AMORES PERROS

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 2000
WYTWÓRNIA: Universal Music
CZAS TRWANIA: CD 1 - 55:11 min., CD 2 - 46:04 min.


CD 1:

01. GUSTAVO SANTAOLALLA - Tema Amores Perros
02. CONTROL MACHETE - Si Senor
03. NACHA POP - Lucha de gigantes
04. GS - El afiche
05. CELIA CRUZ - La vida es un carnaval
06. MEMORIAS
07. TITAN - Corazon
08. GS - Quiebre fuego y revelacion
09. ILLYA KURYAKI & VALDERRAMAS - Coolo
10. GS - Un amor encontrado
11. HOLLIES - Long cool woman (in a black dress)
12. LOS DEL GARROTE - La cumbia del garrote
13. GS - Chico groove
14. BANDA ESPUELA DE PRO - Dame el poder
15. GS - El apartamento
16. CONTROL MACHETE - Pesada
17. GS - Tema Amores Perros + alacama
18. FIEBRE - Lucha de gigantes

CD 2:

01. JULIETTA VENEGAS - Me van a matar
02. CAFE TACVBA - Avietname
03. CAFE TACVBA - Dog: god
04. ILLYA KURYAKI & VALDERRAMAS - Stop, muerte
05. MOVIMIENTO ZURDOK - Una vez mas
06. CONTROL MACHETE - De perros amores
07. DOVER - Love is a bitch
08. BERSUIT VERGARABAT - Perro amor explota
09. ELY GUERRA - Dime cuando
10. FIEBRE - El odio enjaulado
11. MOENIA - Lado animal
12. BANDA ESPUELA DE ORO - Que aranan las entranas



"Amores Perros" czyli "Miłość to Suka" - film nominowany do Oscara, często porównywany do twórczości Quentina Tarantino, Krzysztofa Kieślowskiego czy Luisa Bunuela. Producentem soundtracku jest Argentyńczyk, muzyk - Gustavo Santaolalla. Udało mu się połączyć różne style muzyki na dwóch krążkach, zawierających aż 30 utworów. Pop, rap, techno, i inne style - znajdziemy tutaj wszystko razem zmieszane, w lepszej lub gorszej formie. Znajdziemy tu kilka znanych kawałków - m.in hit brytyjskiej grupy Hollies z 1971 roku - "Long Cool Woman (In A Black Dress)" czy kawałek hiszpańskiej grupy Dover "Love Is A Bitch". Jak już napisałem wyżej - soundtrack zawiera dwie płyty. Jedna z nich to utwory z filmu, druga zaś - muzyka filmem zainspirowana. Lecz po przesłuchaniu mogę śmiało stwierdzić, że ta pierwsza jest jednak ciut lepsza. Przez całość przewijają się te same grupy, jak np. Control Machete, GS, Illya Kuryaki & Valderraman czy Cafe Tacvba. Jeśli lubicie hiszpańskie rytmy, hiszpańskie odmiany rapu czy techna - nie zaszkodzi przesłuchać. Mnie to wszystko jakoś nie przekonało, wszystko wydawało mi się trochę zabawne (a w większości język - nie obrażając niczyjej mowy rzecz jasna :), aczkolwiek znalazłem kilka świetnych piosenek, które spodobały mi się bardzo - np. "Love Is A Bitch" czy "Dog: God" grupy Cafe Tacvba - moim zdaniem najfajniejsza za wszystkich, z początku wolna, ale tylko po to, by pod koniec wejść ostrym gitarowym brzmieniem. Dodatkowo na pierwszej płycie mamy kilkunasto- czy kilkudziesięciosekundowe przerywniki, w których można usłyszeć szczekanie psa, jakąś krótką melodię czy jakieś dziwne odgłosy. Akurat ten element mi się spodobał, szkoda jednak, że jest go tak mało na całości. Ogólnie - to zupełnie średni soundtrack, bardzo mocny przeciętniak. Można przesłuchać w wolnej chwili, bo kilka czy nawet kilkanaście piosenek jest naprawdę dobrych i mogą one miło zaskoczyć. Faktyczna ocena - 2,5 gwiazdki.

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI