BATMAN & ROBIN

MUZYKA: Różni wykonawcy
ROK PRODUKCJI: 1997
WYTWÓRNIA: Warner Bros.
CZAS TRWANIA: 73:10 min.


01. SMASHING PUMPKINS - The end is the beginning is the end
02. BONE THUGS 'N' HARMONY - Look into my eyes
03. R. KELLY - Gotham City
04. ARKANA - House on fire
05. R.E.M. - Revolution
06. JEWEL - Foolish games
07. GOO GOO DOLLS - Lazy eye
08. LAUREN CHRISTY - Breed
09. SOUL COUGHING - The bug
10. MOLOKO - Fun for me
11. ME' SHELL NDEGEOCELLO - Poison Ivy
12. ERIC BENET - True to myself
13. ELLIOT GOLDENTHAL - A Batman overture
14. UNDERWORLD - Moaner
15. SMASHING PUMPKINS - The beginning is the end is the beginning



Mimo, iż film okazał się totalną klapą i do tej pory to najgorsza część o przygodach Batmana, to trzeba przyznać, że oprawę muzyczną ma całkiem przyzwoitą. Składanka z "Batman & Robin" jest trochę lepsza od poprzedniej ("Batman Forever"), a ocenę podnoszą nie tylko - jak w poprzedniczce - dwie piosenki. Tutaj już większość piosenek jest zwyczajnie dobra, a na szczególną uwagę zasługują z pewnością dwa utwory w wykonaniu Smashing Pumpkins - "The end is the beginning is the end" oraz "The beginning is the end is the beginning", a także motyw przewodni Elliota Goldenthala (równie dobry, jak jego pierwowzór stworzony przez Danny'ego Elfmana), którego tak bardzo brakowało na soundtracku z poprzedniej odsłony (przypominam, iż mówię o składance). Natomiast brakuje tu jakiejś naprawdę dobrej piosenki przewodniej, jaką z pewnością miał "Forever" (U2 - "Hold me, thrill me, kiss me, kill me"). Co tu więcej pisać - całość jest z pewnością ciekawsza niż część poprzednia, trochę lepsza, ale ogólnie "Batman & Robin" i "Batman Forever" to dwie bardzo podobne składanki. Ale mimo wszystko płyta z kolejnej części dostaje jedną gwiazdkę więcej - gdyż sobie na nią zwyczajnie zasłużyła.

Poniżej dwa single do filmu - R. Kelly ("Gotham City") i Smashing Pumpkins ("The End Is The Beginning Is The End").


    

Ocena:
Autor recenzji: Adam Łudzeń - ALIEEN
e-mail

POWRÓT DO WYBORU RECENZJI