ATLANTIS

MUZYKA: Eric Serra
ROK PRODUKCJI: 1991
WYTWÓRNIA: Virgin
CZAS TRWANIA: 58:27 min.


01. THE CREATION
02. THE SECRET LIFE OF ANGELS
03. VISIONS OF THE UNDERWAY
04. THE SNAKE
05. IGUANA DANCE
06. DOWN TO THE UNKNOWN WORLD
07. THE MAGIC FOREST
08. IN THE KINGDOM OF SPIRITS
09. THE LEGEND OF MANATEES
10. TIME TO GET YOUR LOVIN'
11. SHARK ATTACK
12. THE REALMS OF ICE



"Atlantis" - w reżyserii Luca Bessona - jest filmem nietypowym. Większość ludzi na siłę wpycha go do szuflady z napisem "filmy dokumentalne" - ja jednak byłabym przeciwna temu pomysłowi. Według mnie nie jest to ani film fabularny, ani dokumentalny. Przez 75 minut obserwujemy życie morskich zwierząt słuchając przy tym wspanialej muzyki Erica Serra. Kompozytor ten znany jest ze swojej współpracy z Bessonem. Napisał on muzykę do wszystkich filmów wyreżyserowanych przez Luca - począwszy od pierwszego obrazu - "Le Dernier Combat", aż do (jak na razie ) ostatniego - "Joanna D'Arc". "Atlantis" została wydana w 1991 roku. Jest siódmą z kolei ścieżką dźwiękową napisaną przez Erica. Tworząc ją miał już za sobą wielki sukces jakim bez wątpienia był album "Le Grand Bleu". W "Atlantis" nie ma aktorów. Widzimy tylko i wyłącznie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Dzięki temu to właśnie muzyka staje się głównym bohaterem filmu. Mamy przed oczami delfiny czy ogromne ławice ryb, które wspaniale poruszają się w takt muzyki. To właśnie czyni ten film tak niepowtarzalnym. Na płycie ze ścieżką dźwiękową znajduje się 12 utworów. Nie znajdziemy na niej motywu przewodniego (którego zresztą Serra nie używa ), dzięki temu - mimo, że nie da się ukryć podobieństwa między utworami - każdy z nich jest na swój sposób inny. Płytę otwiera delikatny i spokojny "The Creation", by za moment usłyszeć "The Snake", podczas którego możemy podziwiać poruszającego się z gracją wielkiego węża morskiego. "Iguana Dance" można potraktować jako pewien przerywnik. Utwór ten różni się od "kojących nerwy" :) poprzednich kawałków. Jest on żywy, szybki, łatwo zapada w pamięć. Słowa, które pojawiają się co jakiś czas zostały napisane przez kompozytora, który także je wykonuje. Ale można powiedzieć, że "Iguana Dance" to wyjątek. Dalej znów mamy do czynienia z muzyką spokojną, przyjemną dla ucha, podczas której słyszymy co jakiś czas odgłosy zwierząt (np. delfinów w "The Legend of Manatees" ), czy widzimy rekina polującego na swą kolejną ofiarę ("Shark Attack"). Utrzymuje się to aż do ostatniego utworu "The Realms of Ice". Na płycie mamy dwie piosenki. Pierwszą z nich jest wspomniana już wcześniej przeze mnie "Iguana Dance", drugą - "Time to get your lovin' ". Do drugiej piosenki słowa zostały napisane wspólnie przez Luca Bessona i Erica. W tym przypadku także Serra śpiewa, ale teraz razem z Vanessą Paradis. Duet ten spisuje się bardzo dobrze.

Myślę, że - jak na muzykę filmową - Eric Serra stworzył dzieło wyjątkowe, gdyż na "Atlantis" przeważają utwory spokojne, kojące, przy których można się zrelaksować i nie myśleć przez chwilę o tym co się dzieje dookoła nas, a dać się ponieść magii "wielkiego błękitu"...

Ocena:
Autor recenzji: Justyna Pawlata - XMOS
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI