
BAD BOYS 2 - COMPLETE SCORE
MUZYKA: Trevor Rabin ROK PRODUKCJI: 2003 WYTWÓRNIA: Nieznana (bootleg) CZAS TRWANIA: 67:16 min.
Wreszcie się doczekałem. Wreszcie dostałem to, co chciałem. Co prawda satysfakcja z recenzowanego przeze mnie nieoficjalnego Complete Score'a nie równa się 100%, ponieważ to nie jest tak naprawdę wydanie kompletne, ale 80% spokojnie daję. Na całą płytę składa się 35 motywów o przeróżnym natężeniu dźwięku, od najbardziej elektryzujących, do takich, które dają i wytchnienie. To nam daje kapkę ponad 60 minut słuchania czystej elektroniki, która w połączeniu z filmowym obrazem daje ostrego powera! Jednakże i poza ramami obrazu soundtracki z filmów Michaela Baya da się słuchać. Za największy plus tego wydania uważam umieszczenie na nim muzyki z prologu i z nieudanego ataku na posiadłość Johnny'ego Tapii w Miami wraz z podkładem z pościgu w porcie Miami. To właśnie na te kawałki czekałem z niecierpliwością i wreszcie je dostałem. To właśnie jest to 80% satysfakcji, bo te motywy zrobiły na mnie największe wrażenie. Gdyby na tym wydaniu pojawiła się muzyka z pościgu na moście, 100% gwarantowanej satysfakcji i basta - wylatuję z kapci.... Reszta mnie nie interesuje, ale fajnie że jest... Ten elektryzujący krążek otwiera "X-Lab" - alternatywny motyw z początku filmu ilustrujący szmuglowanie tabletek ecstasy z Amsterdamu do Miami. Utwór ten najprawdopodobniej napisał Paul Linford - programista w grupie Remote Control Productions (dawna nazwa to Media Ventures), który od czasu do czasu komponuje jakieś pojedyncze perełki, ale głównie zajmuje się programowaniem. Mówię "najprawdopodobniej napisał", gdyż w jego brzmieniu nie doszukuję się stylu głównego kompozytora - Trevora Rabina. Bądź co bądź, zawsze pomijam ten motyw z tego względu, że jest on wersją alternatywną, która daje o sobie znać po pierwszej połowie - trudno wówczas nie usłyszeć wyraźnego odstępstwa w porównaniu z oryginalnym brzmieniem z filmu. Jednocześnie utwór ten jest o połowę krótszy. Prawdziwa uczta dla uszu rozpoczyna się od pozycji nr 2 - "Coffins Coast Guard", który stanowi oryginał sam w sobie, pozbawiony jakichkolwiek zmian kapitalny prolog. Już od pierwszych sekund filmu polubiłem na całego tą muzykę, ponieważ jak to zwykle jest u Baya, ścieżka dźwiękowa idealnie komponuje się z obrazem w każdej sekundzie, jest napisana pod każde jego płynne ujęcie, pod każdy najazd kamery, po prostu pod jego styl i formę. To też sprawia, że jego filmy ogląda się szybko i z sympatią, bo nie zwracamy uwagi na czas, a dajemy się porwać ekranowym przygodom. Paul Linford dał z siebie wszystko jeszcze w jednej scenie - imprezie w klubie Love. Niestety skocznego kawałka pt. "Xtreme machine" próżno gdziekolwiek szukać... Ciąg dalszy ostrych brzmień to już typowe dla Trevora Rabina rytmy - "Swamp KKK I" ze strzelaniny między Bad Boysami a rozwścieczonym gangiem Ku-Klux-Klan. Utwór co prawda nie brzmi identycznie jak w filmie, ale robi wrażenie swoim dynamizmem. Dzięki spokojnym motywom "Tapia" i "Swamp KKK II" możemy złapać oddech i odpocząć od natłoku elektronicznych dźwięków. Ten pierwszy to charakterystyczny w swoim rodzaju motyw Johnny'ego Tapii, który zawsze pojawia się wraz z nim na ekranie w różnych aranżacjach, ale poddana elektronicznej obróbce gitara kojarzy się wyłącznie z narkotykowym bossem. Podobnie sprawa wygląda w przypadku alternatywnego "Tapia's Stuff 1", który ilustruje rozmowę Tapii z Alexeiem - rosyjskim bossem narkotykowym, którego Tapia zamierza wygryźć w Miami. "Tapia's Stuff 2" to oryginalnie brzmiący kawałek z tej samej sceny, a nawet kapke bogatszy w filmowe brzmienia. Kolejny ostry kawałek zasługujący na wyróżnienie to krótki co prawda, ale energiczny "Tapia's Stuff 4", ilustrujący ucieczkę Bad Boysów firmowym vanem z posiadłości mafiozy. W dźwiękach spokojnej i miłej dla ucha melodii mija "Tapia & Syd in Ocean", ilustrujący rozmowę gangstera z siostrą Marcusa Sid w Oceanie Atlantyckim. Często słyszalnym w filmie motywem jest "Cuban Dead Body Chase" i nie jest to żadna ujma, gdyż muzyka jest super i dobrze, że się powtarza. Słyszymy ją m.in. podczas gonitwy Bad Boysów za typkiem Tapii i walki z nim wewnątrz kolejki nadziemnej, którą to scenę ilustruje właśnie ten utwór. W motywie "Sneakin' Mortuary 1a" wyraźnie słychać brzmienia z "Wroga Publicznego" - innej i równie kapitalnej elektronicznej "zadymie" Rabina. Pojawiające się w 40 sekundzie elektroniczne dźwięki "cykania" urozmaicające główną linię melodyczną są bardzo przeze mnie pamiętne i kojarzone głównie z w/w soundtrackiem. Słuchając "Syd's Cover is Blown" należałoby znowu zdjąć czapki z głów! Utwór stawiany przeze mnie w pierwszym rzędzie wraz z muzyką z prologu i pościgu na autostradzie stanowi moją złotą trójkę najlepszych motywów. Największy atut tego bombowego kawałka to oryginalne brzmienie z filmu, bez jakichkolwiek zmian. Tutaj jest tylko zmienna tonacja ilustrująca poszczególne sceny w oblężeniu posiadłości Tapii w Miami. Utwór wyróżnia genialnie brzmiąca gitara elektryczna - idealnie podkreślająca np. lecące śmigłowce, wstawiane momentami spokojniejsze dźwięki gitary klasycznej poddane obróbce elektronicznej - jak zwykle ilustrujące gębę Johnnny'ego Tapii, bombowy dźwięk bębna i bębenków, fantastyczne przejścia i boskie zwieńczenie całości, czyli dynamiczny podkład z pościgu helikopterów w porcie Miami za motorówką z towarem Tapii. To po prostu podkład genialnie podkreślający krótkie ujęcia, w jakich reżyser już od dawien dawna się wyspecjalizował. Jednym słowem majstersztyk! Takimi właśnie elektryzującymi kawałkami kompozytorzy z grupy Remote Control Productions dowodzą, że w ilustracjach do filmów akcji są Bogami. Następujące po sobie dwie wersje utworów pt. "Tapia Has Syd" to kapke zmodyfikowane motywy ilustrujące rozmowy FBI, MPD, DEA, Delty etc. i ostateczne wyruszenie tych grup na ratunek Sid. Kolejne dwie odsłony "Prep for Tapia Sneak" to kawałki ilustrujące przygotowania i zakradanie się grup uderzeniowych do posiadłości Tapii na Kubie. Obie kompozycje są w zasadzie sklonowanymi, ale klimatycznymi utworami, w których głównie króluje świetne brzmienie gitary elektrycznej i dźwięki typowe dla twórczości Trevora Rabina. Słuchając "Cuba Chase" wyraźnie przyspieszamy, bo muzyka odzwierciedla szaloną ucieczkę Bad Boysów, Sid i Kubańczyka Hammerem przed Tapią i jego pobratymcami w mundurach. Wyraźnie słychać w tym motywie akcenty z "Cuban Dead Body Chase", ale tak jak pisałem wyżej, nie ostatni raz usłyszymy tę dynamiczną nutę. Tą potężną dawkę dynamizmu wieńczą dwie muzyczne wersje z finałowej sceny na polu minowym przed amerykańską bazą wojskową w Guantanamo. Pierwsza to wersja alternatywna, wyraźnie zmodyfikowana, druga to oryginalnie brzmiąca filmowa wersja, która wypada o wiele lepiej. Na podsumowanie powiem jeszcze raz, że zabrakło mi przede wszystkim kosmicznej muzyki z pościgu na autostradzie, tego głębokiego basu idealnie podkreślającego tłuczone samochody, tarcie blach etc. Gdyby się znalazła na tym stosunkowo bogatym complete scorze, po prostu skakałbym z radości. Jednakże 80% satysfakcji po odsłuchaniu tego bootlega spokojnie pozwala przyznać mu silne 4,5 gwiazdki. Fani stylu grupy Remote Control Productions powinni odczuć satysfakcję murowaną! Dla zainteresowanych podaję właściwą kolejność utworów: 02, 05, 03, 04, 06, 16, 08, 10, 11, 14, 15, 17, 18, 20, 24, 25, 29, 30, 32, 33,35. Reszta motywów to mixy lub wycięte kawałki z całej zawartości, jak i wersje alternatywne. |
![]() |
|
![]() |