ARMITAGE III

MUZYKA: Hiroyuki Namba
ROK PRODUKCJI: 1996
WYTWÓRNIA: Pioneer
CZAS TRWANIA: 77:25 min.


01. DAWN IN MARS
02. ARMITAGE THE MAIN THEME
03. SECOND TYPE
04. CHASE
05. THE KILLER
06. A CITY WITHOUT SUNSHINE
07. PHANTOM WORLD
08. CYBER TRANSMISSION
09. ARMITAGE THE SHORT
10. A TEAR OF CYBORG
11. BIOROID
12. D'ANCLAUDE
13. A CRYSTAL DROP
14. MORE AGGRESSIVE (BONUS TRACK)
15. CYBER BATTLE
16. SILENT WAR
17. MULTI-MATRIX THEATRICAL VERSION ENDING THEME
18. HERE WITH YOU
19. CHEAT! CHEAT!



Z początku, po obejrzeniu "Armitage III" uważałem, że ścieżka dźwiękowa z tego filmu jest całkiem niezła. Jednak po przesłuchaniu soundtracku uważam, że jest więcej niż całkiem niezła. Partytura pana Hiroyuki Namba jest zwyczajnie dobra, miejscami nawet bardzo. Wyróżniają się tu szczególnie wszelkie utwory z filmowych akcji, gdzie na ekranie wszystko stawało się żwawsze, szybsze - ogółem dużo lepsze. Wtedy to właśnie muzyka zaczyna pulsować świetnym basem, mamy świetny, futurystyczny i elektroniczny podkład - to prezentuje naprawdę niezły klimat rodem z filmu science-fiction. Takich kawałków na płycie jest sporo, ale na szczęście są zróżnicowane - więc w tym przypadku znikają wszelkie narzekania na brak pomysłowości. Świetny jest także utwór rozpoczynający całą płytę - klimatyczny, tajemniczy kawałek z całkiem niezłym podkładem. Szkoda tylko, że film (a właściwie wersja pełnometrażowa) nie jest tak świetny i klimatyczny jak sama ścieżka dźwiękowa. Oczywiście podkreślam, że chodzi mi tu tylko i wyłącznie o skróconą wersję pełnometrażową, a nie serię OAV - niestety, ale żadnego z czterech odcinków osobno do tej pory nie widziałem... A jestem prawie przekonany, że seria spodobałaby mi się bardziej niż "Poly Matrix" (właśnie taki tytuł nosi wersja pełnometrażowa). Zapomniałem jeszcze dodać, że na płycie znajduje się jeszcze piosenka, ale jak to w przypadku dobrego, czy nawet średniego anime - piosenka zawsze dobra, i na najwyższym poziomie wykonania. Nie mam nic więcej do powiedzenia / napisania - to była krótka, lecz treściwa recenzja. Soundtrack z "Armitage III" oczywiście polecam, choć jest jedno "ale" - jest raczej trudny do dostania w Polsce.

Poniżej: po lewej - okładka ze wznowionej wersji soundtracku (1997), który został wydany po pojawieniu się na rynku wersji pełnometrażowej - "Armitage III: Poly Matrix" (2 płyty, zawierają aż 41 utworów). Po prawej - inna okładka, którą udało mi się znaleźć w internecie.


    

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI