
APOCALYPSE NOW - REDUX
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 2001 WYTWÓRNIA: Nonesuch CZAS TRWANIA: 48:43 min.
Początek płyty to... koniec, czyli "The end" zespołu The Doors - utwór w pełni oddający i zapowiadający klimat zarówno filmu, jak i całej ścieżki dźwiękowej, która utrzymana jest w bardzo ponurym, ciężkim, przytłaczającym, wręcz apokaliptycznym stylu narracji muzycznej. Moim ulubionym motywem muzycznym jest numer 4, czyli trwający niewiele ponad jedną minutę "Orange light" - w filmie usłyszymy go w scenie, gdy "stado" helikopterów wzbija się do lotu na tle wschodzącego słońca. Muzyczną kwintesencją filmu jest jednak nieśmiertelny utwór Wagnera "Ride of the Valkyries" - będący tłem muzycznym do sceny ataku amerykańskich Marines na wietnamską wioskę. Godny uwagi jest także utwór "Hung river", niepokojący, rytmicznie kojarzący się z nawałem akcji, strzelaniną i śmiercią (bynajmniej takie skojarzenia miałem podczas słuchania) - przy tej kompozycji "maczał palce" sam reżyser filmu Francis Ford Coppola (podobnie jak przy "Do lung" i "Clean's death"). Reszta muzyki na tym CD jest już zupełnie przygnębiająca i dołująca (choć jest to naprawdę kawał dobrze wykonanej muzycznej roboty), i reasumując; nie polecam tej płytki ludziom o słabych nerwach i pesymistom - bo mogą się podczas słuchania zdołować tak, że przyłożą pistolet do własnej głowy i zrobią sobie prywatny "Czas apokalipsy". Muzyka na płycie jest naprawdę dobra, jednak nie jest łatwa w słuchaniu i zdecydowanie NIE dla każdego; przeznaczona raczej dla wyrobionych słuchowo melomanów, ewentualnie samobójców, chcących odejść z tego świata w rytm piosenki "The end". Opisany powyżej Soundtrack jest wydaniem "zubożonym". Pełne wydanie ścieżki dźwiękowej z "Apocalypse now" jest dwukrotnie droższe i zawiera mnóstwo cytatów z filmu, między innymi słowa: "Uwielbiam zapach napalmu o poranku" wygłaszane przez Roberta Duvalla. |
![]() |
|
![]() |