ARMAGEDDON

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1998
WYTWÓRNIA: Columbia
CZAS TRWANIA: 56:30 min.


01. AEROSMITH - I don't want to miss a thing
02. JOURNEY (featuring lead vocals by Steve Augeri) - Remember me
03. AEROSMITH - What kind of love are you on
04. ZZ TOP - La grange
05. BOB SEGER & THE SILVER BULLET BAND - Roll me away
06. SHAWN COLVIN - When the rainbow comes
07. AEROSMITH - Sweet emotion
08. JON BON JOVI - Mister big time
09. AEROSMITH - Come together
10. PATTY SMYTCH - Wish I were you
11. OUR LADY PEACE - Starseed
12. CHANTAL KREVIAZUK - Leaving on a jet plane
13. TREVOR RABIN - Theme from Armageddon
14. ANIMAL CRACKERS (vocals by Steven Tyler,
     dialogue spoken by Liv Tyler & Ben Affleck)



Kolejny obraz o ratowaniu Ziemi przed zagładą został "uhonorowany" Malinką jako najgorszy film 1998 roku. Czy słusznie, osąd ten pozostawiam tym wszystkim, którzy obejrzeli lub zamierzają obejrzeć "Armageddon". Jeśli można mieć wątpliwości co do samego filmu, to w przypadku muzyki takowych nie powinno być. Obie płyty (w szczególności score) są po prostu dobre, a sam album to przyzwoita ścieżka dźwiękowa, utrzymana w rockowo - popowym brzmieniu. Jej wielkim atutem jest piosenka "I Don't Want to Miss a Thing" grupy Aerosmith, która była dwukrotnie wyróżniana: autorka tekstu do utworu, Diane Warren otrzymała nagrodę Pop Music przyznawaną przez Amerykański Związek Kompozytorów, Autorów i Wydawców dla najlepszego autora tekstu (21 maja 1999 rok), a nieco później sam utwór zdobył nagrodę 'MTV Movie Awards' w kategorii 'Najlepsza Filmowa Piosenka' (8 czerwca 1999 rok). Poza utworem Aerosmith całkiem przyjemne w odbiorze są kawałki "Roll Me Away" oraz "When the Rainbow Comes". Oba rockowo - popowe, choć daje się również zauważyć charakterystyczne brzmienie country. Na tle tych wszystkich piosenek bardzo dobrze prezentuje się motyw przewodni - "Theme From Armageddon", skomponowany przez Trevora Rabina; szkoda tylko, że jest taki krótki. Ciekawy jest też ostatni utwór, który jest wersją instrumentalną "I Don't Want to Miss a Thing", podczas którego możemy usłyszeć dialog pomiędzy AJ-em (Ben Affleck) i Grace (Liv Tyler). Ponadto w przypadku tej pozycji należy zwrócić uwagę na jedną szczególną rzecz. Bardzo często zdarza się, że składanki nie tworzą jednej, spójnej całości, ponieważ znajdują się na nich różne, mieszające się gatunki muzyczne. Tutaj podobnego problemu nie ma. Kolejność utworów jest prawidłowo dobrana, a cała płyta tworzy harmonijną całość, która trzyma się określonych ram. Dlatego jest to z całą pewnością ścieżka, którą warto przesłuchać.

Ocena:
Autor recenzji: Paweł Łudzeń - GRUBY
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI