
ALIEN - SPANISH BOOTLEG
MUZYKA: Jerry Goldsmith ROK PRODUKCJI: 1979/1999 WYTWÓRNIA: Memory Records CZAS TRWANIA: CD 1 - 59:57 min., CD 2 - 50:06 min.
Zanim przejdę do konkretnego opisu tego niewątpliwie ekskluzywnego wydania, pozwolę sobie wtrącić kilka słów o muzyce do "Obcego - Ósmego Pasażera Nostromo", mimo dwóch recenzji, które od dawna umieszczone są w dziale. A mianowicie zawsze uważałem muzykę z "Alien" za najsłabszą ze wszystkich odsłon sagi. Oficjalne wydanie pozostawało spory niedosyt, lepiej było ze zdecydowanie dłuższym complete score'em (bootleg). Pisałem w tamtych recenzjach o tym, dlaczego kompozycja do pierwszego "Obcego" nie robi na mnie takiego wrażenia, jakie robią partytury z późniejszych części. Za mało charakterystyczna, za mało mroczna, nie tak bardzo złowroga jakbym chciał, nieco archaiczna... Jednak to zdanie od jakiegoś czasu uległo zmianie. Złożyło się na to kilka czynników, w tym dokładniejsze wsłuchanie się w istotę kompozycji ś.p. Jerry'ego Goldsmitha. Odkąd zacząłem na nowo "wałkować" film (wersja reżyserska w kinach z okazji 25-lecia filmu, od dłuższego czasu jestem także szczęśliwym posiadaczem genialnego pakietu Alien Quadrilogy), "wałkować" zacząłem także muzykę z niego. O dziwo, tak się składa, że ta muzyka bez wątpienia wytrzymuje próbę czasu i naprawdę spełnia swoją rolę w obrazie. I o ile kiedyś uważałem ją ze średnio ciekawą i ogólnie za zaledwie niezłą - tak na dzień dzisiejszy w moim odczuciu jest to oprawa dobra, solidna i bardziej charakterystyczna, niż wydawało mi się za pierwszym razem. Być może z czasem jeszcze bardziej dojrzałem do arcydzieła Ridleya Scotta, jak i do samej ilustracji Goldsmitha, która po wsłuchaniu okazuje się zawierać sporą dawkę mroku, niepokoju, złowrogiego brzmienia i czegoś niezbadanego... Dlaczego wcześniej ta ścieżka nie działała na mnie w taki sposób? Dlaczego wcześniej miałem nieco inne zdanie? Nie wiem, i szczerze mówiąc nie chce mi się w to wnikać... Opisywane tutaj wydanie to prawdziwy rarytas, biały kruk wśród ścieżek dźwiękowych, a mowa o hiszpańskim, 2-płytowym bootlegu ("Alien - Banda Sonora Original Del Film y Temas Rechazados", co znaczy "Alien - Original Motion Picture Soundtrack & Rejected Themes"), który został wydany w roku 1999 z okazji 20-lecia powstania legendy. Wydany zaledwie w 500-set numerowanych egzemplarzach; szczęśliwcy posiadający tę perełkę niechętnie się jej pozbywają, a jeżeli już do tego dochodzi - ceny np. na eBay'u (największy portal aukcyjny na świecie) są horendalnie wysokie, czemu trudno się dziwić... Aż 46 utworów, ponad 106 minut do odsłuchania. O samej kompozycji nie będę pisał - bo i po co. Kto zna film - zna i muzykę. Warto, a nawet trzeba się skupić na trzech aspektach w przypadku tego bootlega. Po pierwsze - zapomnijcie o średniej jakości nagrania z oficjanego wydania i nieoficjalnego kompletnego score'a. Hiszpańskie wydanie Memory Records to całkowicie odnowiona cyfrowo jakość, dzięki czemu muzyka z "Alien" jeszcze nigdy nie brzmiała tak czysto i wyraźnie - bez szumów, bez zakłóceń. Dopiero teraz można się w pełni rozkoszować poszczególnymi utworami. Pod tym względem to po prostu perełka, a specom od remasteringu należą się ogromne brawa i uściski dłoni. Po drugie - znajduje się tutaj generalnie cała muzyka użyta w filmie, może niekoniecznie w identycznej aranżacji (wszak nie jest żywcem wyjęta z obrazu), ale żadnych konkretnych braków nie usłyszałem. Po trzecie, nie tylko mamy do czynienia z kompozycją ostatecznie użytą w obrazie. Bowiem znajduje się tu także całkiem sporo tematów odrzuconych (większa część drugiego krążka), jednakże bliźniaczo podobnych do efektu końcowego, a różnice są czasami naprawdę minimalne. Swoje alternatywne wersje posiadają utwory: "Main Title - Nostromo", "Hypersleep", "Derelict", "The Jockey" (aż dwie alternatywne wersje), "The Egg Chamber", "The Egg", "Face Hugger", "The Shuttle", "Breakaway - 'Signing Off'", a na pierwszej płycie również "Search". Do tego wszystkiego mały bonus w postaci ponad 5-minutowej, spokojnej suity z filmu, która kończy całość. Prócz tego wszystkiego nie zabrakło dwóch utworów muzyki klasycznej słyszalnej w "Obcym" ("Eine Kleine Nachtmusik" oraz "The Romantic") oraz czterech tematów z filmu "Freud", które Jerry Goldsmith zaczerpnął na potrzeby pierwszej części kosmicznej sagi ("Main Title", "Charlot's Show", "Desperate Case" i "The First Step"). Samo wydanie także zasługuje na uwagę - drukowana okładka, książeczka w środku i ładnie wytłoczone płyty. Powyższe słowa są chyba wystarczającą rekomendacją zawartości tej ścieżki, zawartości wręcz doskonałej - i nic więcej dodawać nie trzeba... Warto zauważyć, jak ewoluowała moja ocena muzyki do "Alien". Pierwsza recenzja - ścieżka oficjalna - zaledwie 2 gwiazdki, wydanie pozostawiające niedosyt, ocena samej muzyki - średnio-niezła. Recenzja druga - nieoficjalny complete score - zdanie na temat muzyki podobne, natomiast ilość utworów powoduje zwiększenie noty do trzech gwiazdek. I w końcu recenzja trzecia - dopiero teraz w pełni ukształtowane zdanie o całej kompozycji, najważniejsza moja opinia, o której pozwoliłem sobie napisać już na początku recenzji. Samej muzyce ostatecznie wystawiam 3,5 gwiazdki, a 4 widniejące pod spodem są wynikiem jakości opisywanego wydania, wspaniale brzmiącego dzięki perfekcyjnemu odnowieniu, a także dzięki bogatej zawartości materiału. Oczywiście nadal uważam, że partytura z "Alien" jest najsłabszą ilustracją ze wszystkich odsłon, ale moja ocena jest zdecydowanie wyższa niż kiedyś. Natomiast hiszpański bootleg to prawdziwa perełka - takie coś trzeba mieć w swojej kolekcji. Szkoda tylko, że do dostania jest niesamowicie ciężki... |
![]() |
|
![]() |