APOLLO 13 - PROMO SCORE

MUZYKA: James Horner
ROK PRODUKCJI: 1995
WYTWÓRNIA: MCA Records
CZAS TRWANIA: 58:20 min.


01. MAIN TITLE
02. LUNAR DREAMS
03. "ALL SYSTEMS GO" / THE LAUNCH
04. DOCKING
05. MASTER ALARM
06. INTO THE L.E.M.
07. THE DARKSIDE OF THE MOON
08. CARBON DIOXIDE
09. MANUAL BURN
10. "FOUR MORE AMPS"
11. RE-ENTRY & SPLASHDOWN
12. END CREDITS



Program "Apollo" został utworzony na początku lat 60-tych, a jego punktem kulminacyjnym było lądowanie na księżycu statku "Apollo 11". Neil Armstrong, swym pierwszym krokiem postawionym na srebrzystym globi,e zapisał się na zawsze w historii ludzkości. Było to wydarzenie bez precedensu i stanowiło kamień milowy w technologicznym rozwoju naszej planety. Ten wspaniały sukces nie zakończył programu eksploracji najbliższego naturalnego satelity Ziemi. Dziewięć miesięcy później z przylądka Canaveral wystartowała rakieta "Saturn V", wynosząc na orbitę kolejny pojazd kosmiczny, oznaczony numerem 13. Na pokładzie znaleźli się astronauci Jim Lovell (Tom Hanks), Fred Haise (Bill Paxton) oraz Jack Swigert (Kevin Bacon). Mimo iż, od momentu lądowania człowieka na Księżycu nie minęło zbyt wiele czasu, stacje telewizyjne zgodnie określiły tą wyprawę mianem czegoś absolutnie normalnego i pospolitego. Żadna z nich nie zdecydowała się na retransmisję programu Lovella nadawanego z pokładu statku kosmicznego. Media bez skrupułów kreowały natomiast dość ironiczny obraz NASA, jako organizacji zrzeszającej otyłych okularników potrafiących rozwiązać każdy możliwy problem. Sytuacja uległa zasadniczej zmianie, gdy na pokładzie "trzynastki" doszło do eksplozji zbiornika z tlenem, a życie astronautów zaczęło wisieć na włosku. Historię tego wydarzenia można zobaczyć w jednej z najlepszych produkcji Rona Howarda pt. "Apollo 13".

Oryginalne wydanie soundtracku do tego filmu to dla fanów muzyki Hornera totalna katastrofa. Płyta jest poszatkowana jak kapusta na bigos, przeplatając utwory instrumentalne z dialogami i piosenkami z filmu.Na szczęście, na rynku pojawiło się również wydanie promocyjne, w liczbie 500 sztuk, skierowane do członków Amerykańskiej Akademii Filmowej, zawierające tylko i wyłącznie muzykę instrumentalną. Obie wersje pojawiły się praktycznie równocześnie z inną wielką partyturą Hornera - "Braveheart". Powodzenie ścieżki dźwiękowej jest ściśle powiązane z filmem, do którego została ona stworzona i niestety w bezpośredniej konfrontacji ze znacznie bardziej nagłośnioną oraz popularniejszą produkcją Gibsona, film z pogranicza science-fiction i dokumentu nie wytrzymał konkurencji i poległ, pociągając za sobą efekt wirtuozerskiej pracy wielkiego kompozytora, jakim jest James Horner. Tak czy siak, z mojego punktu widzenia jest to jedna z najlepszych prac artysty, jaka kiedykolwiek została przez niego napisana. Z powodu niewielkiego nakładu wydania promocyjnego w ostatnich latach światłu dziennemu ukazał się również bootleg z muzyką z tego filmu. Podobnie jak Oscar Promo wydane przez MCA, również i tutaj spotykamy się tylko i wyłącznie z utworami instrumentalnymi. Niestety jakość muzyki na płycie jest znacznie gorsza od konkurencji, mimo wszystko jednak warto się z nią zapoznać, gdyż pomiędzy nią, a limitowanym wydaniem promocyjnym, występują pewne drobne różnice. Ponieważ wszystkie kompozycje z oryginalnego soundtracku zostały już omówione w znajdującej się na stronie recenzji "Apollo 13", ja skupię się więc na utworach, które znalazły się tylko na wydaniu Oscar Promo oraz na bootlegu.

Pierwszą pozycją, której nie znajdziemy na ogólnodostępnej ścieżce dźwiękowej, jest "Lunar Dreams". Kompozycja ta, co sama nazwa wskazuje, jest wyjątkowo spokojna i nastrojowa. Główny motyw przewodni wykonany na instrumentach dętych jest delikatnie wpleciony w tworzące wyjątkowe tło partie smyczkowe. Utwór jest bardzo podobny do pozycji "Into The L.E.M.", który znalazł się również na oficjalnej płycie. Kolejnym fragmentem partytury, który można odnaleźć tylko na promocyjnym krążku MCA, jest "Docking". Wprowadza on słuchacza w pewien klimat niepewności i oczekiwania., tworząc atmosferę pewnego bliżej nieokreślonego podekscytowania. W sumie wersja Promo jest bogatsza o 5 kompozycji, które nie znalazły się na wydaniu komercyjnym. Ostatnie trzy z nich są umieszczone na płycie jedna po drugiej. "Carbon Dioxide" zaczyna się bardzo spokojnie, by po około minucie zacząć wywoływać u słuchacza uczucia podenerwowania. Mimo, iż pozycja ta jest w przeważającej części stosunkowo spokojna, to jednak umiejętne skomponowane przez Hornera partie smyczkowe i dęte potrafią przyprawić człowieka o gęsią skórkę. Wyraźnie rozpoznawalna jest atmosfera zagrożenia i niepewności. Jest to również szczególnie widoczne w następnych trackach, "Manual Burn" oraz "Four More Amps".

Wydany parę lat temu bootleg z muzyką do "Apollo 13" zawiera praktycznie te same utwory, co płyta promocyjna, plus trzy bonusowe wersje alternatywne kompozycji "Main Title", "All System Go / The Lunch" oraz "Re-entry & Splashdown". Można na niej także znaleźć, w moim przekonaniu, zupełnie niepotrzebne, dwie ścieżki dźwiękowe pojawiające się przy okazji wyświetlania loga THX oraz podkład muzyczny reklamówki Universala. Podsumowując, pragnę serdecznie zachęcić miłośników muzyki filmowej do zapoznania się z omówionymi wydaniami. Z punktu widzenia melomana znacznie bardziej opłacalny, ze względu na jakość muzyki, jest zakup wydania promocyjnego MCA. Płyta nie należy do powszechnie dostępnych, ale można ją czasami spotkać na serwisach aukcyjnych w cenie od 40-150 $. To spore zróżnicowanie zależy od tego, jak często płyta pojawia się w sprzedaży. Większa podarz potrafi czasami znacząco obniżyć cenę. Moja ocena dla tego soundtracku to zdecydowane 5 gwiazdek.

Poniżej okładka wspominanego w recenzji bootlega - Expanded Motion Picture Score (18 utworów).




Ocena:
Autor recenzji: Michał Grabia - MICHUG
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI