aspektach w przypadku tego bootlega. Po pierwsze - zapomnijcie o średniej jakości nagrania z oficjanego wydania i nieoficjalnego kompletnego score'a. Hiszpańskie wydanie Memory Records to całkowicie odnowiona cyfrowo jakość, dzięki czemu muzyka z "Alien" jeszcze nigdy nie brzmiała tak czysto i wyraźnie - bez szumów, bez zakłóceń. Dopiero teraz można się w pełni rozkoszować poszczególnymi utworami. Pod tym względem to po prostu perełka, a specom od remasteringu należą się ogromne brawa i uściski dłoni. Po drugie - znajduje się tutaj generalnie cała muzyka użyta w filmie, może niekoniecznie w identycznej aranżacji (wszak nie jest żywcem wyjęta z obrazu), ale żadnych konkretnych braków nie usłyszałem. Po trzecie, nie tylko mamy do czynienia z kompozycją ostatecznie użytą w obrazie. Bowiem znajduje się tu także całkiem sporo tematów odrzuconych (większa część drugiego krążka), jednakże bliźniaczo podobnych do efektu końcowego, a różnice są czasami naprawdę minimalne. Swoje alternatywne wersje posiadają utwory: "Main Title - Nostromo", "Hypersleep", "Derelict", "The Jockey" (aż dwie alternatywne wersje), "The Egg Chamber", "The Egg", "Face Hugger", "The Shuttle", "Breakaway - 'Signing Off'", a na pierwszej płycie również "Search". Do tego wszystkiego mały bonus w postaci ponad 5-minutowej, spokojnej suity z filmu, która kończy całość. Prócz tego wszystkiego nie zabrakło dwóch utworów muzyki klasycznej słyszalnej w "Obcym" ("Eine Kleine Nachtmusik" oraz "The Romantic") oraz czterech tematów z filmu "Freud", które Jerry Goldsmith zaczerpnął na potrzeby pierwszej części kosmicznej sagi ("Main Title", "Charlot's Show", "Desperate Case" i "The First Step"). Samo wydanie także zasługuje na uwagę - drukowana okładka, książeczka w środku i ładnie wytłoczone płyty. Powyższe słowa są chyba wystarczającą rekomendacją zawartości tej ścieżki, zawartości wręcz doskonałej - i nic więcej dodawać nie trzeba...

Warto zauważyć, jak ewoluowała moja ocena muzyki do "Alien". Pierwsza recenzja - ścieżka oficjalna - zaledwie 2 gwiazdki, wydanie pozostawiające niedosyt, ocena samej muzyki - średnio-niezła. Recenzja druga - nieoficjalny complete score - zdanie na temat muzyki podobne, natomiast ilość utworów powoduje zwiększenie noty do trzech gwiazdek. I w końcu recenzja trzecia - dopiero teraz w pełni ukształtowane zdanie o całej kompozycji, najważniejsza moja opinia, o której pozwoliłem sobie napisać już na początku recenzji. Samej muzyce ostatecznie wystawiam 3,5 gwiazdki, a 4 widniejące pod spodem są wynikiem jakości opisywanego wydania, wspaniale brzmiącego dzięki perfekcyjnemu odnowieniu, a także dzięki bogatej zawartości materiału. Oczywiście nadal uważam, że partytura z "Alien" jest najsłabszą ilustracją ze wszystkich odsłon, ale moja ocena jest zdecydowanie wyższa niż kiedyś. Natomiast hiszpański bootleg to prawdziwa perełka - takie coś trzeba mieć w swojej kolekcji. Szkoda tylko, że do dostania jest niesamowicie ciężki...

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI