
BATMAN FOREVER
MUZYKA: Różni wykonawcy ROK PRODUKCJI: 1995 WYTWÓRNIA: Atlantic CZAS TRWANIA: 59:26 min.
To, że "Batman Forever" do pięt nie dorasta burtonowskim "Batmanom", wie chyba każdy miłośnik Człowieka-Nietoperza, no ale roztrząsajmy tematu wątpliwego dzieła Schumachera, bo i tak lepsze jest niż totalne nieporozumienie, jakim okazał się "Batman & Robin". Muzyka do trzeciej części przygód Mrocznego Rycerza Gotham City to przełamanie jakby pewnej konwencji - płyty do poprzednich części miały muzykę czysto instrumentalną, stworzoną przez Danny'ego Elfmana. Tutaj natomiast mamy już składankę - i do tego całkiem przeciętną. Pierwszy aspekt: większość utworów jest dość smętna i nijaka - brak im jakiegoś "ducha" (no może poza "The Hunter Gets Captured By The Game" Massive Attack oraz "Smash It Up" The Offspring). Z pewnością na całej płycie wyróżniają się dwie wspaniałe piosenki - U2 "Hold me, thrill me, kiss me, kill me" (piosenka przewodnia) oraz Seal "Kiss from a rose". To one niewątpliwie podnoszą całą ocenę. Gdyby nie to - byłoby dużo gorzej... Drugi aspekt: nowy, odświerzony motyw przewodni autorstwa Elliota Goldenthala, który jest równie dobry jak poprzedni i równie szybko wpada w ucho. Ale oto niespodzianka - nie znajdziecie go na tym krążku! Rozumiem, że to składanka, a nie score (oczywiście i ten jest dostępny na rynku, a recenzja już w dziale), ale tak charakterystyczny i świetny temat można było tutaj umieścić. Tym bardziej, że na soundtracku do kolejnej części (również album) ów motyw się już znajduje... Te dwa aspekty decydują w głównej mierze o ocenie końcowej. Spójrzmy prawdzie w oczy - jest bardzo przeciętnie. Poniżej także dwie okładki z dwóch singli promujących film. Po lewej - wydanie zawierające 3 utwory: "Hold Me, Thrill Me, Kiss Me, Kill Me" (U2), temat przewodni autorstwa Elliota Goldenthala oraz "Tell Me Now" (Mazzy Star). Po prawej - wydanie z utworem "The Riddler" (Method Man).
|
![]() |
|
![]() |